• Sklep
  • Odbierz prezent
glapiński rpp

Wczoraj Rada Polityki Pieniężnej po raz kolejny zdecydowała się na utrzymanie rekordowo niskich stóp procentowych. Od ponad 3 lat decydenci nie dokonali żadnych zmian w nastawieniu polityki pieniężnej. Ich postawy nie zmieniła nawet roszada na stanowisku prezesa NBP (i zarazem przewodniczącego RPP) – niespełna 2 lata temu funkcję przejął od Marka Belki Adam Glapiński.

 

Wiele wskazuje na to, że okres rekordowo niskich stóp zostanie przedłużony do 5 lat, a może nawet dłużej. Prezes Adam Glapiński sukcesywnie odsuwał w ostatnim czasie perspektywy zacieśniania polityki pieniężnej. Po wczorajszym posiedzeniu nie posunął się jednak dalej w przód. Jego zdaniem, do końca 2019 roku nie ma co liczyć na podwyżki stóp, a okres stabilizacji ich poziomu może przeciągnąć się nawet na 2020 rok. Jest to oczywiście zależne od tego, czy sytuacja w gospodarce będzie rozwijać się zgodnie z prognozami.

„Gdyby wystąpiły zjawiska, które będą miały silny skutek ekonomiczny, to odniesiemy się do nich. Zakładając, że nie ma nadzwyczajnej sytuacji, to widziałbym także 2020 r. jako okres stabilizacji. Lata 2018 i 2019 r. są pewne, choć w Radzie mamy różne stanowiska, ale mówię tu o przekonaniu dominującym oraz o moim osobistym” – powiedział wczoraj Glapiński.

 

Polski cud gospodarczy

Prezes NBP wskazał, że obecnie nie ma powodów do tego, by myśleć o podwyżkach stóp procentowych. Wszystko przez to, że pomimo wysokiego tempa wzrostu gospodarczego w Polsce inflacja utrzymuje się na umiarkowanych poziomach, wskazując na to, że gospodarka nie przegrzewa się. Glapiński nazywa to „cudem finansowym” – mamy za sobą wiele kwartałów bezinflacyjnego wzrostu, a dodatkowo nie widać nawet wzmożonej presji inflacyjnej, której się obawiano.

Od trzech kwartałów polska gospodarka rozwija się w tempie ok. 5% (r/r). W tym okresie inflacja utrzymywała się w dolnej granicy docelowego przedziału (cel NBP to 2,5% +/- 1 p.p.), a w I kwartale tego roku nawet poniżej dolnej granicy, osiągając poziom 1,3%.

 

Polityka RPP negatywna dla złotego?

Glapiński był wczoraj pytany o to, czy polityka stabilnych (tożsama z polityką rekordowo niskich) stóp procentowych nie wpływa negatywnie na złotego. W ostatnim czasie polska waluta osłabiała się, a jej perspektywy nie są najlepsze. Wszystko przez to, że coraz więcej gospodarek rozwiniętych zaczyna myśleć o zacieśnianiu polityki pieniężnej. W ubiegłym roku do Fed z podwyżkami stóp dołączyły Bank Kanady i Bank Anglii. W tym roku EBC zamierza zakończyć program QE i być może w połowie przyszłego roku zacząć podnosić stopy procentowe. Glapiński nie obawia się jednak, że bierność Rady Polityki Pieniężnej odbije się negatywnie na polskiej walucie.

"Mamy zasadę, by w ogóle się nie wypowiadać o kursie złotego, by nie zaburzać rynku. Mogę tylko powiedzieć, że to nie budzi w nas żadnego niepokoju. Dolar się umocnił, bo Stany Zjednoczone zacieśniają politykę monetarną i luzują politykę fiskalną. To jest naturalne, że jak dolar się umocnił, to jest taki skutek" - powiedział Glapiński. "Obserwujemy bilans handlu zagranicznego, wszystkie salda i nic z tego niepokojącego nie wynika. Na razie to kurs złotego utrzymuje się w takich granicach, że nie stanowi żadnego problemu dla polskiej gospodarki" - dodał.

 

A jeśli RPP się myli?

Należy wskazać, że dalsze osłabienie złotego może stanowić istotny czynnik ryzyka dla planów RPP. Polityka pieniężna w innych krajach nie sprzyja polskiej walucie. Jeśli trend ten zostanie utrzymany, to presja inflacyjna może pojawić się ze strony dóbr importowanych, które staną się droższe. Drugim czynnikiem napędzającym inflację może być ten, który jeszcze kilka lat temu ją tłumił, a więc rynek ropy naftowej. Wzrosty cen ropy to w kontekście potencjalnego wzrostu inflacji czynnik tymczasowy, ale w połączeniu ze słabym złotym może on mocno podkręcić dynamikę cen.

O ile w perspektywie roku zagrożenia dotyczące złotego wydają się być w miarę pod kontrolą, to wiele może zmienić się po tym jak EBC zacznie podnosić stopy procentowe lub chociaż zapowiadać podwyżki stóp. Gdy Fed rozpoczynał podwyżki stóp, takie kraje jak Meksyk czy Brazylia zdecydowały się na podążanie za nim, m.in. by nie osłabić konkurencyjności własnej waluty i nie ograniczyć dopływu kapitału zza granicy. W podobnej sytuacji może znaleźć się Polska. O tym, że polityka EBC ma znaczenie dla działań RPP decydenci mówili już wcześniej. Być może więc zmiana kierunku polityki EBC zmieni również retorykę Rady.


Jakub Wilk

Content Manager i redaktor portalu FXMAG.PL. Zwolennik łączenia analizy technicznej i fundamentalnej, ze szczególnym uwzględnieniem polityki banków centralnych. Pasjonat rynku metali szlachetnych.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk