• Sklep
  • Odbierz prezent
PlusToken - największa kryptowalutowa piramida finansowa w historii

Przestrzeń wirtualnych walut ze względu na swój zdecentralizowany charakter, rosnącą popularność i wciąż niewielki odsetek osób, które są w stanie poruszać się w niej z zachowaniem zasad bezpieczeństwa jest idealnym środowiskiem dla finansowych oszustów i twórców piramid finansowych. Łapią oni w swoją sieć naiwnych, chciwych i nieodpowiednio przygotowanych inwestorów liczących na szybkie zyski i, co gorsza, często wprowadzających do programu nowe osoby, jak ma to miejsce w strukturach tego typu. Przykładem takiej kryptowalutowej piramidy finansowej jest PlusToken - chiński projekt, który oferował zbyt wiele, aby można było uznać go za wiarygodny i warty uwagi. Nie przeszkodziło to jednak ponad trzech milionom użytkowników z całego świata, w tym również z Polski, w powierzeniu mu swoich środków w kryptowalutach, o odzyskaniu których najprawdopodobniej mogą zapomnieć.

Czytaj także: Uważaj na scam - wg badań ponad 80% ICO to oszustwo!

ICO jest obecnie popularnym sposobem pozyskiwania funduszy. Wiąże się z nim jednak duże ryzyko dla inwestorów. Firma Satis Group opublikowała wyniki swoich badań, dzięki którym możemy poznać dane z rynku ICO. Ile funduszy zebrano? Ile ICO zakończyło się sukcesem, a ile odniosło niepowodzenie? Jak w.. Czytaj
Uważaj na scam - wg badań ponad 80% ICO to oszustwo!

 

Exit scam z ponad 3 mld dolarów w kryptowalutach?

O projekcie PlusToken po raz pierwszy zrobiło się naprawdę głośno ponad miesiąc temu, na początku lipca. Wówczas pojawiły się pierwsze pogłoski o jego upadku i ucieczce założycieli ze środkami ulokowanymi przez inwestorów. Kilka dni wcześniej, od 27 czerwca, grupy i fora dyskusyjne, a także sam Twitter wypełniły się setkami pytań od zaniepokojonych inwestorów, sygnalizujących brak możliwości wypłaty swoich środków z portfela PlusToken Wallet. Dość szybko pojawiły się podejrzenia tzw. exit scamu twórców platformy, wraz z kryptowalutami wartymi wówczas łącznie ponad 3 mld dolarów, co czyni PlusToken jak dotąd największą upadłą piramidą finansową bezpośrednio powiązaną z kryptowalutami.

Warto dodać, że już w marcu tego roku chińska policja w prowincji Hunan wszczęła dochodzenie przeciwko PlusToken i dokonała aresztowań kilku promotorów projektu, a także wydała międzynarodowy list gończy za Chenem Zihanem, uznawanym za koordynatora projektu na terenie Chin. Zihan nie cieszył się wolnością zbyt długo, gdyż 29 czerwca został zatrzymany przez lokalną policję na terenie Vanuatu, wraz z pięcioma wysoko postawionymi w strukturach PlusToken osobami.

O tym, co stało się z ulokowanymi przez inwestorów środkami w kryptowalutach było cicho aż do połowy sierpnia. Wstępnie oszacowano straty na ponad 200 tys. bitcoinów (BTC), 800 tys. Etherów (ETH) oraz 26 mln EOS, wartych łącznie ponad 3 mln dolarów. W sobotę 17 sierpnia media rozgrzała informacja o rzekomych transakcjach na środkach w BTC skradzionych przez PlusToken - łącznie były to cztery operacje na sumę niemal 23 tys. bitcoinów, wycenianych wówczas na 240 mln dolarów. Podobnych operacji w przyszłości zapewne będzie więcej - twórcy piramidy finansowej, dysponujący skradzionymi środkami, będą chcieli systematycznie je upłynniać, przenosząc na nowe adresy i wysyłając w niewielkich transzach na giełdy kryptowalut. Firma analityczna PeckShield udostępniła również informacje o transakcjach z kilkunastu adresów PlusToken, które odbyły się na początku lipca - wówczas część środków została upłynniona na giełdach Huobi i Bittrex.

 

Na czym polegał „rewolucyjny model zarabiania” w PlusToken?

Mimo, że oficjalna witryna internetowa projektu obecnie już nie działa (w sieci wciąż znajduje się kilkanaście anglojęzycznych stron przypominających oficjalną witrynę, prowadzonych przez promotorów PlusToken liczących na skorzystanie z ich kodu polecającego), warto przypomnieć czym tak naprawdę PlusToken zachęcał swoich użytkowników i na czym polegał cały program inwestycyjny.

Projekt pojawił się w sieci w kwietniu 2018 r. i od samego początku przybrał dość niepozorną formę „multiwalutowego, zdecentralizowanego portfela kryptowalutowego z dziesięcioma warstwami zabezpieczeń”. PlusToken wychodził ze słusznego założenia, twierdzącego że im bardziej skomplikowana i rozbudowana nazwa, tym łatwiej będzie zwabić niedoświadczonych użytkowników. Co ciekawe, portfel od samego początku nie miał nic wspólnego z decentralizacją, gdyż był to tzw. custodial wallet, co oznacza że jego użytkownicy nie mieli dostępu do kluczy prywatnych ulokowanych na nim środków (podobnie jak np. na giełdzie kryptowalut), zaś „dziesięć poziomów zabezpieczeń” było zwykłym marketingowym bełkotem. Portfel początkowo obsługiwał depozyty w bitcoinie, Etherze i EOS, następnie zaś rozszerzając kompatybilność do Bitcoin Cash (BCH), Dash, Litecoina (LTC) i XRP i udostępniając wersję mobilną portfela na systemy iOS i Android.

Sam projekt chwalił się swoimi południowokoreańskimi korzeniami i zespołem developerów pracującym wcześniej dla Samsunga i Google. Założycielem PlusToken miał być znany w branży wizjoner o nazwisku Sheng Zhao, który po dwóch minutach dość nieskomplikowanych poszukiwań okazywał się… fikcyjną postacią, po wpisaniu nazwiska której wyszukiwarka Google odsyłała do wyników powiązanych z Changpengiem Zhao. Ten drugi jak najbardziej jest już realną postacią, będącą założycielem czołowej giełdy kryptowalut Binance i jedną z bardziej wpływowych osób w środowisku kryptowalut. Oprócz tego projekt chwalił się wykorzystaniem najnowocześniejszych algorytmów sztucznej inteligencji, które non-stop dokonywały arbitrażu na rynku kryptowalut, osiągając zysk bez ponoszenia ryzyka. Doświadczeni developerzy z największych korporacji technologicznych, założyciel będący wizjonerem i najnowocześniejsza technologia pozwalająca na nieustanny zysk - właśnie w ten sposób PlusToken kusił swoich naiwnych inwestorów. 

Czytaj także: UOKiK ostrzega przed FutureNet i FutureAdPro, nazywając je piramidami finansowymi

W piątek 22 marca Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydał oficjalne ostrzeżenie przed platformami FutureNet i FutureAdPro, zwracając uwagę na fakt, że mogą one być piramidami finansowymi.   Wg komunikatu UOKiK w programach FutureNet i FutureAdPro mogą funkcjonować systemy oparte na niezgodn.. Czytaj
UOKiK ostrzega przed FutureNet i FutureAdPro, nazywając je piramidami finansowymi

 

Daj nam swoje kryptowaluty, a my sprawimy, że będziesz bogaty

Przekaz materiałów marketingowych PlusToken był wyjątkowo prosty i sugestywny: zamiast trzymać swoje środki w kryptowalutach na „zwykłych” portfelach lub na giełdach, lepiej przesłać je na portfel PlusToken, aby osiągać dochód pasywny. Dochód generowany dzięki wspomnianemu wcześniej algorytmowi o nazwie AI Dog, wykorzystującemu sztuczną inteligencję do arbitrażu na rynku kryptowalut. Dochód, którego gwarantowana wysokość miała wynosić od 6% do nawet 19% każdego miesiąca. Zyski można było wypłacać w tokenach Plus Token, opartych na smart kontrakcie Ethereum (ERC20). Oprócz tego PlusToken oferował wyjątkowo atrakcyjny program afiliacyjny z aż dziesięcioma poziomami poleceń. Prowizja od polecenia z pierwszego poziomu wynosiła dokładnie 100% zysków osoby, która skorzystała z naszego kodu referencyjnego, zaś wynagrodzenie od osób z dalszych poziomów w strukturze ustalone było na 10%. Minimalny depozyt, pozwalający na rozpoczęcie pasywnego zarabiania dzięki algorytmowi AI Dog wynosił równowartość 500 dolarów w którejkolwiek z obsługiwanych przez portfel kryptowalut.

 

Chciwość wyłącza myślenie

Zastanawiające jest, w jaki sposób, mimo tak wielu sygnałów ostrzegawczych, chińskiej piramidzie finansowej udało się zachęcić do ulokowania swoich funduszy ponad 3 miliony osób z całego świata, w tym również z Polski. Projekt oferował nierealnie wysokie gwarantowane stopy zwrotu generowane z wykorzystaniem bliżej nieokreślonych mechanizmów. Jeszcze mniej wiarygodne były 100% prowizje z zysków poleconych przez nas użytkowników. Sam PlusToken wykorzystywał dość agresywny przekaz marketingowy, dodatkowo uwiarygadniając się poprzez organizację lub sponsorowanie konferencji branżowych na Dalekim Wschodzie. Mimo tego, że projekt celował w pozyskanie użytkowników głównie w Chinach, Korei Południowej, Japonii, czy Singapurze, był też popularny w Europie, w tym również w Polsce. Projekt ze względu na bardzo atrakcyjny program afiliacyjny szybko został „podłapany” przez wielu rodzimych promotorów piramid finansowych, tworzących liczne materiały zachęcające do inwestycji w PlusToken i budując tym samym jego iluzoryczną popularność oraz rzetelność dla własnych korzyści finansowych.

 

CloudToken = PlusToken 2.0

Warto zauważyć, że w maju tego roku wystartował bliźniaczy projekt CloudToken, za którym stoją najprawdopodobniej te same osoby, co za PlusToken. CloudToken również zapewniał pasywne zarobki z wykorzystaniem mobilnego portfela kryptowalut na poziomie przekraczającym 10% miesięcznie, a także wysokie prowizje za polecenie aplikacji innym osobom.


Darek Dziduch

Project Manager portalu FXMAG, prowadzący programy "Kurs bitcoina od zera", czy satyryczno-edukacyjny "Spółki czy spod lady". Edukuje w zakresie kryptowalut, promuje inwestycje ESG i śledzi nadużycia na rynkach finansowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania, którą przemyca do swoich tekstów i nagrań

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk