• Odbierz prezent
Nowe trendy inwestycyjne docierają także do Niemiec

Andre Kostolany, legendarny w niemieckojęzycznym obszarze kulturowym ,,Dżentelmen Giełdy" zwykł mawiać, że z giełdą i gospodarką, jest podobnie jak z psem i jego właścicielem w trakcie spaceru. Pies (giełda), w przeciwieństwie do swego właściciela (gospodarka) biegnie raz do przodu, raz do tyłu, lecz w końcu i tak znajdą się obok siebie. Rosnący dynamicznie od marcowego dołka niemiecki rynek akcji, (DAX urósł o 55 %) podobnie zresztą jak znakomita większość globalnych parkietów, implikuje wśród niektórych niemieckich komentatorów giełdowych zapytanie, czy jednak ów ,,czworonóg", aby zanadto nie oszalał? Niekoniecznie. Corona - Crash obok pandemicznych, a zatem i śmiercionośnych ,,żniw", staje się bowiem, tak jak miało to często już miejsce w przeszłości, nieuchronnym akceleratorem wielu psychospołecznych przemian. Również tych osadzonych w świecie inwestycji finansowych, gdzie do rangi pewnego już symbolu nadchodzących czasów urosło opisane też na naszych stronach zjawisko ,,Boomu Robinhooda".

W Republice Federalnej Niemiec takie tendencje dla wielu ciągle wydają się jednak absolutnie niemożliwymi. W napisanej krótko przed śmiercią ,,Psychologii Giełdy” A. Kostolany dość sarkastycznie wyrażał się o tradycyjnym niemieckim przywiązaniu do lokat, jako synonimie społeczeństwa asekuranckich vel trwożliwych ciułaczy o zajęczej duszy. Dodając zarazem: ,,ten naród romantyków, filozofów i muzyków jest w sprawach finansowych niestety nieromantyczny i traci wszelką skłonność do filozofowania a zwłaszcza fantazji”. O tym jak silne tkwi takie przekonanie możemy przeczytać choćby w ostatnim wydaniu ,,Börse am Sonntag". Zaostrzone pióro Reinharda Schliekera, redaktora naczelnego tego periodyku obrazowo stara się porównać sytuację w RFN oraz za Atlantykiem: ,,w kraju powszechnych posiadaczy książeczek oszczędnościowych - klient EFT jest królem, podczas gdy w USA miliarderzy ustawiają się w kolejce po możliwość finansowania nawet najbardziej szalonych pomysłów".

Rzecz w tym, że tak naprawdę są to w coraz większym stopniu ,,prawdy obiegowe”. Abstrahując już od trudnej do przecenienia roli niemieckich giełd (zwłaszcza berlińskiej) po 1870 r. w tworzeniu fundamentów pod rozwój niemieckiego przemysłu warto przejść do czasów najnowszych. Chociażby wspomnieć o N26 jako jednym z najnowocześniejszych, nie tylko na Starym Kontynencie - mobilnych banków, wiodącym pod względem emitentów technologicznych parkiecie giełdy w Stuttgarcie i jej fintechowym otoczeniu, dynamicznie rozwijającym się w RFN rynku Robo – Advisors, czy wreszcie przejęciu znanego także w Polsce dyskontowego brokera z Holandii – DeGiro, przez jego niemieckiego odpowiednika – Flatexa.

Germany 30 CFD w okresie 2002 – 2020

Nowe trendy inwestycyjne docierają także do Niemiec - 1

Germany 30 CFD) w okresie styczeń 2017 – lipiec 2020

Nowe trendy inwestycyjne docierają także do Niemiec - 2

Poniżej zaprezentowano w ujęciu branżowym zakres stóp zwrotu z akcji wchodzących w skład indeksu DAX wraz ze średnimi cenami docelowymi z rekomendacji pochodzących z kilku ostatnich kwartałów. Jak możemy zauważyć wiele z nich, pomijając już Wirecard i jego perypetie, wydaje się być mocno zdezaktualizowanymi, gdyż rynek, czyli inwestorzy tak z Niemiec, jak i ze świata, nie koniecznie kierują się opiniami analityków i po prostu wiedzą swoje. Szukają zatem nie tylko sowitych dywidend, lecz również perspektywicznych długookresowych wartości, a tych w spółkach naszych zachodnich sąsiadów, jak wiadomo - nie brakuje.

 

Nowe trendy inwestycyjne docierają także do Niemiec - 3

Nowe trendy inwestycyjne docierają także do Niemiec - 4

 


Tomasz Korecki

Współtwórca i założyciel serwisu Exeria.com. Związany z rynkiem kapitałowym od 1995 roku. Makler papierów wartościowych. Absolwent Wydziału Matematyki Politechniki Poznańskiej oraz MBA The Nottingham Trent University. Specjalista od handlu algorytmicznego oraz nowych technologii na rynku kapitałowym.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk