• Odbierz prezent
Nowe regulacje na rynku kryptowalut to ogromny potencjał biznesowy dla fintechów | Wywiad z Millennials VC i Femion Technology
fot. freepik.com

Darek Dziduch podczas transmisji live przeprowadził wywiad ekspercki na temat nowych regulacji na rynku kryptowalut. Dowiesz się jakie regulacje na rynku kryptowalut dotyczące KYC, AML i inne wprowadziła w minionym roku Unia Europejska. Jak nowe regulacje mogą zmienić podejście do inwestowania? Poruszony został również temat tego, w jaki sposób podmioty FIN-TECH posiadające odpowiednie licencje mogą skorzystać na regulowaniu nowej globalnej branży aktywów cyfrowych. W rozmowie udział wzięli:

  • Jarosław Olejarz - Prezes Zarządu Femion Technology S.A.
  • Przemek Huminiecki - Członek Rady Nadzorczej Millennials VC, Inwestor i ekspert rynku kryptowalut
  • Bartosz Mazurek - Założyciel i Członek Rady Nadzorczej Millennials VC 

 

 

 

Darek Dziduch: Czy rynek kryptowalut - zgodnie z tym, co twierdzą politycy i instytucje nadzorcze - jest rajem dla przestępców finansowych i służy głównie do prania brudnych pieniędzy i unikania podatków?

Przemek Huminiecki: Jeśli chodzi o dane na temat prania brudnych pieniędzy, to ciężko wypowiadać się na temat skali tego zjawiska na rynku krypto. Chociażby dlatego, że szacunkowa wartość wszystkich środków, które każdego roku są “prane” oscyluje od 800 mld do nawet 2 bln dolarów. 90% z tego jest niewykrywalne. W przypadku rynku kryptowalut mamy bardziej konkretne dane, które mówią, że ok. 2% wszystkich transakcji może być powiązana właśnie z praniem brudnych pieniędzy. Nadużycia na rynku kryptowalut oczywiście istnieją, ale są marginalne w stosunku do całej pozostałej aktywności.

 

Jarosław Olejarz: Co ciekawe, do historii kryptowalut można porównać początku emitowania banknotów w XIX w. Wtedy ich emisją tak naprawdę zajmowały się prywatne firmy. Największe ryzyko związane z praniem brudnych pieniędzy wciąż wiąże się z rynkiem pieniężnym, a nie kryptowalutami. Ustawodawcy dążą natomiast do coraz większego ograniczenia anonimowości na rynku kryptowalut.

 

Jak obecnie wyglądają europejskie regulacje rynku kryptowalut?

JO: Regulacje wciąż są jeszcze w powijakach. Dotychczas europejskie kraje regulowały kwestie prawne na poziomie lokalnym, indywidualnie. Parlament Europejski ma już gotowe rozporządzenie, które wprowadzi jednolite standardy dla wszystkich krajów członkowskich. 

Regulacje są podobne do tych, które obowiązują banki komercyjne. Firmy, które będą prowadziły działalność związaną z obrotem kryptowalutami, albo też będą je emitować będą musiały uzyskać specjalne pozwolenie, w ramach którego trzeba będzie spełnić szereg wymagań, kapitałowych i reputacyjnych. Można to porównać do wymagań stawianych przed instytucją płatniczą.

Mówiąc najprościej - w zasadzie każdy podmiot związany z rynkiem krypto będzie podlegał europejskim regulacjom. 

 

PH: Chciałbym rozwiać pewne obawy dotyczące weryfikowania swojej tożsamości na giełdach kryptowalut, ze względu na to, że wiele osób obawia się czy są one bezpieczne. Najczęściej jest to bezpieczniejsze niż weryfikowanie swoich danych w banku, który przetrzymuje nasze personalne informacje, narażając je na wyciek danych. Jeśli chodzi o giełdy kryptowalut, to większość z nich ma całkowicie zautomatyzowane procesy, które nie zostawiają śladu, który mógłby wypłynąć w trakcie potencjalnego ataku hackerskiego. Po zweryfikowaniu naszych danych osobowych nie ma już do nich wglądu, więc nie ma też ryzyka, że ktoś je później wykradnie. Część giełd zaczyna też wprowadzać zweryfikowane adresy zewnętrznych portfeli, z których będziemy wpłacać środki i na które będzie można je przesłać. W tej chwili mamy już niewiele liczących się podmiotów na rynku krypto, które nie robią KYC (weryfikacji tożsamości klienta)

 

Bartosz Mazurek: Pamiętam jak w 2019 r. zaczynałem przygodę z kryptowalutami. Bez problemu przelałem pieniądze z rachunku bankowego na giełdę krypto, kupiłem kryptowaluty i przesłałem na swój portfel, nikt mnie o nic nie pytał. O pochodzenie środków po raz pierwszy zapytano mnie, gdy chciałem wypłacić część środków, zamieniając je z krypto na fiat. Transakcja została zatrzymana przez bank ING, musiałem się tłumaczyć co to za przelew i wysyłać wrażliwe dane za pośrednictwem maila. Pomyślałem sobie, że jak tak będzie to wyglądało, to nie jest to zbyt wygodne. Zacząłem się zastanawiać, w którym kierunku pójdzie ten rynek, bo wiedziałem, że nie będzie stał w miejscu. Z czasem doszedłem do wniosku, że to może pójść wyłącznie w stronę stuprocentowo zdigitalizowanej i zautomatyzowanej weryfikacji tożsamości klienta i pochodzenia jego środków. Musimy teraz doprowadzić do takiej sytuacji, w której jednym kliknięciem, w ciągu kilku sekund daję możliwość zweryfikowanie tego skąd pochodzą moje pieniądze i tak samo szybko mogę bezpiecznie zweryfikować to kim jestem. 

I tutaj pojawia się właśnie potencjał biznesowy dla takich firm jak Femion Technology, który już teraz ma większość licencji i rozwiązań, które coś takiego umożliwiają. Do tego właśnie służy open banking.

 

Czytaj także: W poszukiwaniu unicorna - czy branża Fintech ma przed sobą świetlaną przyszłość? | Wywiad z Millenials VC

Zapraszamy do obejrzenia nagrania wywiadu z Bartoszem Mazurkiem, prezesem funduszu Millenials VC oraz Bartoszem Pundykiem, ekspertem technologii finansowych i członkiem rady naukowej funduszu. Rozmowa dotyczy kolejnych inwestycji Millenials VC, tym razem w sektorze fintech - mowa o spółkach Femion T.. Czytaj
W poszukiwaniu unicorna - czy branża Fintech ma przed sobą świetlaną przyszłość? | Wywiad z Millenials VC

 

Czym jest obowiązująca od listopada zeszłego roku piąta dyrektywa AML i co ma wspólnego z rynkiem krypto?

JO: AMLD V zmienia pewne reguły gry dla firm zajmujących się obrotem krypto. Będą musiały one zarejestrować swoją działalność i przede wszystkim spełniać wymogi i standardy, które obecnie są nakładane na instytucje bankowe pod względem zapobiegania praniu brudnych pieniędzy. Będą też musiały dokonywać analizy transakcji pod kątem tego czy nie dochodzi do ryzyka przestępstw finansowych czy finansowania terroryzmu. Te wszystkie obowiązki zmienią funkcjonowanie podmiotów na rynku krypto, bo muszą się one do nich dostosować. W innym przypadku grożą im wysokie i wielorazowe kary.

 

PH: Nowa dyrektywa wprowadza też obniżoną kwotę tzw. zakupu okazjonalnego, która teraz będzie wynosić 1000 euro, a wcześniej było to 15 tys. EUR. Wszystkie transakcje powyżej tej kwoty będą musiały odbywać się po zweryfikowaniu tożsamości osoby, która je przeprowadzi.

 

Czy regulacje rynku krypto dotkną również giełdy zdecentralizowane?

PH: Zdecentralizowane giełdy, które będą dostępne z poziomu strony internetowej (front-end) będą objęte regulacjami i np. nie będą w stanie umieszczać na witrynie pewnych par walutowych. Jeżeli natomiast mamy giełdy zdecentralizowane prowadzone przez jakąś nieokreśloną społeczność o niezidentyfikowanej tożsamości, to takie DEX-y nie będą w żaden sposób podlegać regulacjom. Żaden regulator nie jest w stanie całkowicie nadzorować i zamknąć rynek kryptowalut, ze względu na jego zdecentralizowaną strukturę

 

JO: Ja mimo wszystko uważam, że AMLD V wprowadzi sporo zmian dla przeciętnych użytkowników kryptowalut. Giełdy mają obowiązek weryfikowania klientów i najprawdopodobniej pójdzie to też w stronę weryfikowania portfeli kryptowalutowych, jak ma to miejsce obecnie w przypadku rachunków bankowych. Nie będzie więc wcale tak łatwo omijać regulacje, jeżeli będziemy chcieli powszechnie korzystać z walut wirtualnych.

 

 

Jaki jest potencjał biznesowy nowych regulacji na rynku kryptowalut?

BM: Rynek krypto w szczycie był wart ponad 2,5 bln dolarów, czyli mniej więcej tyle, co jedna spółka - Apple. Umówmy się, zupełnie nowa technologia w świecie finansów z pewnością będzie miała większą wartość niż pojedyncza, wprawdzie potężna, ale jednak pojedyncza spółka technologiczna. W tym oceanie nowej formy pieniądza już teraz powstaje mnóstwo nowych modeli biznesowych, tym bardziej gdy nadchodzą zmiany, chociażby właśnie te regulacyjne, o których mówimy. Jeśli chodzi o regulacje dotyczące podstawowej potrzeby, jaką jest bezpieczeństwo, to mówimy o ogromnym potencjale, jaki mają przed sobą firmy pracujące nad takimi rozwiązaniami dla rynku krypto. Wystarczy teraz przeanalizować to czy taki fintech ma szansę grać chociażby o 1% wartości rynku europejskiego takich usług z zakresu AML/KYC. Rynku, który będzie rozwijał się w ogromnym tempie, podobnie jak startupy, które będą dostarczać dla niego rozwiązania.

 

JO: Tutaj przechodzimy do tego osławionego KYC, czyli weryfikacji tożsamości klienta. I open banking pozwala na szybką weryfikację takiego klienta poprzez rachunek bankowy, w banku, w którym już wcześniej przeprowadzono wszelkie formalności. I to jest narzędzie, które dziś jest już powszechne, chociażby na platformie ePUAP, gdzie możemy potwierdzić swoją tożsamość właśnie przez bankowość elektroniczną. Dzięki otwartej bankowości możemy też łatwo weryfikować źródło pochodzenia pieniędzy, co jest kolejnym elementem, do którego będą musiały przystosować się giełdy kryptowalut. Oprócz tego giełdy kryptowalut, podobnie zresztą jak banki, będą musiały na bieżąco monitorować aktywność swoich klientów, kontrolując to czy wiedza na ich temat jest aktualna. Nie może być takiej sytuacji, że raz zweryfikowany klient po kilku miesiącach robi transakcję na kilka mln złotych, a my nie jesteśmy w stanie stwierdzić jakie jest pochodzenie środków, które on inwestuje w kryptowaluty. Giełdy kryptowalut do wymiany fiatów na krypto i odwrotnie będą musiały też posiadać licencję instytucji płatniczej.

 

DH: Fintechy też mają już swoje ograniczenia i okazuje się, że startup, który miał rozwiązać większość problemów na rynku finansowym nie zdołał tego zrobić. Dlatego też widzimy wielką potrzebę wejścia w świat kryptowalut. Na tym rynku mamy bardzo dużo projektów opartych o nową technologię, które rozwiązują istniejące problemy, właśnie przy użyciu internetu. Być może mało osób wie, ale z 8 mld ludzi, aż 5,5 mld ma dostęp do sieci. Natomiast część z tej grupy ludzi nie ma dostępu do usług bankowych i to właśnie kyrptowaluty są dla nich rozwiązaniem większości ich problemów. 

 

JO: Warto dodać, że w europejskich dyrektywach dotyczących rynku krypto widać, że UE nie boi się najbardziej kryptowalut jako takich. Unia najbardziej obawia się stable-coinów, czyli aktywów, które będą miały stabilny kurs, najczęściej w powiązaniu z jakąś walutą fiducjarną, dolarem czy euro, które w pewnym momencie zaczną wypierać dotychczasowe środki płatnicze, znajdujące się pod kontrolą banków centralnych. Jeżeli będziemy mieć stabilny instrument finansowy na blockchainie, to tak naprawdę wiele osób może chcieć korzystać tylko z takiego narzędzia, zamiast z tradycyjnej bankowości. Instytucje kredytowe, pożyczkowe i ogólnie rzecz biorąc finansowe mogą przenieść się właśnie do świata krypto, bo tam będzie łatwiej w inny sposób zarządzać tymi aktywami, a z drugiej strony te aktywa będą relatywnie stabilne. 

 

DH: Rzeczywiście UE będzie wprowadzała szczególne obostrzenia w kwestii stable-coinów, a nie kryptowalut samych w sobie. Oczywiście, żeby jakiś stable-coin funkcjonował w oparciu o dolara czy polskiego złotego, to wciąż te tradycyjne finanse muszą funkcjonować i zachować względną stabilność, żeby nowe aktywa mogły mieć w nich oparcie.

 


Darek Dziduch

Project Manager portalu FXMAG, prowadzący programy "Kurs bitcoina od zera", czy satyryczno-edukacyjny "Spółki czy spod lady". Edukuje w zakresie kryptowalut, promuje inwestycje ESG i śledzi nadużycia na rynkach finansowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania, którą przemyca do swoich tekstów i nagrań

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk