• Odbierz prezent
Nial Fuller: Poznaj najsłabsze ogniwo Twojego handlu

Nial Fuller: What Is The Weakest Link In Your Trading Chain ?

Prawdopodobnie nie będzie to dla Ciebie niespodzianką, jeśli powiem, że to Ty stoisz na swojej własnej drodze, jeżeli chodzi o sukces w życiu oraz w tradingu. Może to brzmieć jak negatywne myślenie, ale czasami musimy być odpowiedzialni za nasze negatywne działania i zmierzyć się bezpośrednio z rzeczywistością naszego życia. W tradingu oraz w naszych życiach, negatywność wywodzi się z nas samych; naszego ego, naszych działań oraz emocji na rynku.

 

Jednakże, zamiast skupiać się na rzeczach negatywnych, w dzisiejszym artykule zamienimy je na rzeczy pozytywne, pokazując Ci, jak pokonać bariery na drodze do sukcesu, co pozwoli na otwarcie bram do zysków i szczęśliwszego życia.

Chcę, abyś zwizualizował sobie poniższe punkty jako ogniwa w łańcuchu i pamiętaj, że już tylko jedno osłabione ogniwo wystarczy do tego, aby łańcuch się zerwał, więc naprawdę musisz zadbać o to, aby były w odpowiednim stanie....

 

 

EGO i umysł

Jako, że świat tradingu jest zdominowany przez mężczyzn, to męskie ego może być ogromnym problemem - badania pokazały, że kobiety mają większe szanse na sukces w tradingu w porównaniu do mężczyzn, ponieważ nie są nadmiernie pewne siebie, czego nie można powiedzieć o dużej części mężczyzn. Hormony kierują ego, a mężczyźni bez wątpienia są skłonni z natury do większego ryzyka, co jest spowodowane wyższym poziomem pewności siebie, która częściowo napędzana jest testosteronem. W realiach tradingu prowadzi to zazwyczaj do zbyt częstego ryzykowania, podejmowania zbyt dużego ryzyka, albo obydwu tych rzeczy. Kobiety są znacznie bardziej opanowane w kwestii podejmowania ryzyka finansowego i lepiej nim zarządzają. Tak naprawdę, to jest to dobrze udokumentowanym faktem i było badane przez wybitnych ekonomistów behawioralnych Brada Barbera i Terrence’a Odeana, którzy są znani za sprawą swojego owocnego badania “Chłopcy będą Chłopcami: Płeć, Nadmierna Pewność Siebie i Powszechne Inwestowanie w Akcje.”

Jeżeli jesteś więc mężczyzną, co jest bardzo prawdopodobnie (mężczyźni stanowią większy segment tradingowego rynku), to taki stan rzeczy działa od razu na Twoją niekorzyść w tradingu, w związku z tym jak jesteśmy stworzeni. Nie oznacza to, że jesteś skazany na porażkę, jednak musisz być bardziej samoświadomy i z pewnością być świadomym tego, że twoje hormony i ego mogą negatywnie wpływać na Twój handel i sprawić, że będziesz czuł się jak Superman, pomimo tego, że nim nie jesteś. Ten problem może być rozwiązany dzięki odpowiedniemu treningowi, planowaniu i zachowaniu dyscypliny.

 

Ludzie mają skłonność do handlu w oparciu o zachcianki, ale rynek wie najwięcej, zaś cena wie więcej od Ciebie.

Gdy ludzie patrzą się na wykres i oczywisty sygnał jest widoczny gołym okiem, to wcale nie pewne, że z niego z niego skorzystają. Ludzie mają tendencję do handlowania i robienia wszystkiego w oparciu o to co myślą, zamiast podejmować decyzje na podstawie tego, jakie dowody są im przedstawiane przez rynek. Napisałem już artykuł pod tytułem “Inwestujcie w to, co widzicie (nie w to, co się wam wydaje, że widzicie)”, który dokładniej to wyjaśnia. Pamiętaj, że jeśli widzisz sygnał, to należy działać na podstawie tego masz przed oczami - bez cienia wątpliwości.

Ważne jest, abyś przestrzegał swojego planu i wyszczególnionych w nim strategii Price Action. Jednak często jest tak, że nie ma znaczenia jak długo ktoś się uczył i ćwiczył - czasami i tak “trzecie oko” (umysł) tradera przejmuje kontrolę, a skutki takich zdarzeń mają w zasadzie losowy charakter. Nigdy nie przypinaj sobie etykiety “Byka” lub “Niedźwiedzia” - zamiast tego, adaptuj się na bieżąco do warunków rynkowych i nie przywiązuj się do danego kierunku w takim stopniu, że utrzymujesz swoje nastawienie na ten kierunek nawet wtedy, gdy widzisz obiektywne dowody na to, że możesz się mylić.

 

Cierpliwość

Mogę brzmieć jak zdarta płyta, ponieważ prawdopodobnie mówiłem o tym już milion razy na moim blogu, ale to żaden sekret, że najlepsi traderzy rozwijają swoją cierpliwość do szokującego wręcz stopnia. Nie mówię tutaj jednak o zwykłym rodzaju cierpliwości - mówię o najbardziej sprzecznej z intuicją emocji, z którą musimy sobie radzić w każdym aspekcie życia. Mowa tutaj o walce z potrzebą natychmiastowej gratyfikacji. Jesteśmy zaprogramowani tak, aby dążyć do natychmiastowej gratyfikacji, a jako traderzy ciągle walczymy z tymi genami, które sprawiają, że czujemy potrzebę natychmiastowych rezultatów. Kolejną częścią cierpliwości w tradingu jest również strategia sama w sobie. Tak samo cierpliwością jest pozwolenie na to, aby cena osiągnęła wyznaczone wcześniej poziomy SL i TP, bez Twojego nadmiernego zaangażowania lub niepotrzebnej ingerencji w zlecenia.

 

Potrzeba posiadania racji i nieprzyznawanie się do błędu

Mówiąc ogólnikowo, ludzie mają instynktowną potrzebę posiadania racji i bardzo ciężko jest im przyznać się do błędu. W świecie tradingu prowadzi to do finansowej katastrofy. Podświadomie, większość traderów woli stracić pieniądze, niż przyznać się do błędu. Jest to szczególnie widoczne u początkujących traderów, którzy zazwyczaj nie mają pojęcia co robią. Jesteśmy genetycznie zaprogramowani do tego, aby wierzyć, że mamy rację, więc ponosząc stratę musimy walczyć z naszą naturalną tendencją do przetrzymywania strat i nauczyć się je szybko ucinać - bez wyjątków.

Tak jak powiedział kiedyś wielki Warren Buffet:  “Zasada nr 1: Nigdy nie trać pieniędzy; Zasada nr 2: Nie zapominaj o zasadzie nr 1.”

 

 

Nigdy nie spotkałem zyskownego day tradera

Wiem, że chcesz być “świetnym” day traderem (ziewnięcie), ale ja nigdy nie spotkałem takiego, który odnosiłby zyski. Zakładam, że tak jak ja zainteresowałeś się tradingiem, bo stwarza on okazję do lepszego życia, prawda? Dlaczego więc chciałbyś siedzieć w domu i gapić się na wykresy całymi dniami?

Prawda jest taka, że z im więcej handlujesz, tym większa jest Twoja szansa na porażkę - potwierdziło to wiele badań. Jest tak ze względu na wiele czynników, a głównym z nich jest to, że gdy handlujesz częściej to naturalnie kierujesz się w stronę bardziej losowych metod tradingu, ponieważ duża część ruchu na rynku każdego dnia to po prostu “szum”, który nie ma żadnego znaczenia. Na dodatek, koszty transakcyjne są większe przy wyższej częstotliwości zawierania zleceń i pożerają część Twoich zysków, o ile w ogóle je masz. Możesz przeczytać więcej na ten temat w moim artykule trading z wysoką częstotliwością vs trading z niską częstotliwością. Sprawdź również mój artykuł pt “dlaczego nienawidzę day-tradingu”.

 

Większość ludzi nie myśli o tradingu w ten sposób, ale mi to pomogło…

Handlujesz przeciwko innym ludziom, prawda? Traderzy powinni więc postrzegać trading jako sport i rywalizację z innymi. Większość ludzi tego nie zrobiła, ale gdybyś wszedł na boisko i zaczął grać w piłkę będąc przeświadczonym, że Twoim przeciwnikiem jest komputer, to ciężko byłoby Ci uwierzyć w wygraną, ponieważ trudno się zmotywować tak samo jak w przypadku konkurowania z innym człowiekiem. Patrząc na trading w ten sposób (mając świadomośc, że konkurujesz z innymi ludźmi), będziesz miał automatycznie większą wiarę w swoją szansę na zwycięstwo. Pamiętaj, że w tradingu to ludzie są Twoimi przeciwnikami - nie jest to po prostu “rynek”. Takie postępowanie pozwoli Ci rozwinąć wiarę w swoje możliwości i pokonanie przeciwnika. Takie myślenie ma uzasadnienie w biznesie, sporcie i finansach. Bariera  “ja przeciwko wszystkiemu” zostaje przekształcona w “ja przeciwko tobie”.

 

W każdym zagraniu chodzi o zagranie samo w sobie, a nie o ilość straconych lub zarobionych pieniędzy.

Wynik danego zagrania powinien dotyczyć transakcji samej w sobie, a nie zysku, straty, procentów, czy czegokolwiek innego. Przeczytaj to zdanie jeszcze raz.

Ludzie stali się zdecydowanie za bardzo przejęci tym, jak wiele pieniędzy stracili lub zarobili, albo tym, jak wiele mogli stracić lub wygrać, zamiast spojrzeć na trading jak na biznes, pamiętając o tym, że każda transakcja na przestrzeni miesiąca składa się na sumę miesięcznych zysków i strat. W efekcie, każde zlecenie jest jedynie częścią Twojego biznesu i wraz z momentem, w którym zaczynasz myśleć o pieniężnym zysku lub stracie na danym zagraniu, ucierpi twoja psychika i w rezultacie - Twój trading.

Musisz traktować akt tradingu jak sportowiec na boisku traktuje akt wykonywania swojego sportu - oddziela on swoje przychody od wykonywanych czynności. Jest to podobne do konceptów, które omówiłem w artykule skup się na tradingu, a nie na pieniądzach, ale myślę, że tym razem w naszej dyskusji musimy wejść w ten temat jeszcze głębiej. Ucząc się tradingu i dostrajając swoje umiejętności, pieniądze nie wchodzą w grę, do momentu kiedy podliczasz wszystkie zyski i straty pod koniec roku. W ten sposób, trading można postrzegać jako grę lub konkurs, którą możesz wygrać jeżeli masz do niej odpowiednie umiejętności i jesteś w stanie nie skupiać się na pieniądzach. Oczywiście, pieniądze zawsze będą częścią tej gry, ale chodzi o to, że im bardziej się na nich skupiasz, tym bardziej będzie Cię to odciągać od odpowiedniego sposobu myślenia i odpowiednich czynności, które musisz wykonywać, aby zarabiać. 

Ważne jest również to, aby traderzy nie mierzyli zysków / strat na zagraniu procentowo lub w pipsach. Nie należy również skupiać się na procentowym zysku / stracie na koncie na przestrzeni wybranego okresu czasu. Zamiast tego, traderzy powinni mierzyć swoje rezultaty używając jednostek “R” (całkowite jednostki ryzyka oparte na stosunku R/R). Napisałem o tym oddzielny artykuł, w którym omawiałem istotność mierzenia wyników w jednostkach R, a nie procentach lub pipsach.

 

Konkluzja

Swoje kursy układam z myślą o prawdziwych doświadczeniach handlowych, a te doświadczenia zawierają w sobie ogniwa tradingowego łańcucha, o których mówiłem powyżej. Wiele szkoleniowców i blogerów, którzy uczą tradingu sprzedaje Ci po prostu “kolejną najlepszą” metodę wejścia. Jednakże, nawet jeśli miałbyś technikę wejścia będącą złotym graalem… to wystarczy, że jedno ogniwo w Twoim tradingowym łańcuchu będzie osłabione lub przerwane, a odniesiesz porażkę. Jeśli upewnisz się, że wszystkie wymienione powyżej “ogniwa” są mocne i zaimplementujesz dodatkowo prostą strategię handlową, to będziesz w stanie porządnie namieszać w świecie tradingu.


Michał Sztabkowski

Student Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Analityk techniczny i aktywny trader, wykorzystujący w handlu strefy popytu i podaży oraz metodologię Price Action. Interesuje się psychologią inwestowania.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk