• Sklep
  • Odbierz prezent
Nial Fuller: Dlaczego nienawidzę day-tradingu?

Nial Fuller: Why I ‘Seriously’ Hate Day Trading

Chciałem napisać artykuł o tym, dlaczego nienawidzę day-tradingu już od jakiegoś czasu… ponieważ naprawdę go nienawidzę… Każdy słyszał o day-tradingu. Możesz podejść do nieznajomego na ulicy i zapytać się: “co sądzisz na temat day-tradingu?” Prawdopodobnie odpowiedziałby coś w stylu “jest to ryzykowne, ale można stać się bogatym bardzo szybko”. To właśnie day-trading wciąga wielu ludzi w świat tradingu; myślą oni, że zarobią szybko pieniądze i będą w stanie rozpocząć swoje “wymarzone życie”, jeśli tylko nauczą się day-tradingu. Jednakże, gdy spróbują w ten sposób handlować, to zdają sobie sprawę z tego, że takie podejście pochłania dużo czasu, jest stresujące i niesamowicie ciężko jest zarabiać w ten sposób pieniądze (systematycznie).

 

Jeżeli wciągnie Cię day-trading to wejdziesz w grę, w której przedkłada się ilość zagrań nad ich jakość, a nie jest to zgodne z tym, w co wierzymy na Learn To Trade The Market. Naszym celem jest niesienie pomocy traderom w zakresie ochrony kapitału i cierpliwego oczekiwania na setupy dające wysokie prawdopodobieństwo wygranej. Mam nadzieję, że ten artykuł pozwoli Ci zobaczyć dlaczego day trading to zazwyczaj zgubna droga dla większości traderów.

 

Nienawidzę fasady stereotypowego day tradera…

Większość ludzi uważa, że jeśli podejmujesz się spekulacji na rynkach finansowych, to jesteś day-traderem, który siedzi w domu przed wieloma monitorami, szybko wciska klawisze i przez cały dzień gdzieś dzwoni. Rzeczywiście, mówienie przyjaciołom i znajomym podczas rozmowy przy obiedzie, że jesteśmy daytraderami wydaje się bardziej prestiżowe… ponieważ mówiąc komuś, że jesteś day traderem, to od razu mają oni w swojej głowie pewien obraz tego, jak to wygląda. Jeśli powiesz: “Jestem swing-traderem, handluję na wykresie dziennym i otwieram zazwyczaj od 4 do 10 pozycji na miesiąc”...to brzmi to znacznie mniej atrakcyjnie, prawda? 

Ta iluzja day-tradingu jest czymś, co podoba się wielu ludziom po prostu dlatego, że chcą mówić o sobie jako o day-traderach… którzy są postrzegani jako jacyś młodzi i bogaci milionerzy w Ferrari… jednak w rzeczywistości tak nie jest…

W rzeczywistości, day-trader to ktoś, kto spał 2 godziny ostatniej nocy, ponieważ próbował handlować na sesji azjatyckiej, a teraz wstaje o 6 rano, aby handlować na kolejnej sesji. Wielu traderów daje się wciągnąć w próbę stania się bogatym day-traderem głównie dlatego, że według nich jest to akceptowalne społecznie lub “fajne”, a później okazuje się, że siedzą oni przyklejeni do wykresów przy każdej możliwej okazji i prawdopodobnie nie zarabiają wiele pieniędzy (o ile w ogóle coś zarabiają). Nie jest to zdrowy sposób na trading i z pewnością nie jest to zdrowy sposób na naukę tradingu.

 

Magazyn: Giełdowe debiuty to łatwy zysk?

Giełdowe debiuty to łatwy zysk?
Czy warto stawiać na giełdowe debiuty? Czy bitcoin jest w stanie zastąpić amerykańskiego dolara? Wolumen rzeczywisty - czy uzyskasz do niego dostęp na Forex? Czy na giełdzie zarabiają tylko oszuści?  
Czytaj

 

Podejście odgórne do tradingu

Jako, że jestem nauczycielem tradingu, to moją niechęć do daytradingu wzmagają wszystkie strony internetowe, które promują day-trading i są skierowane do początkujących traderów. Nie wspominając już o tym, jak wiele jest dyskusji o day-tradingu i scalpingu na wszelkich forach internetowych. Day-trading jest czymś, czego próbować powinni jedynie bardzo doświadczeni traderzy, a prawdopodobnie nie powinno się go próbować wcale.

Pomyśl o tradingu jak o budowie domu; najpierw potrzebujesz fundamentów, na których będzie stał dom, a później wraz z postępującym procesem budowy przystępujesz do coraz drobniejszych detali, aż w końcu zastanawiasz się jaka powinna być dekoracja wnętrz i jaki typ telewizora kupić. Jako trader, musisz zrozumieć jak działają wykresy na wysokich interwałach czasowych i jaka jest dynamika rynku na tych interwałach, zanim spróbujesz handlować z niskich interwałów. Tradingu zawsze powinieneś się uczyć stosując odgórne podejście techniczne (top-down). Tak właśnie ja uczę tradingu w swoich kursach i sam w ten sposób handlowałem przez ponad dekadę.

 

Brokerzy zarabiają na day-traderach (nie wszyscy, ale większość)

Kolejnym powodem mojej nienawiści do daytradingu jest to, że brokerzy kierują się chęcią zysku i zachęcają ludzi do tego, aby często handlować. Jest to bardzo proste - więcej transakcji oznacza większą ilość pieniędzy pozyskanych ze spreadów lub prowizji, a to oznacza większą ilość pieniędzy dla brokera. Duża część branży jest więc skupiona na nakłanianiu traderów do jak najczęstszego otwierania pozycji. Brokerzy, którzy mają szersze spready zarabiają więcej pieniędzy Twoim kosztem za każdym razem, gdy otwierasz pozycję, więc zależy im na tym, abyś handlował. Dlatego… day-traderzy zarabiają dużo pieniędzy dla wielu brokerów; z tego właśnie powodu nie zobaczysz informacji o niebezpieczeństwach jakie wiążą się z daytradingiem na większości stron brokerów.

Warto tutaj wspomnieć o tym, że nie wszyscy brokerzy tak postępują. Niektórzy z nich mają bardzo ciasne spready i nie kładą nacisku na day-trading. Jest to bardziej uczciwe w stosunku do tradera, ale większość brokerów tak nie robi. Brokerzy Forex mają pozycję autorytetu dla niepodejrzewających nic początkujących traderów, którzy zakładają, że broker zawsze robi to, co jest w najlepszym interesie klienta. Dobrze przemyśl więc to, jakiego brokera wybierzesz.

Handlowałem przez ponad 10 lat i nadal nie jestem day-traderem… to powinno Cię skłonić do myślenia. Wszystko sprowadza się do ochrony kapitału… jeśli handlujesz z większą częstotliwością, to więcej pieniędzy idzie do Twojego brokera w spreadach i w prowizji, co pozostawia Cię z mniejszą ilością pieniędzy do wykorzystania, gdy znajdziesz na rynku setup dający wysokie prawdopodobieństwo zysku.

 

Polujący na stop-lossy uwielbiają day-traderów

Day traderzy ustawiają stop lossy bliżej do aktualnej ceny rynkowej, ponieważ zazwyczaj handlują w oparciu o wykresy intra-day i próbują odnieść duże zyski przy ciasnych stop lossach. “Duże ryby” i traderzy instytucjonalni uwielbiają przeciętnego day-tradera, ponieważ to właśnie on dostarcza im wielu poziomów SL, na które można “zapolować”. Bycie day traderem i otwieranie wielu zleceń każdego tygodnia oznacza, że znacznie trudniej jest mieć wysoki odsetek wygranych transakcji, głównie dlatego, że tak często wybijane są stop lossy. Traderzy instytucjonalni mają dostęp do informacji o przepływie zleceń i umiejscowieniu poziomów SL; nie tylko brokerzy polują na stop lossy, ale również więksi instytucjonalni gracze, którzy są w stanie “wywęszyć” gdzie mniejsi day-traderzy umieszczają swoje stop lossy. Czy kiedykolwiek zauważyłeś, że podczas handlu na niskich interwałach rynek często uderza twój SL, po czym odwraca się w kierunku zgodnym z twoją początkową pozycją? Im więcej otwierasz pozycji na niskich interwałach, tym większe jest ryzyko, że więksi traderzy wybiją twoje stop lossy.

 

Przykład polowania na poziomy SL

Na poniższym wykresie widzimy wykres 15 minutowy pary USD/JPY z tego tygodnia. Załóżmy, że próbowałeś handlować na tym 15 minutowym wykresie i prawdopodobnie postanowiłeś rozegrać wszystkie trzy setupy pin bar zaznaczone poniżej…

FXMAG forex nial fuller: dlaczego nienawidzę day-tradingu? daytrading nial fuller price action 1

Sygnały na wykresie 15 minutowym, które przyniosłyby stratę…

 

Przykład tego, jak uniknąć polowania na poziomy SL

Teraz spójrz na dzienny wykres pary USD/JPY umieszczony poniżej… żaden z tych niedziałających pin barów na wykresie 15 minutowym nie jest nawet widoczny. Skupiając się na wykresach dziennych, dostarczasz mniej “żeru” dla rynkowych “drapieżników”, oszczędzając sobie czas, stres i pieniądze:

FXMAG forex nial fuller: dlaczego nienawidzę day-tradingu? daytrading nial fuller price action 2

 
Wykres dzienny = brak niedziałających setupów przy handlu w kierunku zgodnym z trendem wzrostowym...
Pin bar będący jednocześnie inside barem
4 godzinny pin uformowany tutaj

 

Rynkowy szum: handel wysokiej częstotliwości i handel algorytmiczny działa na szkodę detalicznych day-traderów

W związku z nadejściem handlu wysokiej częstotliwości (high frequency trading) i handlu algorytmicznego, wykresy intra-day są pełne fałszywych sygnałów i czegoś, co lubię nazywać “rynkowym szumem”. Trader detaliczny, który chce zarabiać na dzisiejszych rynkach ma znacznie trudniejsze zadanie, niż traderzy handlujący chociażby 10 lat temu, kiedy handel automatyczny nie był jeszcze tak powszechny. Traderzy handlujący w ten sposób mają w zasadzie “niesprawiedliwą” przewagę, ponieważ widzą te informacje, które widzimy my, ale znacznie wcześniej od nas (więcej o tradingu wysokiej częstotliwości możesz przeczytać tutaj). Ten typ tradingu kompletnie zmienił wygląd wykresów na niskich interwałach czasowych, sprawiając, że są one znacznie bardziej nieobliczalne, co bardzo utrudnia ich odczytywanie normalnemu day-traderowi.

Zauważ cały szum na tym wykresie… jest to 5 minutowy wykres i pokazuje jedynie 15 pipsowy przedział cenowy… panuje na nim spory bałagan i jest to trudny wykres do tradingu… zauważ wszystkie fałszywe sygnały i “czystki”, które się pojawiły… ten typ tradingu bardzo szybko zniszczy Twoje konto.

FXMAG forex nial fuller: dlaczego nienawidzę day-tradingu? daytrading nial fuller price action 3

To jest samobójstwo dla Twojego konta.
W jaki sposób i dlaczego chciałbyś zawierać zlecenia przy tak małych i poszarpanych ruchach ceny?!?!

To jest kolejna rzecz, która sprawia, że nienawidzę day-tradingu; kto chce siedzieć przed wykresem i badać morze fałszywych sygnałów i szumu rynkowego, gdy można to całkowicie “wygładzić” poprzez spojrzenie na wykresy o wyższych interwałach? Niektórzy z Was już wiedzą, że uczę, aby nie handlować na interwałach poniżej H1, chociaż nawet H1 nie jest interwałem, na którym handluję zbyt często. Moje ulubione wykresy to H4 oraz D1 i naprawdę uważam, że trading poniżej H1 to “samobójstwo”.


Odfiltruj cały szum

Day-trading wpaja i wzmacnia nastawienie do tradingu mówiące, że “im więcej, tym lepiej” (a takie podejście to hazard), zamiast nastawienia “jakość, a nie ilość”, którym charakteryzuje się swing trading na wyższych interwałach czasowych. Tak jak widzieliśmy, w dzisiejszych czasach day-traderzy muszą zmagać się z trudną do pokonania konkurencją w formie komputerów i algorytmów, które są zaprogramowane przez matematycznych geniuszy. Dlaczego więc chcesz tracić swój czas i nerwy próbując konkurować z takimi graczami (posiadającymi niesprawiedliwą przewagę), gdy jest znacznie łatwiejszy i bardziej zyskowny sposób na trading?

Właśnie dlatego handluję na wykresach H4 i D1. Pomaga mi to odfiltrować cały szum rynkowy, powstający na skutek działania wszystkich superkomputerów operujących na algorytmach zaprogramowanych przez matematycznych geniuszy. Gdybym miał wyjaśnić różnicę pomiędzy day-tradingiem i handlem na wyższych interwałach, to wskazałbym właśnie na to. Pracuj mądrzej, a nie ciężej. Trading na wyższych interwałach oraz ignorowanie poszarpanych ruchów cenowych, z którym próbują radzić sobie day-traderzy, to sposób na mądrzejszy trading.

 


Michał Sztabkowski

Student Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Analityk techniczny i aktywny trader, wykorzystujący w handlu strefy popytu i podaży oraz metodologię Price Action. Interesuje się psychologią inwestowania.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk