• Odbierz prezent
Nowy tydzień rozpoczęty od słabego dolara - potrójny szczyt na kursie EURUSD?
fot. freepik.com

Nowy tydzień zaczynamy ze słabszym dolarem, co można tłumaczyć relatywnie dobrymi nastrojami na rynkach akcji po tym jak indeksy na Wall Street pozostały przy szczytach. W Azji wpływ na sentyment miały niezłe informacje z Evergrande - spółka znów spłaciła część zaległych odsetek, a także poinformowała o wznowieniu 10 projektów deweloperskich - chociaż generalnie pozostałe firmy z branży były pod presją reform forsowanych przez chiński nadzór. Co ciekawe rynki na razie nie przejmują się globalną sytuacją COVID. Chińskie władze poinformowały, że niepokojąca sytuacja jest w aż 11 prowincjach i rozpoczęto przywracanie restrykcji (na razie dotyczą one komunikacji miejskiej). Negatywne wieści napływają też z Europy. Brytyjska prasa pisze o tym jakoby rząd podjął już przygotowania do wdrożenia planu B, aby ograniczyć dynamikę zakażeń w sezonie jesienno-zimowym, chociaż kanclerz skarbu Rishi Sunak dał do zrozumienia, że restrykcje nie powinny być znaczące. Przed trudną decyzją stają też Austriacy - tamtejsze władze planują wprowadzenie ograniczeń dla osób niezaszczepionych.

Po piątkowym wystąpieniu szefa FED w którym starał się on łagodzić oczekiwania na podwyżkę stóp, widać stabilizację sytuacji na rynku amerykańskiego długu (rentowności 10-letnich obligacji oscylują dzisiaj wokół 1,665 proc.). Dzisiaj rozpoczyna się tzw. cisza informacyjna przed zaplanowanym na 3 listopada posiedzeniem FED, które zdaniem wielu może przynieść decyzję o rozpoczęciu taperingu w wysokości 15 mld USD miesięcznie.

Nadal rosną ceny energii na globalnych rynkach - baryłka ropy WTI zbliża się do poziomu 85 USD, a dotychczasowe zabiegi dyplomatyczne mające wpłynąć na deklaracje o wyraźniejszym zwiększeniu wydobycia przez kartel OPEC+ okazują się być nieskuteczne. W górę zaczynają znów maszerować też notowania amerykańskiego gazu. To wszystko niebezpiecznie zwiększa ryzyko scenariusza globalnej stagflacji.

Dolar jest dzisiaj słaby na szerokim rynku, ale są waluty zachowujące się jeszcze gorzej

Niechlubny ranking znów otwiera turecka lira, której zaszkodziła decyzja prezydenta Erdogana o uznaniu 10 kluczowych ambasadorów za persona non grata (kraj wkracza w dalszy etap gospodarczo-politycznego chaosu). W grupie G-10 słabsze od dolara są jen i frank, choć zmiany są kosmetyczne. Najlepiej zachowuje się korona norweska, zaraz za nią mamy waluty Antypodów (chociaż w Nowej Zelandii mamy święto), oraz dolara kanadyjskiego. Dla tego ostatniego ważna będzie decyzja Banku Kanady, którą poznamy w najbliższą środę. 

Notowania EURUSD próbowały ponownie sforsować opór przy 1,1663, choć nie było to udane

Opublikowany dzisiaj indeks nastrojów w niemieckim biznesie (Ifo) tylko minimalnie rozminął się z rynkową prognozą (97,7 pkt.), choć raczej nie będzie on wsparciem dla euro. Podobna sytuacja jest w przypadku funta, któremu może ciążyć wątek COVID, a także sprzeczne doniesienia ws. negocjacji brytyjsko-unijnych ws. protokołu irlandzkiego (Brytyjczycy mówią o pewnych postępach, chociaż wskazują wciąż na duże różnice stanowisk, podczas gdy europejscy politycy wydają się być poirytowani brytyjską arogancją wobec prawa i nie wykluczają przerwania rozmów).

OKIEM ANALITYKA - co powiedział Powell?

Piątkowe wystąpienie szefa FED zamknęło dość pracowity dla członków tydzień patrząc po intensywności ich wystąpień. Timing nie został odebrany przypadkowo, dzisiaj rozpoczyna się informacyjny blackout, który potrwa do posiedzenia FED 3 listopada. Tym samym prezes Powell pozwolił sobie na puentę tego, co mówili wcześniej inni. W wypowiedziach przewijał się wątek gotowości do podjęcia decyzji o taperingu już w listopadzie, chociaż preferowano bardziej umiarkowany scenariusz redukcji skupu aktywów o 15 mld USD miesięcznie. Nie brak było też komentarzy wskazujących, że przyszły rok może przynieść podwyżkę stóp procentowych, gdyż istnieje zagrożenie, że wysoka inflacja utrzyma się dłużej, niż sądzono - padły one ze strony "nowych" członków FED, którzy zastąpili Kaplana i Rosengrena, którzy odeszli w cieniu afery tradingowej, ale i też Michelle Bowman zasiadającej w zarządzie Rezerwy. 

Czy w takiej sytuacji Powell mógłby dalej w swoim stylu zaklinać rzeczywistość twierdząc, że podwyższona inflacja jest przejściowa i bank centralny nie widzi powodów do działań?

Wyglądałoby to nieco kuriozalnie i za chwilę pojawiłyby się głosy, że FED traci wiarygodność. Zresztą pod podobną presją jest też szefowa Departamentu Skarbu, a wcześniej przewodnicząca FED, Janet Yellen. Stąd zdanie, które padło, czyli "nikt nie powinien mieć wątpliwości, że użyjemy naszych narzędzi, aby sprowadzić inflację CPI z powrotem do poziomu 2 proc." niekoniecznie musi być interpretowane "jastrzębio", co zresztą pokazują rentowności amerykańskich obligacji. Jerome Powell tylko dał do zrozumienia, że FED nie "fiksuje się" na jednym scenariuszu, a zaczyna patrzeć szeroko na wszystkie możliwe opcje w nadchodzących miesiącach. 

EURUSD - potrójny szczyt?

Rynek EURUSD wykonał dzisiaj trzecie podejście w okolice oporu przy 1,1663. Nieudana próba jego naruszenia stwarza scenariusz pod formację potrójnego szczytu. Pierwszym sygnałem do korekty jest wybicie przebiegającej w okolicach 1,1640 szybkiej linii wzrostowej trendu. Mocne wsparcie to okolice 1,1600-1,1610, które jak zostaną pokonane, to będzie to potwierdzenie wejścia w istotniejsze spadki, które mogą nas sprowadzić w okolice dołka z 12 października przy 1,1523.

Sytuacja na rynkach 25 października - 1

Wykres dzienny EURUSD

Fundamentalnie rozgrywającym w kolejnych dniach będzie dolar, a nie euro, chociaż czwartkowe posiedzenie EBC najpewniej "zakonserwuje gołębią" narrację. Ewentualne podbicie ryzyka na globalnych rynkach za sprawą obaw związanych ze skutkami rysującej się kolejnej fali COVID (spowolnienie gospodarcze) może prowadzić do odwrotu od ryzykownych walut i podbicia dolara.

 

Nota prawna


Marek Rogalski

Główny analityk walutowy w Domu Maklerskim BOŚ. Ekspert w dziedzinie tematyki związanej z rynkiem FX – swoje długoletnie doświadczenie zdobywał pracując w czołowych domach maklerskich w Polsce (z DM BOŚ związany od 2009 r.), prywatnie inwestor giełdowy od 1994 r. Zdobywca szeregu nagród na najlepiej typującego analityka (Puls Biznesu), ceniony komentator bieżących wydarzeń w ogólnopolskich mediach. 

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk