• Odbierz prezent
Kursy walut oraz notowania giełdowe. Makro z peryferii strefy euro zdecydowanie gorsze od pesymistycznych oczekiwań!

Po pewnym odreagowaniu na rynku i zwyczajowym zakończeniu pierwszej panicznej fali spadków, pojawiły się obawy o kształtowanie się kolejnej, której podstawą jest to, że pandemia koronawirusa uderza gospodarkę USA mocniej niż wcześniej sądzono, a kolejni analitycy podwyższają prognozy stopy bezrobocia, a obniżają szacunki dynamiki PKB (mówimy tu już o potężnym kurczeniu się amerykańskiego PKB).

Jedną stroną medalu jest właśnie to, że lockdown potrwa dłużej, drugą natomiast to, że może się rozpocząć gra pod kolejne hojne programy pomocowe. Póki co, w zeszłym tygodniu, wygrywali pesymiści. Indeks S&P500 stracił 2,08%, ale wciąż jest wyraźnie powyżej marcowych dołków. W Europie relatywnie nieźle radziły sobie Niemcy – DAX spadł o 1,11%, ale za to już francuski CAC40 zniżkował o 4,53%. Dane makro z peryferii strefy euro były gorsze od pesymistycznych oczekiwań, ale tak naprawdę skala problemu dopiero się rysuje. EBC zrobił jeszcze stosunkowo mało i to może też być jakiś potencjalny czynnik korygujący zbyt dużą przecenę akcji.

W Warszawie sytuacja wyglądała całkiem dobrze, ale za to wcześniejszy tydzień był słaby. Tym razem jednak indeks WIG20 wypracował solidny wzrost o 2,07%, jednak złożyło się na to kilka czynników. Mocny wzrost zanotował PGNiG, zyskując ponad 13%, ale to efekt zdarzenia jednorazowego jakim jest wygranie spory z Gazpromem o wartości 1,5 mld USD. Ceny ropy naftowej, nawet uwzględniając obecne odbicie, są wciąż nisko. Wspiera to z kolei marże rafineryjne, na czym zyskują Lotos i Orlen i to kolejne duże spółki rosnące o kilkanaście procent. W defensywie dalej były banki. Fatalne wyniki wstępne za I kw. podało CCC, ale kurs jest już tak nisko, że specjalnie na to nie zareagował. Małe spółki rosły już mniej, bo o 1,34%, natomiast mWIG40 zanotował nawet spadek o 0,15%. Spory w tym udział sektora bankowego, a przede wszystkim ING. Mocno, bo o 13%, zniżkowały też walory Benefitu. Dostawca kart sportowych podał dobre wyniki za 2019 r., jednak rynek przestraszył się obecnej sytuacji i potencjalnie wygenerowanej straty operacyjnej. Natomiast na uwagę dalej zasługuje sektor gier komputerowych, którego najwięksi przedstawiciele (CD Projekt, Playway, Ten Square Games) są już blisko powrotu do maksimów cenowych. W drugiej fazie bessy, po panice, gdy wszystko traci, właśnie warto wybierać te spółki, które mają szansę dosyć dobrze odnaleźć się w nowej rzeczywistości.

Po tygodniu bardzo bogatym w dane makro, w tym nowe informacje z amerykańskiego rynku pracy, bieżące kalendarium wygląda ubogo. Warte wspomnienia są na pewno dane z Chin o inflacji CPI i PPI, a także analogiczne odczyty z USA. Rynek będzie też śledził informacje z amerykańskiego rynku pracy, a tygodniowe nowe wnioski o zasiłek dla bezrobotnych obecnie najlepiej ukazują dynamikę pogarszania się sytuacji w USA. W środę opublikowany zostanie protokół z ostatniego posiedzenia FOMC, ale inwestorzy raczej już patrzą na perspektywę kolejnych działań, a przede wszystkim na rozszerzanie programów fiskalnych, o czym pozytywnie wypowiadał się prezydent Trump i co daje sporą dawkę optymizmu na giełdach na początku tego tygodnia.

 

Notowania: DAX

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/XETR:DAX/

MM Prime TFI

MM Prime TFI S.A. jest niezależnym towarzystwem funduszy inwestycyjnych, opierającym się w pełni na polskim kapitale. Towarzystwo nie należy do żadnej kapitałowej grupy bankowej czy ubezpieczeniowej - jego założycielami są członkowie zarządu oraz rady nadzorczej spółki. Akcjonariuszami są także zarządzający funduszami, co stabilizuje politykę inwestycyjną firmy. MM Prime TFI S.A. zarządza funduszami inwestycyjnymi zamkniętymi o zróżnicowanych klasach aktywów.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk