• Odbierz prezent
Odbicie kursu dolara australijskiego? Amerykańska waluta silna względem franka i jena. Sytuacja na rynkach

Wczorajszy optymizm na Wall Street zaraża innych – dzisiaj w górę poszły indeksy w Azji, a nastroje wspierały kolejne działania Ludowego Banku Chin, który w transakcjach reverse-repo wpompował w rynek 400 miliardów juanów.

To pozwala inwestorom nie koncentrować się nadmiernie na statystykach związanych z koronowirusem,

które pozostają negatywne – liczba zarażonych wzrosła do ponad 20 tys., a zgonów do 427. Niektórzy uczestnicy rynku liczą też na to, że zbliżamy się do kulminacji przypadków zachorowania. Wpływ na nastroje miały też wczorajsze zaskakująco dobre dane ISM – indeks dla przemysłu powrócił w styczniu ponad poziom 50 pkt. i wyniósł 50,9 pkt. – chociaż przed nami jeszcze odczyty dla usług w środę i piątkowe dane Departamentu Pracy USA. Lepsze dane doprowadziły do wyraźnego spadku oczekiwań na cięcie stóp przez FED w najbliższych miesiącach i podcięły obserwowane wcześniej w poniedziałek zwyżki dolara. We wtorek amerykańska waluta pozostaje silna tylko w relacjach z kursami jena JPY i franka CHF, co jest oczywiste biorąc pod uwagę spadek globalnej awersji do ryzyka, a także z GBP (ostra retoryka premiera Johnsona wobec UE powoduje, że pojawia się coraz więcej pytań bez odpowiedzi, co do tego, jak będą wyglądać relacje od 2021 r.). Kurs dolara najsłabszy jest w relacjach do randa, peso, rubla (odrabianie strat przez rynki EM), a także tajlandzkiego bata (w ślad za chińskim juanem). Z kolei w relacjach G-10 prym wiedzie dolar australijski wsparty mniej „gołębią” retoryką Banku Australii. Stopy procentowe nie zostały zmienione, a z komunikatu wypadło zdanie o tym, że „globalne ryzyka przeważają po negatywnej stronie”, chociaż decydenci uważnie obserwują wpływ 2019-nCoV na gospodarkę. To sygnał, że RBA pozostaje w formule wait&see, co może dawać szanse na wydłużenie odbicia kursu dolara australijskiego AUD. Zwłaszcza, że wsparciem, także dla innych commdolls’ów może być obserwowane odbicie na surowcach.

Dzisiaj kalendarz danych makro jest ubogi,

większą uwagę zwrócą nocne dane z Nowej Zelandii dotyczące sytuacji na rynku pracy w IV kwartale. Jeżeli nie rozczarują, to mogą stać się dodatkowym impulsem do wydłużenia odbicia na NZD, które dzisiaj też ma miejsce.

Kluczowym wątkiem na rynkach będzie nadal próba oceny, na ile potencjalny scenariusz „wyprzedzania” faktów w postaci potencjalnej kulminacji przypadków zachorowań na 2019-nCoV ma podstawy w relacjach potencjalnego zysku do ryzyka, a także wątek związany z relacjami handlowymi USA-Chiny. Wczoraj pojawiły się spekulacje, jakoby Pekin naciskał na możliwość większej „elastyczności” w temacie zobowiązań do zakupów amerykańskich towarów wynikających z podpisanej w połowie stycznia umowy handlowej, chociaż później strona amerykańska podała, że żadna „oficjalna” prośba w tej sprawie nie wpłynęła.

OKIEM ANALITYKA – Chciwość, chciwość, chciwość

We wtorek Ludowy Bank Chin wpompował już w rynek mniej pieniędzy w transakcjach reverse-repo i ta tendencja będzie maleć, co raczej nie powinno dziwić. Czy będą jakiejś kolejne działania chińskich decydentów? Być może tak, ale nie od razu. W temacie koronawirusa 2019-nCoV kulminacji przypadków zachorowań jeszcze nie ma. W USA lepsze dane makro sprawiły, że rynki zmieniają zdanie, co do możliwego cięcia stóp przez FED za kilka miesięcy. Globalni strażacy o których pisałem wczoraj, mogą nadal pozostawać w cieniu – dobrze to sygnalizują ostatnie komunikaty z Banku Anglii, czy też dzisiejszy z Banku Australii, gdzie „gołębie” akcenty są chowane.

To wszystko nie przeszkadza jednak rynkom w powrocie optymizmu, chociaż styl odreagowania w niektórych przypadkach jest dynamiczny, co może przypominać bardziej psychologiczne uwarunkowania dla fali „b” w klasycznym rozrysowaniu fali a-b-c.

Nota prawna

Notowania: USDPLN

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/USDPLN/

Marek Rogalski

Główny analityk walutowy w Domu Maklerskim BOŚ. Ekspert w dziedzinie tematyki związanej z rynkiem FX – swoje długoletnie doświadczenie zdobywał pracując w czołowych domach maklerskich w Polsce (z DM BOŚ związany od 2009 r.), prywatnie inwestor giełdowy od 1994 r. Zdobywca szeregu nagród na najlepiej typującego analityka (Puls Biznesu), ceniony komentator bieżących wydarzeń w ogólnopolskich mediach. 

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk