• Odbierz prezent
Polska a podobne kraje regionu. Kto radzi sobie lepiej?

Kolejne napływające dane makroekonomiczne potwierdzają, że sytuacja gospodarcza Polski jest dobra. Wszystko wskazuje, że pod tym kątem najbliższe lata również powinny być dla naszego kraju łaskawe.

Nie jesteśmy jednak wyjątkowi – pozostałe kluczowe gospodarki regionu również mają się czym pochwalić. Zobaczmy, jak Polska radzi sobie na tle Czech, Rumunii i Węgier.

Wielkość i struktura gospodarek

Porównując PKB czterech krajów, widać, że Polska zdecydowanie wyróżnia się wielkością
– dane za 2018 rok wskazują, że PKB naszego kraju było o zaledwie 8,5% niższe niż łączna wielkość produktu krajowego Czech, Rumunii i Węgier. Nie powinno być to jednak zbyt dużym zaskoczeniem, mniej więcej odpowiada bowiem różnicy w populacji między krajami.

Więcej powiedzieć może nam PKB per capita, a zwłaszcza PKB per capita według parytetu siły nabywczej w dolarach międzynarodowych, który jest często wykorzystywany do porównywania standardu życia między poszczególnymi krajami. Pokazuje on, że mimo największej gospodarki, pod względem dobrobytu Polska wcale nie przoduje, wyraźnie odbiegając od Czech. Pod tym względem wypadamy stosunkowo podobnie co Węgry, i nieco lepiej niż Rumunia.

Tabela 1 Roman Ziruk

Struktura PKB we wszystkich czterech krajach wygląda bardzo podobnie. W ujęciu sektorowym największy udział w PKB mają usługi. Zgodnie z danymi skompilowanymi przez Bank Światowy i OECD, w 2018 roku* stanowiły w wybranych krajach średnio 56% PKB. Na drugim miejscu znajduje się przemysł (w tym budownictwo), który w podanym okresie stanowił średnio 29% PKB. Na samym końcu plasuje się z kolei rolnictwo (w tym leśnictwo i rybołówstwo), którego udział odpowiadał średnio 3% PKB.

*dane dla Polski dla wszystkich wymienionych sektorów pochodzą z 2016 roku, dane dotyczące sektora przemysłu (przetwórstwa) dla Rumunii pochodzą z 2017 roku.

Wykres 1 Ziruk Roman

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych dostępnych w bazie Banku Światowego (www.data.worldbank.org)

Porównując kraje, można zauważyć, że przemysł (szczególnie przetwórstwo przemysłowe) odgrywa nieco większą rolę w Czechach, z kolei rolnictwo – w Rumunii. W przeszłości Rumunia jednak jeszcze bardziej odstawała pod tym względem – w 1995 roku rolnictwo stanowiło aż 18% jej gospodarki, kiedy średnia dla pozostałych trzech krajów wynosiła jedynie 5,5%. Od tamtej pory udział rolnictwa w strukturze rumuńskiego PKB spadał, zbiegając do średniej dla trzech pozostałych państw regionu. Od 2015 r. nie ulega jednak większym wahaniom, utrzymując się w okolicy 4% PKB kraju.

Wzrost PKB: Węgry liderem regionu

Gospodarki wszystkich czterech krajów rosną szybko, przeciętnie dużo szybciej niż cała UE. Bazując na wyrównanych sezonowo danych Eurostatu za drugi kwartał widać, że pod kątem dynamiki PKB ostatnio najlepiej radzą sobie Węgry - kraj ten w podanym okresie rósł aż o 5,2% w ujęciu rocznym. Polska i Rumunia również notowały imponujący wzrost, odpowiednio 4,2% i 4,5%. Czechy z kolei musiały zadowolić się ostatnim miejscem ze wzrostem o 2,8%. O ile ekspansja gospodarcza Czech może wydawać się stosunkowo niska na tle pozostałych kluczowych krajów regionu, to jednak należy zwrócić uwagę, że wzrost w ostatnich kwartałach był tam niezwykle stabilny. Czechy wydają się być bardziej dojrzałą gospodarką, która ma nieco niższy potencjał wzrostu. 

Jeśli spojrzymy na dłuższy horyzont czasowy – pięć lat wstecz – sytuacja wygląda nieco inaczej. W podanym okresie najlepiej radziła sobie Rumunia, której wzrost znacząco podbijają jednak dane za rok 2017. Wtedy, w konsekwencji poluzowania polityki fiskalnej i związanego z tym boomu konsumpcyjnego, kraj ten notował wzrost o około 7% w ujęciu rocznym i skalą ekspansji przypominał Chiny. Dalsze miejsca zajmują Polska i Węgry, a stawkę ponownie zamykają Czechy.

Bieżący i przyszły rok powinny przynieść utrzymanie wysokiego tempa wzrostu gospodarczego w podanych krajach – Międzynarodowy Fundusz Walutowy prognozuje, że wzrost polskiej gospodarki w 2019 i 2020 roku wyniesie odpowiednio 4% i 3,1%, rumuńskiej – 4% i 3,5%, węgierskiej – 4,6% i 3,3%, z kolei czeskiej – 2,5% i 2,6%.

Przykład Rumunii pokazuje, jak dużą wagę dla wzrostu gospodarczego może mieć konsumpcja. Zgodnie z ostatnimi danymi skompilowanymi przez Bank Światowy i OECD udział konsumpcji samych gospodarstw domowych* w PKB w ubiegłym roku wyniósł w Rumunii aż 62%, nieco więcej niż w Polsce (58%), na Węgrzech (49%) czy też w Czechach (47%). Jeśli pod uwagę weźmiemy całą konsumpcję (też rządową), udział w PKB oczywiście wzrośnie, jednak miejsca na liście rozłożą się identycznie.

* i instytucji typu non-profit świadczących usługi na ich rzecz.

Artykuł jest dostępny dla czytelników magazynu FXMAG.

Chcesz uzyskać dostęp do artykułu?


Roman Ziruk

Analityk Ebury międzynarodowej firmy specjalizującej się w usługach finansowych dla małych i średnich przedsiębiorstw, która posiada status instytucji pieniądza elektronicznego. Ebury to fintech, który pomaga przedsiębiorstwom rozwijać biznes na rynkach zagranicznych, eliminując bariery w obszarze rozliczeń, transakcji walutowych oraz zarządzania ryzykiem walutowym. Firma umożliwia transakcje w ponad 140 walutach, w tym wielu walutach odległych krajów (m.in. lira turecka, rupia indyjska, chiński juan, real brazylijski, tajski bat, meksykańskie peso) oraz dostarcza sprawdzone rozwiązania w handlu zagranicznym, dotychczas niedostępne dla polskich firm.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk