• Odbierz prezent
Odcięcie dywidendy. Dlaczego kurs spada? Co to jest odcięcie dywidendy?

Na czym polega odcięcie dywidendy i czy da się go w jakikolwiek sposób uniknąć, nie rezygnując z udziału w zysku wypłacanym przez spółkę?

 

Dywidenda, a odcięcie dywidendy. Czym jest odcięcie dywidendy?

W Najlepszym Kursie Inwestowania w Akcje od Zera kontynuujemy temat dywidendy, czyli zysku którym dzielą się spółki ze swoimi akcjonariuszami. Przypomnę tylko, że wypłata dywidendy to realizacja jednego z podstawowych praw akcjonariusza, czyli udziału w zysku. Choć oczywiście nie oznacza to, że każda spółka, która osiąga zyski ma obowiązek wypłacania dywidendy. O tym czy zysk z poprzedniego roku obrotowego zostanie w jakiejś części lub w całości przekazany na wypłatę dywidendy decydują sami akcjonariusze podczas Walnego Zgromadzenia głosując nad tym w jaki sposób zostanie wykorzystany zysk. Oczywiście to od układu sił w spółce zależy to ilu akcjonariuszy i w jakim stopniu jest w stanie kreować politykę dywidendową. 

Sam udział w zysku jest przedstawiany w prosty i czytelny sposób - zarówno jako procentowa i kwotowa część zysku netto osiągniętego przez spółkę w poprzednim roku, a także jako kwota przypadająca na pojedynczą akcję.

I tak dla przykładu: Grupa Lotos w tym roku przeznaczyła 16% zysku netto osiągniętego w 2019 r. na wypłatę dywidendy. Była to kwota niecałych 185 mln złotych, co przełożyło się na dywidendę w wysokości 1 PLN na każdą akcję.

 

 

Czy zawsze po odcięciu dywidendy kurs spada?

Z wypłatą dywidendy przez spółkę wiąże się jedno bardzo istotne zjawisko, które zaskoczyło już wielu początkujących akcjonariuszy, szczególnie tych którzy nie zainteresowali się wystarczająco tym jak przebiega proces podziału zysku. 

Mowa o tzw. odcięciu dywidendy, czyli sytuacji w której kurs akcji zostaje pomniejszony o kwotę dywidendy wypłacaną na pojedynczą akcję. Czyli jeśli akcje konkretnej spółki kosztują 45 PLN za sztukę, a wysokość dywidendy, którą wypłaci została ustalona na 1 PLN, to po odcięciu dywidendy, a stosując precyzyjne nazewnictwo: po odcięciu praw do dywidendy, kurs akcji spadnie do 44 PLN, czyli o ponad 2,2%. 

 

Spadek kursu akcji w wyniku odcięcia dywidendy zawsze jest równy wysokości stopy dywidendy obliczanej na podstawie kursu z zamknięcia ostatniej sesji z prawem do dywidendy.

I nie ma żadnej możliwości otrzymania dywidendy bez posiadania akcji w momencie odcięcia praw do dywidendy od kursu. Czyli, mówiąc prościej, nie da się jednocześnie uniknąć spadku kursu spowodowanego podziałem zysku i otrzymać dywidendę.

Chociaż oczywiście nie znaczy to, że musimy mieć w portfelu akcje tej konkretnej spółki w Dniu Dywidendy i tym bardziej w Dniu Wypłaty dywidendy, aby pojawiła się ona na naszym koncie maklerskim. Ale o tym opowiadałem szczegółowo w czterdziestym odcinku Kursu Inwestowania w Akcje od Zera.

 

Od siebie przypomnę tylko, że dywidenda jest przyznawana na zasadach T+2, co oznacza że uprawnienia do otrzymania dywidendy możemy uzyskać najpóźniej na dwie sesje handlowe przed Dniem Dywidendy.

Przykładowo: jeśli dzień dywidendy wypada w środę, to żeby załapać się na udział w zysku muszę kupić akcje najpóźniej przed zamknięciem poniedziałkowej sesji. Poniedziałkowa sesja to właśnie tzw. ostatni dzień z prawem do dywidendy. Po jej zamknięciu dochodzi do odcięcia praw do dywidendy i skorygowania kursu akcji o wysokość dywidendy na akcję. Jeśli kupimy akcje we wtorek, czyli już po niższym kursie, spowodowanym odcięciem dywidendy, to spółka nie podzieli się z nami wypracowanym zyskiem.

 

Skąd bierze się odcięcie dywidendy?

To banalne pytanie, ale wydaje mi się, że warto na nie odpowiedzieć, a znalezienie sensownego wyjaśnienia wcale nie jest takie łatwe. Korekta kursu akcji o wysokość wypłacanej dywidendy to jedna z tych wbrew pozorom dość rzadkich sytuacji, kiedy czynniki fundamentalne mają pełen wpływ na notowania rynkowe akcji. Na co dzień na giełdzie jest bowiem tak, że spółka może mieć słabe wyniki, a jej kurs systematycznie rośnie i odwrotnie, kiedy spółka się rozwija, ale akcjonariusze się nią nie interesują i kurs stoi w miejscu, a czasem nawet spada. 

 

W przypadku wypłaty dywidendy zawsze jest jednak tak, że spółka przekazuje nam część lub całość wypracowanego zysku netto, jednocześnie zmniejszając kurs akcji o jednostkową kwotę wypłacanej dywidendy, a co za tym idzie obniżając swoją kapitalizację rynkową. Ktoś mógłby jednak zadać całkiem słuszne pytanie: dlaczego spółka odcina dywidendę od akcji, gdy dzieli się zyskiem z akcjonariuszami, ale gdy np. wypracowany zysk przeznacza na jakieś inwestycje, to kurs akcji już się nie zmniejsza z tego powodu? Czy nie dałoby się też dzielić zyskiem z akcjonariuszami bez pomniejszania wartości kapitału zakładowego o jego wysokość, czyli po prostu bez odcinania dywidendy?

 

Nie da się ukryć, że akcjonariusze z pewnością woleliby dostać dywidendę, bez jednorazowej korekty ceny akcji o jej wysokość. W praktyce jednak dywidenda jest przekazaniem części kapitału zakładowego swoim akcjonariuszom, przynajmniej w większym stopniu niż rzeczywistym dzieleniem się wypracowanym zyskiem. Dlatego jeśli ktoś kupuje akcje dla dywidendy tylko po to, by za chwilę je sprzedać to w najlepszym przypadku wychodzi na zero (nie licząc prowizji maklerskich, chyba że korzysta z XTB). Coś takiego się nie opłaca. 

 

Ale jeśli ktoś ma w portfelu akcje danej spółki, która systematycznie od lat się rozwija i zgodnie z teorią efektywności rynku również kurs jej akcji rośnie, to wtedy rzeczywiście dywidenda, którą regularnie otrzymuje od spółki jest dla niego realnym udziałem w zyskach. A to dlatego, że jego osobista stopa dywidendy (czyli bazująca na średniej cenie akcji, po której kupił konkretną spółkę) jest wyższa niż rynkowa stopa dywidendy i z roku na rok powinna rosnąć.

 

Warto dodać, że trzymanie w portfelu dywidendowym spółek w długotrwałym trendzie spadkowym lub mocnej konsolidacji też nie jest opłacalne, szczególnie jeśli od samych dywidend odprowadzamy jeszcze podatek Belki.

 

Czy wartość dywidendy może być wyższa od kursu akcji?

Załóżmy hipotetyczną sytuację, że spółka osiągnęła zysk netto w danym roku obrotowym, który jest wyższy od jej wartości rynkowej. Jest to sytuacja realna np. w przypadku niewielkich spółek, które otrzymały jakąś dotację, dofinansowanie lub ich wysoki zysk był spowodowany zdarzeniem jednorazowym.

 

Gdyby wtedy zdecydowała się przeznaczyć cały zysk na dywidendę to jej wysokość byłaby wyższa niż jednostkowa cena akcji - np. 50 gr dywidendy przy kursie 45 gr (stopa dywidendy 111%). Wtedy w ramach odcięcia dywidendy kurs akcji musiałby spaść poniżej zera, co oczywiście jest niemożliwe. Tak więc dywidenda wyższa od kursu nie jest realna.

Trzeba też pamiętać, że bardzo wysokie stopy dywidendy w przypadku niektórych spółek (czyli takie, które znacząco przekraczają 10%) również nie są specjalnie korzystne, ponieważ wiążą się z dużym odcięciem i znaczącym spadkiem kursu, który niekoniecznie zostanie szybko odrobiony, nie mówiąc już o spółkach w trendzie spadkowym.

 

Odcięcie dywidendy na wykresie

Pamiętajmy o tym, że odcięcie dywidendy może być różnie komunikowane na wykresach. W zasadzie wszystkie wykresy spółek dostępne w serwisach internetowych interpretują odcięcie dywidendy po prostu jako spadek kursu, bez dodatkowego oznaczenia tego jako wydarzenie o nadzwyczajnym charakterze, co może być mylące. Wykresy, które pozwalają kalkulować kurs wynikający z akumulacji dywidendy (czyli nie odcinające wysokości dywidendy) są dostępne w najpopularniejszych platformach do analizy technicznej, takich jak Fibotrader, Statica, czy Sierra Charts.

 

 

 


Darek Dziduch

Project Manager portalu FXMAG, prowadzący programy "Kurs bitcoina od zera", czy satyryczno-edukacyjny "Spółki czy spod lady". Edukuje w zakresie kryptowalut, promuje inwestycje ESG i śledzi nadużycia na rynkach finansowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania, którą przemyca do swoich tekstów i nagrań

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk