• Odbierz prezent
Odwilż na rynkach! Czy to już koniec inflacji?
fot. freepik.com

Pytanie, jak daleko posuną się banki centralne w walce z inflacją, pozostaje w tym roku pytaniem numer jeden. Od kilku tygodni napływają do nas coraz bardziej optymistyczne dane na temat inflacji. W wielu krajach dynamika wzrostu inflacji zaczyna mocno zwalniać, dzięki czemu na rynkach obligacji, ale też akcji, zapanowała odwilż.

Dane o inflacji w USA, które poznaliśmy w tym tygodniu, pozytywnie zaskoczyły nawet analityków. Inflacja w wersji bazowej (nie uwzględniająca zmian cen żywności i nośników energii) spada już od kilku miesięcy. Po silnych spadkach cen ropy naftowej i pszenicy na światowych rynkach w czerwcu i lipcu, do spadków dołączyła również inflacja CPI, której odczyt poniżej oczekiwań spowodował dosyć silne osłabienie dolara, choć do przełamania jego rocznego już trendu umacniania się, jeszcze trochę brakuje.

Czy to już koniec inflacji? - 1

Indeks CRB. Źródło: stooq.com

Tymczasem, popandemiczny trend wzrostowy na rynku surowców (Indeks CRB) jest po dużej korekcie i dosyć mocno flirtuje ze wsparciem, którego przełamanie mogłoby zakończyć temat inflacji na dłużej. Główne składniki indeksu CRB to ceny nośników energii (około 39%) i ceny surowców rolnych (około 41%), dlatego od razu nasuwa się wniosek, że indeks ten jest bezpośrednio związany z dalszym rozwojem sytuacji za naszą wschodnią granicą, której przewidywalność jest bliska zera i z tym niestety trzeba się pogodzić. Ceny gazu ziemnego w Europie, czy ceny pszenicy niestety nie da się prognozować w tej sytuacji. Można mieć jedynie nadzieję, że rządzącym wystarczy czasu, aby przygotować się na różne scenariusze.

 

 

Jednak ceny energii, a zwłaszcza ropy naftowej, determinują również poziom aktywności gospodarczej, którą możemy próbować przewidywać. Po różnych wskaźnikach PMI, czy opisanym przez Tomka Hońdo globalnym wskaźniku wyprzedzającym koniunktury OECD widać, że główne gospodarki zwalniają, co będzie mieć dalsze przełożenie na ceny ropy, której popyt (podobnie jak podaż) nie jest elastyczny cenowo. Oznacza to, że niewielki spadek popytu na ropę o 1% zawsze powoduje dużo większy spadek jej ceny, ponieważ rafinerie nie są w stanie ograniczyć jej produkcji, a przechowywanie jest bardzo kosztowne. Dalsze spowolnienie będzie więc powodowało dalszy spadek cen ropy naftowej i działało silnie dezinflacyjnie.

 

 

Chociaż szczyt inflacji (zwłaszcza w USA) jest prawdopodobnie za nami, to o końcu inflacji mówić nie można, bo jest ona wciąż na bardzo wysokim poziomie. Coraz wyraźniej widać jednak, że tendencje się zmieniają i coraz bardziej prawdopodobne jest, że na koniec roku temat inflacji nie będzie już numerem jeden dla inwestorów.

 

Autor: Grzegorz Chłopek, Dyrektor Zarządzający, iWealth oraz Jacek Maleszewski, Dyrektor Zespołu Doradztwa, iWealth


iWealth

iWealth to niezależna firma dostarczająca usługi finansowe starannie wyselekcjonowanych Partnerów, dla zamożnych Klientów indywidualnych i instytucjonalnych. Świadcząc usługę nieodpłatnego doradztwa inwestycyjnego koncentruje się na pomocy w opracowaniu kompleksowej, spójnej strategii finansowej, precyzyjnie dopasowanej do unikatowych potrzeb, indywidualnych preferencji w zakresie ryzyka oraz doświadczenia inwestycyjnego.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk