• Odbierz prezent
xiaomi opaska smartwatch

Chiński producent telefonów staje się nie do zatrzymania. Jakość, cena, model biznesowy, te trzy czynniki prawiły, że Xiaomi to dziś kolejna firma, która staje się wyznacznikiem potęgi Państwa Środka. Jakie perspektywy w rozwoju niesie debiut spółki na giełdzie?

 

Sprzedaż internetowa

Xiaomi powstało w 2010 roku, hasłem przewodnim spółki było tworzenie tanich produktów o wysokiej jakości. Aby zminimalizować koszty, dystrybucję oparto o internet. Początkowy marketing marki nawiązywał do tego, jaki prowadziła firma Apple, wraz z dawnym CEO Stevem Jobsem. Fakt ten zauważył rynek, nazywając głównego twórcę Xiaomi Lei Jun fałszywym Jobsem. Mimo początkowych trudności, dziś marka ta jest szeroko dostępna, a dominację na rynku zdobywa bardzo szybko.
Silna konkurencja skłoniła jednak spółkę do wprowadzenia pierwszych zmian w sposobie dystrybucji. Od tego momentu, potężny start-up skłonił się w stronę dystrybucji poprzez partnerów, jak i sieć sklepów. Od 2016 telefony Xiaomi stały się oficjalnie dostępne w Polsce dzięki firmie ABC Data, która jest odpowiedzialna za dystrybucję.


Wycena na miarę Alibaby

Debiut Xiaomi przyrównywany jest do jednego z największych debiutów z rynku chińskiego, chodzi mianowicie o potentata handlu elektronicznego – spółkę Alibaba. W momencie debiutu w 2014 roku spółka zyskała 25 mld dolarów. Aktualnie nie zdradzono dokładnych informacji o planowanej kwocie, którą Xiaomi chce uzyskać z debiutu. Jednak analitycy zakładają, że Xiaomi pozyska 10 mld dolarów, co daje wycenę spółki na 100 mld dolarów! Szefostwo Xiaomi ogłosiło, że zamierza wejść na giełdę po ogłoszeniu wyników za sprzedaż w roku 2017, wtedy też sprzedaż wyniosła blisko 115 mld juanów. Porównując wyniki do poprzedniego roku, daje to wzrost o 68 proc.

 

„Xiaomi rosło za szybko”

Nie zawsze potężny wzrost jest korzystny. Popyt na produkty Xiaomi, a także rozwój firmy zwróciły uwagę Lei Jun. W swoim liście, CEO Xiaomi pisał do pracowników, o tym, że firma rozrosła się zbyt szybko. Xiaomi napotykając utrudnienia w postaci konkurencji oraz problemów z łańcuchem dostaw musiało wstrzymać swój rozwój, by obmyślić nową strategię rozwoju. Warto nakreślić, że w 2017 roku CEO liczył na przychód o wysokości 100 miliardów yuanów. Kwotę tą udało się uzyskać w ciągu zaledwie dziesięciu miesięcy. Częściowe problemy może rozwiązać wejście na giełdę w Hongkongu.

 

Cele debiutu

Głównym problemem spółki była dystrybucja produktów, dlatego też do 2019 r. Xiaomi zamierza stworzyć nawet 1000 placówek, w których będą sprzedawane produkty Xiaomi. Prezes Lei zaznaczał niejednokrotnie, że jego spółka postawi na ekspansję poza Państwo Środka, w tym zwłaszcza na rynek indyjski, ale też rosyjski i indonezyjski. Dominację rynku Państwa Środka spółka uzyskała raz w 2014 roku, wtedy też określono Xiaomi mianem „chińskiego Apple”. Aktualnie pozycję lidera zajmuje Hiuawei. Mimo to, Xiaomi posiada więcej udziałów w rynku chińskim od Apple, więc częściowo stwierdzenie sprzed lat jest wciąż aktualne. Momentem przełomowym dla Xiaomi, może okazać się dotarcie ze swoimi produktami na rynek amerykański. Pozyskane finanse pozwolą w głównej mierze na rozwój w zakresie dystrybucji produktów. Faktem jest, że spółka cieszy się zaufaniem inwestorów, wyniki finansowe z każdym rokiem stają się co raz to bardziej pozytywne. Wkroczenie na rynki zagraniczne z własną siecią sklepów pozwoli na połączenie nowoczesnej metody sprzedaży z tradycyjną.

 

Bolesna lekcja

Chociaż spółka niegdyś zapragnęła zdetronizować Samsunga, to fakty pokazały, że nie jest to łatwe zadanie. W momencie, kiedy Xiaomi rozwijało swoją ofertę, konkurencja również odrabiała swoją lekcję. Pocieszeniem jest jednak fakt, że spółka Xiaomi zauważyła braki w swojej strategii. Zmiany, które planuje CEO firmy będą rozwijały społeczność, łącząc całość w sklepach i sieci. Aktualnie spółka stoi przed problemem ponownego przekonania do siebie branży w takim stopniu, aby zdominować zakładany obszar rynku. Ciekawą częścią mogą być plany współpracy z Baidu, czyli chińskim odpowiednikiem Google.

 

Szeroka oferta

Chociaż Xiaomi za swój sztandarowy produkt uznaje telefony w dobrej jakości i po małej cenie, to oprócz tego, spółka produkuje inne akcesoria z zakresu elektroniki. Lista jest dość długa, a są to inteligentne opaski, tablety, kamerki sportowe, telewizory, przystawki smart TV dla telewizorów, powerbanki, słuchawki, inteligentne buty. W ofercie znajdują się również bardziej przyziemne produkty, takie jak odzież, routery, głośniki przenośne, czajniki, pojazdy segway, smartwatche, żarówki Yeelight. Innymi słowy, o brak oferty, bądź słabą ofertę, nie ma co się martwić. Aktualna pozycja spółki daje duże perspektywy na wzrost. Poza tym warto pamiętać, że spółka nie ma nawet 10 lat! Jest to bardzo młody biznes, który w bardzo krótkim czasie stał się potężną machiną, która umie i chce uczyć się na własnych błędach.


Szymon Maj

Działacz społeczny, autor. Zwolennik analizy fundamentalnej, przy jednoczesnej obserwacji wartości wolumenu. Po godzinach baczny obserwator społecznego aspektu giełdy.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk