• Odbierz prezent
Brexit bez zmian
Z artykułu dowiesz się:

- Jakie są efekty trzeciej tury negocjacji

Za nami trzecia runda negocjacji w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Przyszłość Brexitu jest wciąż niejasna. Negocjatorzy nie wyjaśnili najważniejszych kwestii, rynki pozostają więc wciąż w fazie oczekiwania. Unijny negocjator – Michel Barnier stwierdził, że Brytyjczycy żądają rzeczy niemożliwych.

 

Oczekiwania vs rzeczywistość

Od poniedziałku 28.08 do 31.08 sierpnia trwała III tura negocjacji. Michel Barnier – unijny negocjator oczekiwał od strony brytyjskiej konkretów i ustalenia trzech najważniejszych kwestii. Po pierwsze praw obywateli brytyjskich i unijnych po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE, po drugie uregulowania zobowiązań finansowych i przyszłości jedynej lądowej granicy z UE między Irlandią Płn. a Republiką Irlandii. Jak komentuje Barnier, strony nie osiągnęły znaczących porozumień, choć kwestia irlandzka była owocna. To z czego jest zadowolony Barnier, to fakt, że Brytyjczycy stali się bardziej elastyczni.

 

Brytyjczycy zbyt do przodu

Strona brytyjska przedstawiła ostatnio serię dokumentów, które wskazują na plany związane z sytuacją już po Brexicie. David Davis – brytyjski negocjator uważa, że ich przedstawienie jest efektem ciężkiej pracy. Niestety Barnier i Jean Claude Juncker są innego zdania. Żeby przejść do kwestii pobrexhitowych, a więc przyszłych relacji handlowych należy najpierw ustalić najważniejsze: prawa obywateli i finansowanie budżetu unijnego do 2020 roku. Co więcej, w październiku (19-20.10.2017) odbędzie się szczyt 27 państw członkowskich. Unijni negocjatorzy zarzucają Brytyjczykom, że ci grają na zwłokę i próbują rozbić „jedność 27 państw”. Podczas szczytu Brytyjczycy chcą wykorzystać okazję do poruszenia tematów przyszłych relacji handlowych.

 

Budżet unijny

Tu pojawia się kwestia, która budzi najwięcej emocji. Według wyliczeń Komisji Europejskiej, Wielka Brytania powinna wpłacić jeszcze 60 mld euro do 2020 roku. Co roku Brytyjczycy zasilają unijny budżet ok. 11 mld euro. Brak tych środków miałby również wpływ na inne państwa członkowskie, w tym również Polskę. Brytyjczycy liczą, że w jakiś sposób podczas październikowego szczytu, uda im się skłonić inne państwa do możliwego obniżenia rachunku, co wydaje się wielce nieprawdopodobne.


Estera Włodarczyk

Absolwentka dziennikarstwa Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Interesuje się stosunkami gospodarczo-politycznymi oraz ich wpływem na światową ekonomię.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk