• Odbierz prezent
Ofiara koronawirusa i elektrycznych hulajnóg. Nextbike Polska ogłasza upadłość

Notowana na NewConnect spółka Nextbike Polska tuż przed zakończeniem wtorkowej sesji poinformowała o złożeniu wniosku upadłościowego i otwarciu przyśpieszonego postępowania układowego. Spółka, już wcześniej borykająca się ze sporymi problemami finansowymi została dobita przez obecną sytuację epidemiczną, która postawiła operatora miejskich systemów wypożyczania rowerów przed widmem niewypłacalności. Na wtorkowej sesji notowania Nextbike Polska zamknęły się z ponad 15,5% stratą. Co przyczyniło się do tego, że spółka w niecałe trzy lata z ciekawego i udanego debiutu zamieniła się w firmę ocierającą się o bankructwo?

 

Upadłość czy restrukturyzacja?

Jak wynika z komunikatu opublikowanego przez Nextbike Polska, decyzja o złożeniu wniosku o upadłość i otwarciu przyśpieszonego postępowania układowego wynikała z problemów finansowych spółki. Część z nich wynika z obniżenia przychodów z tytułu umów zawartych z samorządami, znacznego obniżenia przychodów z reklam, które były zainstalowane na rowerowych banerach, czy konieczności renegocjacji terminów płatności z jednym z głównych partnerów, jakim jest spółka Benefit Systems.

Stan zagrożenia niewypłacalnością został dodatkowo wywołany przez sytuacje epidemiczną, która doprowadziła do spadków przychodów ze względu na fakt, iż część miast czasowo zabroniła korzystania z systemu rowerów miejskich.

Nextbike wraz z wnioskiem o upadłość złożył wniosek restrukturyzacyjny - jeśli przyspieszone postępowanie układowe zostanie przyjęte, to spółka nie ogłosi upadłości, gdyż otrzyma czasowe zabezpieczenie przed roszczeniami wierzycieli.

Stąd też, mimo słabej sytuacji finansowej spółki, nie należy stawiać znaku równości pomiędzy upadłością a złożeniem wniosku restrukturyzacyjnego i wniosku o ogłoszenie upadłości. Na podobny krok z powodu problemów ze spłatą obligacji zdecydowała się niedawno spółka medyczno-technologiczna Braster notowana na głównym parkiecie GPW.

Czytaj także: Braster ogłasza upadłość "na wszelki wypadek" i chce przeprowadzić restrukturyzację. Kurs mocno w dół

Spółka medyczno-technologiczna Braster poinformowała we wtorek 31 marca po zakończeniu sesji giełdowej o ogłoszeniu upadłości ze względu na brak możliwości uregulowania zobowiązań. Jak jednak zapewnia zarząd spółki, priorytetem jest restrukturyzacja i kontynuowanie działalności Brastera, nie zaś ogł.. Czytaj
Braster ogłasza upadłość "na wszelki wypadek" i chce przeprowadzić restrukturyzację. Kurs mocno w dół

 

Przełomowa umowa gwoździem do trumny

Spółka, która jeszcze niecałe trzy lata temu wymieniana była wśród jednych z bardziej obiecujących debiutów w trakcie swojej krótkiej giełdowej kariery straciła na wartości ponad 90%, co jasno wskazuje na jej poważne problemy.

Nextbike Polska, będący spółką-córką niemieckiego Nextbike GmbH (posiadającego 45% akcji), oferuje miejskie systemy rowerowe w modelu sharing economy (ang. ekonomia współdzielenia), które działają na zasadzie bezobsługowych stacji pozwalających wypożyczyć rowery. W momencie giełdowego debiutu w połowie 2017 r. spółka była już dość szeroko rozpoznawalna, dzięki obecności dostarczanych przez nią rowerów miejskich m.in. w Warszawie, Poznaniu, Łodzi, Katowicach, czy Lublinie. Jak się jednak okazało, moment giełdowego debiutu był szczytem popularności miejskich systemów rowerowych. Do słabnącego zainteresowania takim rozwiązaniem przyczyniły się przede wszystkim hulajnogi elektryczne - zarówno te wypożyczane na minuty, które jak grzyby po deszczu zaczęły pojawiać się w większych miastach, a także sprowadzane z Chin.

W czerwcu 2018 r. Nextbike Polska (za pośrednictwem spółki zależnej NB Tricity) podpisał przełomową umowę z Trójmiastem, której wartość wynosiła ponad 40 mln złotych brutto. Wówczas akcje spółki były wyceniane jeszcze na ponad 100 PLN. NB Tricity miał dostarczyć Trójmiastu 4080 rowerów ze wspomaganiem elektrycznym i 660 stacji rowerowych w ramach programu Rower Metropolitalny. Spółka po wygraniu trójmiejskiego przetargu nie zdołała jednak realizować go zgodnie z terminem - dostarczenie pierwszej partii 1200 rowerów miało miejsce w marcu zeszłego roku, z kilkumiesięcznym opóźnieniem. Co więcej, znaczna część z nich była wyłączona z użytku, ze względu na powtarzające się usterki. Pod koniec października 2019 r. władze trójmiasta częściowo wypowiedziały umowę NB Tricity, ze względu na opoźnienia, jednocześnie nakładając na spółkę karę umowną w wysokości 8 mln złotych. Zerwanie umowy doprowadziło do przeceny akcji Nextbike o ponad połowę, po raz pierwszy do poziomu poniżej 15 złotych. Rykoszetem oberwał również notowany na głównym parkiecie fundusz Larq, posiadający niemal 42% akcji Nextbike. Jego akcje straciły wówczas ponad 30%. Niedługo potem NB Tricity złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości. Oferta Nextbike dla Trójmiasta była najkorzystniejsza cenowo, na tyle że jej realizacja przez NB Tricity okazała się nierentowna - druga oferta w trójmiejskim przetargu została wyceniona na niemal dwukrotnie wyższą kwotę.

 

Sharing Economy nie przyjęło się na małym parkiecie

Nextbike Polska udanie debiutował na NewConnect 23 sierpnia 2017 r., kończąc pierwszą sesję z ceną 127,9000 PLN za akcję (niemal 10% wzrost po pierwszym dniu notowań). Od czerwca 2018 r. akcje Nextbike znajdowały się jednak w dotkliwym trendzie spadkowym, który wyhamował dopiero w październiku kolejnego roku w okolicach 15 złotych z akcję. Spółka w 2017 r. osiągnęła przychody w wysokości 43,5 mln złotych i zysk 4,3 mln złotych netto. Był to jednak jedyny rok, w którym Nextbike osiągnął zysk. W 2018 r. przychody wzrosły do 61,2 mln złotych (40,3% r/r), zaś strata 296 tys. złotych netto. Krytyczny był jednak ostatni rok, w którym spółka wprawdzie wypracowała 75,6 mln złotych przychodów (23,5% r/r), notując przy tym stratę aż 24 mln złotych netto.

Wtorkowa sesja zakończyła się ponad 15,5% spadkiem, który wyprowadził kurs akcji na historyczne minima na poziomie 10,3000 PLN. Jakby tego było mało, na środowej sesji akcje Nextbike spadają o niemal 40%, do 6,3500 PLN, co jest mocnym pogłębieniem wtorkowych minimów. Kapitalizacja spółki spadła zaledwie do 10,26 mln złotych.

 

 


Darek Dziduch

Project Manager portalu FXMAG, prowadzący programy "Kurs bitcoina od zera", czy satyryczno-edukacyjny "Spółki czy spod lady". Edukuje w zakresie kryptowalut, promuje inwestycje ESG i śledzi nadużycia na rynkach finansowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania, którą przemyca do swoich tekstów i nagrań

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk