• Odbierz prezent
Od ciasteczek do fotowoltaiki i od euforii do paniki. Już nie Ciasteczka z Krakowa, a Solar Innovation

Do niedawna mało rozpoznawalna spółka Ciasteczka z Krakowa przestanie produkować ciasteczka i zajmie się… fotowoltaiką, jednocześnie zmieniając dotychczasową nazwę na Solar Innovation. Ta dość niecodzienna i ogłoszona z dnia na dzień zmiana profilu działalności została przeprowadzona w sposób, który z perspektywy racjonalnych uczestników rynku powinien wzbudzać podejrzenia lub przynajmniej wątpliwości. Czy bowiem można traktować poważnie spółkę, która po niemal dekadzie obecności na giełdzie decyduje się na „podpięcie” pod aktualnie najmodniejszą i darzoną pozytywnym sentymentem branżę, jaką jest fotowoltaika? Okazuje się, że można i to jak najbardziej, o czym świadczy euforia na akcjach Ciasteczek z Krakowa, które już niedługo przekształcą się w Solar Innovation.

 

Fotowoltaiczna euforia

Notowana na NewConnect od końca 2011 r. spółka Ciasteczka z Krakowa, dotychczas - zgodnie ze swoją nazwą - zajmująca się produkcją ciastek i wafli o „unikatowej recepturze”, w zeszły czwartek opublikowała dość niecodzienny komunikat. Poinformowano w nim, że Ciasteczka z Krakowa przejęły większościowy pakiet akcji w spółce fotowoltaicznej Semper Power i w najbliższym czasie spółka zmieni swój dotychczasowy charakter działalności właśnie na energetykę słoneczną. Informacja o porzuceniu produkcji ciasteczek na rzecz fotowoltaiki była ogromnym zaskoczeniem, choć już wcześniej dało się przewidzieć, że „coś wisi w powietrzu”. Jeszcze w czerwcu walne zgromadzenie akcjonariuszy (a tak naprawdę jeden z nich, całkowicie kontrolujący spółkę) przegłosowało prywatną emisję nowych akcji obejmującą aż 16 mln sztuk, której cel został ujawniony kilka dni temu, o czym w dalszej części tekstu. Oprócz tego, większościowy akcjonariusz CZK jeszcze w maju zdecydował o sprzedaży zorganizowanej części przedsiębiorstwa, do której doszło na początku sierpnia - spółka za milion złotych sprzedała sprzęt służący do produkcji wyrobów ciastkarskich, wraz z całym zakładem pracy. Podmiot, który przejął zakład produkcyjny od CZK miał także uzyskać prawa do nazwy spółki Ciasteczka z Krakowa. Osoby, które uważnie śledziły to, co dzieje się w spółce i potrafiły to zinterpretować już od wielu miesięcy wiedziały więc, że „coś się szykuje”, choć aż do początku października nie było wiadomo co.

Komunikat o wejściu spółki w fotowoltaikę został opublikowany jeszcze przed rozpoczęciem sesji 1 października i wywołał euforię na akcjach Ciasteczek z Krakowa. Czwartkowa sesja zakończyła się z ponad 43% wzrostem (z 6,0000 PLN na 8,6000 PLN). Jeszcze intensywniej było na piątkowej sesji - akcje Ciasteczek z Krakowa otworzyły się z niemal dwudziestoprocentową luką wzrostową na cenie 10,3000 PLN. Handel nie potrwał jednak długo - wystarczyło zaledwie trzydzieści sześć minut, aby notowania przekroczyły górne widełki statyczne z powodu dominacji zleceń kupna nad ofertami sprzedaży. Obrót został wstrzymany po 9:30, zaś w tym czasie kurs zdążył wzrosnąć o kolejne 43%, do 14,7000 PLN przy astronomicznym jak na spółkę z NewConnect obrocie, którego wartość dochodziła do 11 mln złotych. To więcej niż wartość obrotu niejednej spółki z WIG20 podczas całej ośmiogodzinnej sesji.

Szaleństwo na akcjach Ciasteczek z Krakowa nie zakończyło się jednak wraz z ostatnim dniem tygodnia handlowego. Na poniedziałkowej sesji (5 października) kurs CZK zanotował kolejne wzrosty, choć tym razem już „zaledwie” o niecałe 20% (17,1000 PLN). Wówczas kapitalizacja spółki zbliżała się do 135 mln złotych, podczas gdy zaledwie miesiąc wcześniej ledwo przekraczała 25 mln złotych. Na wtorkowej sesji doszło do nieuniknionego - euforia zamieniła się w panikę, co doprowadziło do spadku o niemal 36%, do 10,9000 PLN przy rekordowych obrotach przekraczających 12,5 mln złotych. Kolejna sesja przyniosła dalsze spadki poniżej 10 złotych (9,4500 PLN, spadek o 6,5%), jednak już w czwartek - po ogłoszeniu zmiany nazwy spółki na Solar Innovation.

Czytaj także: Fotowoltaika – Raport

Fotowoltaika już w 2019 roku mogła pochwalić się bardzo dobrymi wynikami, ale sytuacja z ostatnich miesięcy nie śniła się nawet największym optymistom. Spółki PV notowane na polskiej giełdzie osiągały rekordowe kapitalizacje, a akcje rosły w niesamowitym tempie. Czy spółki fotowoltaiczne stały się t.. Czytaj
Fotowoltaika – Raport

 

Kto kogo przejmuje i kto się tym przejmuje?

Informacja o tym, że Ciasteczka z Krakowa planują zająć się fotowoltaiką tak bardzo zainteresowała uczestników rynku, że najprawdopodobniej zapomnieli oni sprawdzić w jaki sposób w ogóle doszło do przejęcia kontroli nad firmą Semper Power. A stało się to w dość niecodzienny i jednocześnie kontrowersyjny sposób.

Transakcja przejęcia większościowego pakietu głosów w spółce Semper Power odbyła się bowiem bezgotówkowo - Ciasteczka z Krakowa nie zapłaciły ani grosza spółce CSY, od której przejęła 51% akcji firmy fotowoltaicznej. CZK zapłacił za większościowy pakiet głosów w Semper Power wykorzystując do tego nowowyemitowane akcje. I nie byłoby nic szczególnego w takiej transakcji, gdyby nie fakt, że Ciasteczka z Krakowa w tym celu wyemitowały aż 16 mln nowych akcji serii E, co zastało zatwierdzone przez NWZA 18 czerwca. Dlaczego aż? Dlatego, że dotychczas kapitał zakładowy spółki był podzielony na zaledwie 7 877 000 akcji (free float: 35,5%), co oznacza że nowa emisja obejmuje liczbę akcji, która jest ponaddwukrotnie wyższa od dotychczasowej liczby głosów w obiegu rynkowym. Taki zabieg to ogromne rozwodnienie akcjonariatu, które dla akcjonariuszy mniejszościowych oznacza bardzo istotną marginalizację i w normalnych warunkach powinno być sygnałem ostrzegawczym, który napędza podaż, a nie stymuluje wzrosty.

Wspomniane 16 mln nowych akcji serii E Ciasteczek z Krakowa zostało przekazane spółce metalurgicznej CSY, która w zamian oddała 51% akcji Semper Power. Wejście w posiadanie 16 mln akcji Ciasteczek z Krakowa było równoznaczne z tym, że CSY stało się większościowym akcjonariuszem producenta ciasteczek, posiadającym aż 67% głosów na WZA.

Przed opisaną transakcją i emisją akcji większościowym akcjonariuszem Ciasteczek z Krakowa była poznańska spółka Omegia SA, specjalizująca się - jak sama o sobie pisze - w wyszukiwaniu perspektywicznych spółek w atrakcyjnych branżach i inwestowaniu w nie. Omegia posiadała niemal 7 mln akcji CZK, co dawało jej 87,6% głosów na WZA. W dniu ogłoszenia zmiany profilu działalności Ciasteczek z Krakowa na fotowoltaikę (1 października) pojawił się również obowiązkowy komunikat informujący o sprzedaniu znacznego pakietu akcji przez Omegię. Dotychczasowy główny akcjonariusz sprzedał w ostatnich dniach września prawie 2 mln akcji Ciasteczek z Krakowa (niemal 30% posiadanych), co zmniejszyło jego udział w głosach do 64,44%, oczywiście nie biorąc pod uwagę zwiększenia liczby akcji w obiegu o 16 mln. Jeśli obliczymy liczbę głosów już po zarejestrowaniu akcji serii E w KDPW (co jeszcze się nie wydarzyło), to Omegia będzie dysponować 21,25% głosów na WZA, zaś CSY 67%. Warto dodać, że odsetek akcji znajdujący się w rękach akcjonariuszy mniejszościowych spadnie z dotychczasowych 35% do zaledwie niewiele ponad 11%.

Co ciekawe, zmiana na miejscu większościowego akcjonariusza nie znaczy wcale że Omegia straci istotny wpływ na to, co będzie działo się w spółce Ciasteczka z Krakowa. Stanie się tak dlatego, że aktualny główny akcjonariusz CZK, którym jest wspomniana wcześniej spółka CSY jest w pełni kontrolowana przez zielonogórski Zastal (ZST), który dysponuje aż 80,24% głosów w spółce. Największym akcjonariuszem Zastalu jest natomiast… Omegia SA, która posiada 31,5% głosów na walnym zgromadzeniu ZST.

Czytaj także: Fotowoltaika na giełdzie - słoneczna hossa sprawiła, że spółka z NewConnect jest droższa od tych z WIG20

Sytuacja, jaka ma obecnie miejsce w segmencie spółek notowanych na GPW zajmujących się fotowoltaiką nie zdarza się często. W ciągu ostatniego miesiąca wystarczyło kupić akcje dowolnej firmy dostarczającej rozwiązania oparte na energii słonecznej, aby osiągnąć kilkudziesięcioprocentową stopę zwrotu. .. Czytaj
Fotowoltaika na giełdzie - słoneczna hossa sprawiła, że spółka z NewConnect jest droższa od tych z WIG20

 


Darek Dziduch

Project Manager portalu FXMAG, prowadzący programy "Kurs bitcoina od zera", czy satyryczno-edukacyjny "Spółki czy spod lady". Edukuje w zakresie kryptowalut, promuje inwestycje ESG i śledzi nadużycia na rynkach finansowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania, którą przemyca do swoich tekstów i nagrań

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk