• Sklep
  • Odbierz prezent
Najważniejsze waluty świata - co o nich wiemy?

W globalnej gospodarce funkcjonuje przynajmniej 180 walut – tyle uznaje Organizacja Narodów Zjednoczonych. Wśród nich jednak znacznie mniejsza liczba cieszy się uwagą inwestorów. Nie jest to nic dziwnego – nie każda waluta, czy też aktywa w niej denominowane, posiadają pożądane przez nich atrybuty, czyli przede wszystkim niezbędną płynność, rentowność i ograniczony (a przynajmniej – mało zmienny w czasie) poziom zmienności. Spore znaczenie ma również to, w jaki sposób postrzegany jest kraj, który emituje daną walutę. Nawet pomimo potencjalnie ogromnych zysków, które można by uzyskać z inwestowania w aktywa denominowane w argentyńskim peso, inwestorzy do takich okazji podchodzą z ostrożnością.

Przyjrzyjmy się najpopularniejszym z głównych walut, a także podziałom, jakie funkcjonują przy ich opisywaniu oraz ich charakterystyce. Od G3 do G10 (a właściwie do G11)

G3

W samym centrum światowych finansów znajdziemy trzy waluty: dolara amerykańskiego, euro i jena japońskiego, które łącznie określa się mianem G3.

USD - Dolar amerykański

Zacznijmy od dolara amerykańskiego. Trudno odebrać mu koronę najważniejszej waluty świata; zresztą nie bez kozery często określa się go mianem King Dollar. Zgodnie z danymi Banku Rozrachunków Międzynarodowych (BIS) w kwietniu 2016 roku dolar amerykański był wykorzystywany przy blisko 88% transakcji.

W dolarze denominowana jest istotna część globalnych obligacji nawet w krajach, które posiadają własną walutę. Dolar cały czas stanowi również najważniejszą globalną walutę rezerwową i co ciekawe, porównując z sytuacją sprzed blisko 24 lat, udział ten nie spadł. Zgodnie z danymi

Międzynarodowego Funduszu Walutowego, w ostatnim okresie pomiarów – pierwszym kwartale 2019 r. – aż blisko 62% aktywów rezerwowych na świecie stanowiły te dolarowe. W 1995 roku było to około 59%. Dominacja dolara rozpoczęła się w 1944 roku, kiedy to w trakcie konferencji Bretton Woods zdecydowano o powiązaniu ceny złota z dolarem amerykańskim, ustanawiając USD globalną walutą rezerwową.

Od nazwy amerykańskiej waluty wziął się również termin dolaryzacja, czyli wykorzystywanie twardej waluty, nie emitowanej przez dane państwo, jako akceptowalny, a czasem nawet jedyny środek płatniczy w krajach trzecich, co może pomóc m.in. w ograniczeniu inflacji i zwiększeniu zaufania do danego kraju na arenie międzynarodowej.

Co więcej, spora część państw, chociażby większość krajów Zatoki Perskiej, po dziś dzień wiąże swoje waluty z amerykańską. Przykłady można by mnożyć, jednak trudno zaprzeczyć, że amerykańska waluta zajmuje i najpewniej jeszcze przez długi czas będzie zajmowała miejsce w samym sercu globalnej gospodarki.

W ostatnich miesiącach dolar wyraźnie zyskiwał. Od czego może zależeć zachowanie waluty w przyszłości? Znaczenie powinno mieć przede wszystkim to w jaki sposób na spowolnienie amerykańskiej gospodarki będzie reagować Rezerwa Federalna. Istotny będzie również globalny sentyment. Podobnie jak jen japoński i frank szwajcarski, dolar amerykański zazwyczaj pozytywnie reaguje na pogorszenie sentymentu. W obecnym kontekście gospodarczym jego reakcja jest jednak bardziej złożona: w związku z tym, że w przeciwieństwie do banków centralnych Szwajcarii i Japonii, Fed ma pewne pole do luzowania polityki pieniężnej, wzrost obaw o perspektywy globalnej gospodarki może zaowocować jeszcze większą wyceną obniżek stóp procentowych w USA przez rynek, co nie byłoby korzystne dla USD.

EUR - euro

Drugą najistotniejszą walutą świata jest euro. Posługuje się nim 19 krajów strefy euro, a także 4 mikrokraje, czyli Andora, Monako, Watykan i San Marino. Euro na co dzień wykorzystywane jest również w Czarnogórze i Kosowie oraz w terytoriach zależnych od krajów europejskich. Wspólna europejska waluta pozostaje drugą najważniejszą światową walutą rezerwową, zajmuje również drugie miejsce pod względem wykorzystania w globalnych transakcjach. W kwietniu 2016 roku euro brało udział w nieco ponad 31% transakcji.

Utrzymujące się obawy o przyszłość strefy euro nie wskazują, żeby w najbliższym czasie euro miało prześcignąć dolara amerykańskiego pod kątem popularności. Stanowi jednak dla niego ważną przeciwwagę. Jest to istotne w kontekście obecnie dość złożonej sytuacji geopolitycznej – nie jest większym zaskoczeniem, że ku rozliczeniom w euro w handlu międzynarodowym coraz mocniej skłania się chociażby Iran.

A co z kursem euro? To w jaki sposób zachowywać się będzie waluta zależeć będzie przede wszystkim od tego do jakiego stopnia Europejski Bank Centralny zdecyduje się na luzowanie polityki pieniężnej, a także tego, w jaki sposób zachowywać będą się gospodarki strefy euro (ostatnio coraz większe obawy budzi sytuacja Niemiec). W związku z Brexitem oraz tym, iż w Europie od kilku lat na znaczeniu zyskują ugrupowania populistyczne, co jest czynnikiem generującym ryzyko, do pewnego stopnia istotna będzie również sytuacja polityczna.

JPY - jen japoński

Mimo, iż z naszego punktu widzenia jest to waluta stosunkowo obca, trzecią najważniejszą walutą na świecie jest jen japoński. Podobnie jak euro i dolar amerykański, jen bierze istotny udział w wymianie walutowej – zgodnie z danymi za kwiecień 2016 roku będąc wykorzystywanym przy blisko 22% transakcji. Jen zajmuje również trzecie miejsce pod względem procentowego udziału w globalnych rezerwach walutowych, w pierwszym kwartale 2019 roku odpowiadając za 5,25% całości.

Skąd taka popularność jena japońskiego? Z jednej strony jest to kwestia wielkości gospodarki, która patrząc na PKB w ujęciu nominalnym jest trzecią na świecie (za Stanami Zjednoczonymi i Chinami) i rozwiniętego japońskiego sektora finansowego. Ma to również związek ze statusem waluty jako tzw. bezpiecznej przystani. Wzrost ryzyka na rynku powoduje wzrost zainteresowania jenem japońskim.

To właśnie od sentymentu względem ryzyka wśród inwestorów w dużej mierze zależy zachowanie jena japońskiego. Informacje o kolejnych cłach w kontekście wojny handlowej USA i Chin, jak i obawy o perspektywy globalnej gospodarki przekładały się na umocnienie japońskiej waluty: rozstrzygnięcia w tym kontekście cały czas mogą determinować zmiany kursu JPY.

G4

GBP - funt brytyjski

Walutą, o którą rozszerza się grupę G3 jest funt brytyjski. Szterling w ostatnim okresie pomiarów był czwartą walutą pod względem wykorzystania przy transakcjach, jak również walutą, której procentowy udział w globalnych rezerwach walutowych zajmuje czwarte miejsce.

Od 23 czerwca 2016 roku postrzeganie funta przez inwestorów uległo jednak istotnej zmianie. Funt w mniejszym stopniu zaczął jawić się bowiem jako twarda waluta, charakteryzując się często dużo wyższą zmiennością od trzech walut wymienionych powyżej, przypominając zachowaniem waluty rynków wschodzących. Nie będzie zaskakującym stwierdzenie, że jego dalsze losy zależeć będą przede wszystkim od rozwoju sytuacji w kontekście Brexitu.

G10

Waluty G4 możemy rozszerzyć o franka szwajcarskiego, dolara kanadyjskiego, australijskiego i nowozelandzkiego oraz waluty skandynawskie: korony norweską i szwedzką, co da nam zestawienie walut G10, aczkolwiek niepełne. Do grupy G10 przyjęło się bowiem zaliczać również koronę duńską.

CHF - frank szwajcarski

Największe emocje wśród powyższych walut w Polsce wywołuje frank szwajcarski. Co ciekawe, pod kątem udziału w globalnych rezerwach ma niewielkie znaczenie – w pierwszym kwartale 2019 roku udział CHF w rezerwach wynosił zaledwie 0,15%, czyli około 13-krotnie mniej niż w przypadku poprzedzającego go w rankingu dolara kanadyjskiego. W ostatnim okresie pomiarów, kwietniu 2016 roku, szwajcarska waluta zajęła siódme miejsce pod kątem udziału w transakcjach.

Podobnie jak jen japoński, frank szwajcarski jest jednak walutą bezpiecznej przystani, która zajmuje szczególne miejsce w portfelach inwestorów. Jego zachowanie w dużym stopniu zależy od globalnego sentymentu. Z tego też powodu w ostatnich miesiącach frank zyskiwał, mimo mieszanych danych płynących ze szwajcarskiej gospodarki. Z racji lokalizacji waluta jest szczególnie wrażliwa na zmiany postrzegania ryzyka na Starym Kontynencie.

Artykuł jest dostępny dla czytelników magazynu FXMAG.

Chcesz uzyskać dostęp do artykułu?


Roman Ziruk

Analityk Ebury międzynarodowej firmy specjalizującej się w usługach finansowych dla małych i średnich przedsiębiorstw, która posiada status instytucji pieniądza elektronicznego. Ebury to fintech, który pomaga przedsiębiorstwom rozwijać biznes na rynkach zagranicznych, eliminując bariery w obszarze rozliczeń, transakcji walutowych oraz zarządzania ryzykiem walutowym. Firma umożliwia transakcje w ponad 140 walutach, w tym wielu walutach odległych krajów (m.in. lira turecka, rupia indyjska, chiński juan, real brazylijski, tajski bat, meksykańskie peso) oraz dostarcza sprawdzone rozwiązania w handlu zagranicznym, dotychczas niedostępne dla polskich firm.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk