• Sklep
  • Odbierz prezent
Polskie Smart Money skupują akcje na potęgę

W ostatnich latach, bardzo często mamy do czynienia z tzw. wezwaniami do sprzedaży akcji spółek z warszawskiego parkietu w celu ich całkowitego wycofania z obrotu i tym samym, z rynku regulowanego. Najpierw Michał Sołowow - najbogatszy Polak według rankingu Forbesa wykupił wszystkie nieznajdujące się w jego rękach akcje Synthosu za bagatela 2,44 mld zł! A liczyć to on przecież potrafi. W ostatnim wywiadzie, właśnie dla Forbesa mówił, że wciąż mieszka w niewielkim domu odziedziczonym po Matce! Pamiętam, jak w 2017 roku zadzwonił do mnie dziennikarz Polskiego Radia z zapytaniem o mój komentarz w sprawie wezwania na akcje Synthosa i odpowiedziałem mu bardzo prosto i na temat: Sołowow wycofuje swoją największą spółkę z giełdy, bo to twardo stąpający po ziemi biznesmen, który potrafi liczyć swoje pieniądze i stwierdził, że po prostu się mu to bardzo opłaca, bo wycena Synthosu na giełdzie była mocno zaniżona.

Opłacało się zatem skupić wtedy wszystkie akcje z rynku i wycofać spółkę z obrotu giełdowego, mając ją całkowicie na własność i posiadając możliwość wypłacania tylko sobie całej dywidendy.

Wcześniej to samo, ten były rajdowiec, zrobił z Cersanitem, który teraz świetnie funkcjonuje poza GPW. 
Ostatnio bardzo aktywny jest inny krezus giełdowy - Roman Karkosik, który zasłynął przejęciem Boryszewa - producenta między innymi słynnego płynu Borygo, który przekształcił się w potężny konglomerat przemysłowy wart ponad 1 mld zł. Ogłosił tzw. wezwanie do sprzedaży dwóch kontrolowanych przez siebie spółek - Alchemii i Impexmetalu w celu wykupu wszystkich pozostałych akcji i wycofania spółek z obrotu. Na ten cel biznesmen, posiadający prywatny Pałac Przeździeckich na ulicy Foksal w Warszawie, wyda 140 mln zł na akcje Alchemii oraz 272 mln zł na Impexmetal, co daje łączną kwotę 412 mln zł! Czyżby Karkosik, aż tak narzekał na nowe regulacje informacyjne MAR (Market Abuse Regulation) czy koszty audytów zewnętrznych, że postanowił wydać 412 mln zł jednorazowo i uciec z giełdy gdzie pieprz rośnie? Według mnie powód jest zupełnie inny - on po prostu uważa, że to jest mega pokoleniowa okazja i, że kiedyś za kilkanaście, kilkadziesiąt lat będzie z tej decyzji bardzo dumny i zarówno on, jak później jego wnuki i prawnuki będą spijali z tego przysłowiową śmietankę.

Nie można w tym miejscu absolutnie zapomnieć o słynnej rodzinie Kulczyków. Pani Dominika Kulczyk ogłosiła przecież wezwanie do sprzedaży pozostałych akcji (chęć kupna) Polenergii za ponad 463 mln zł! Zygmunt Solorz-Żaka też nie pozostał zbyt długo bierny i zachęcony poczynaniami wcześniej wymienionych, bogatych znajomych, ogłosił chęć wykupu pozostałych akcji kontrolowanego przez siebie Zespołu Elektrowni PAK (Pątnów-Adamów-Konin)! Chce skupić wszystkie akcje i wycofać spółkę z giełdy! W reakcji na tę informację kurs spółki wzrósł następnego dnia o 14%!

Artykuł jest dostępny dla czytelników magazynu FXMAG.

Chcesz uzyskać dostęp do artykułu?


Albert Rokicki

Autor bloga Longterm. Od 2000 roku inwestor indywidualny, zwolennik analizy fundamentalnej, wyznawca filozofii Warrena Buffetta i Filipa Fishera.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk