• Sklep
  • Odbierz prezent
GetBack - prokuratura zatrzymała kolejne osoby, a w sejmie trwa dyskusja o powołaniu specjalnej komisji

W środę rano doszło do zatrzymania kolejnych osób w sprawie afery GetBack. Wśród zatrzymanych znów pojawiły się osoby zasiadające wcześniej w zarządzie spółki. W tle toczy się z kolei dyskusja na temat tego, czy w sprawie GetBack powinna zostać powołana specjalna podkomisja, podobna do tej, która bada aferę Amber Gold.

 

Czytaj również: PPK - jednak będziesz miał szansę otrzymać godną emeryturę?

 

Nowe zatrzymania

Na polecenie Prokuratury Regionalnej w Warszawie zatrzymane zostało sześć osób które mają związek z przestępstwami popełnionymi na szkodę spółki GetBack. To do tej pory największe jednorazowe zatrzymanie. Wśród zatrzymanych jest m.in. były wiceprezes zarządu spółki GetBack S.A. oraz dwóch byłych dyrektorów spółki, a także były asesor komorniczy i były komornik sądowy. Po raz kolejny tym samym zarzuty usłyszą osoby zarządzające spółką na pewnym etapie jej działalności. Wcześniej zarzuty usłyszał m.in. były prezes – Konrad K., była wiceprezes – Anna P., byli członkowie zarządu – Bożena S. i Marek P., a także jedna z dyrektorek – Katarzyna M.

 

„Zatrzymanym osobom prokuratorzy ogłoszą postanowienia o przedstawieniu zarzutów dotyczące m.in. popełnienia przestępstwa nadużycia zaufania w obrocie gospodarczym, które doprowadziły do wyrządzenia GetBack S.A. szkody majątkowej w wielkich rozmiarach” - powiedziała prok. Agnieszka Zabłocka-Konopka.

 

Poprzednim zatrzymanym zarzucano m.in. działania na szkodę wielkich rozmiarów w spółce GetBack w zamian za osiągnięcie korzyści majątkowych, zagarnięcie kwot wielkich rozmiarów, poświadczenie nieprawdy, posługiwanie się sfałszowanymi dokumentami jak oryginalnymi, czy utrudnianie śledztwa. Jak podaje RMF FM, najnowsze zatrzymania mają dotyczyć zupełnie nowego wątku w śledztwie. Chodzi o wyprowadzenie 120 mln zł ze spółki GetBack. Zatrzymani mieli zrobić to m.in. poprzez podpisywanie niekorzystnych dla spółki umów.

W ciągu dnia prokuratura regionalna ma przekazywać kolejne informacje dotyczące zatrzymanych osób. Postępowanie prowadzone jest w wydziale I ds. przestępczości gospodarczej PR w Warszawie przez zespół prokuratorów powołany przez prokuratora krajowego.

 

Będzie specjalna komisja?

Aferą GetBack aktualnie zajmuje się nie tylko prokuratura. Sprawę bada także Sejmowa Komisja Finansów Publicznych, która zamierza skierować do Komisji Nadzoru Finansowego szereg pytań dotyczących afery. Po otrzymaniu odpowiedzi od KNF ma zapaść decyzja o ewentualnym powołaniu specjalnej podkomisji, która zajmie się sprawą GetBack.

We wtorek Komisja Finansów Publicznych wysłuchała informacji ministra finansów na temat działań organów państwa w związku z aferą GetBack, w tym zabezpieczenia majątku spółki i ustalenia listy poszkodowanych. Posiedzenie Komisji odbyło się na wniosek Pauliny Hennig-Kloska z Nowoczesnej. Ta zwróciła uwagę, że od wybuchu afery minęło już pół roku, a wciąż w tej sprawie jest bardzo mało informacji. Posłanka Nowoczesnej kierowała wcześniej zarzuty również w stronę Komisji Nadzoru Finansowego, która, według niej, nie powinna zaakceptować prospektu emisyjnego spółki GetBack w czerwcu 2017 roku. Jej partia złożyła nawet zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez urzędników KNF. Komisja odpowiedziała, że złożenie zawiadomienia do prokuratury jest w tym zakresie nieuzasadnione i świadczy o nieznajomości przepisów prawa dotyczących wymogów prospektowych. Do tej kwestii na wczorajszym posiedzeniu odniósł się także wiceprzewodniczący KNF, Marcin Pachucki, który powtórzył, że w momencie udzielania przez Komisję zgody na prospekt emisyjny spółki nie było podstaw do odmowy. Ryzykowny model biznesowy nie może być podstawą do odmowy zatwierdzenia prospektu emisyjnego, a w momencie jego zatwierdzenia Komisja nie posiadała wiedzy o naruszeniach jakich dopuścili się zradzający, np. o fałszowaniu sprawozdań finansowych przez GetBack.

 

Opozycja chce, by w sprawie GetBack powołana została specjalna podkomisja. Według Krystyny Skowrońskiej z PO byłoby to zasadne m.in. ze względu na to, że wciąż nie wiadomo, czy zabezpieczony został wystarczający majątek, by osoby poszkodowane w aferze GetBack nie straciły swoich pieniędzy. Warto odnotować, że poszkodowanych w aferze miało zostać 9 tys. osób na łączną kwotę 2,5 mld zł. Jest to kwota wyższa od sumy aktywów, jaką GetBack wykazał w sprawozdaniu za 2017 rok (2,31 mld) – wykazując jednocześnie stratę na poziomie 1,35 mld zł.

Krystyna Skowrońska zwróciła uwagę na to, że podobna podkomisja funkcjonuje już w związku z aferą Amber Gold. W czerwcu poseł PiS, Marek Suski, a także były członek komisji śledczej w sprawie Amber Gold, mówił, że w przypadku GetBack komisja nie jest potrzebna, gdyż zadziałały odpowiednie instytucje – m.in. KNF. Teraz Janusz Szewczak z PiS, wiceszef komisji finansów, zaproponował sformułowanie listy pytań do KNF – po uzyskaniu odpowiedzi miałaby zapaść decyzja czy należy powołać podkomisję. Jak wskazał przewodniczący komisji, Andrzej Szlachta z PiS, propozycje pytań mają być zbierane także od przedstawicieli poszkodowanych. Na wczorajszym posiedzeniu obecni byli przedstawiciele Stowarzyszenia Poszkodowanych Obligatariuszy GetBack.


Jakub Wilk

Content Manager i redaktor portalu FXMAG.PL. Zwolennik łączenia analizy technicznej i fundamentalnej, ze szczególnym uwzględnieniem polityki banków centralnych. Pasjonat rynku metali szlachetnych.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk