• Odbierz prezent
Na Fed można liczyć (22.06.2020)

Ten tydzień dla inwestorów giełdowych jest łaskawy, bo chociaż kolejnej porcji słabych danych makro, na czele ze spadkiem amerykańskiego PKB w ujęciu annualizowanym o 4,8% (znacznie więcej od prognoz), a w II kw. będzie dużo gorzej, bo lockdown amerykańskiej gospodarki dopiero rozpoczął się w końcówce I kw. Rynek jednak patrzy przez nieco inny pryzmat – w Europie rozpoczyna się stopniowe otwieranie gospodarki, natomiast w USA bardzo szybkie działania stymulacyjne Fedu i stymulacja fiskalna pakietami rządowymi, bez skupiania się na poziomie długu publicznego, mogą wieścić szybkie odreagowanie w momencie, gdy sytuacja medyczna zostanie opanowana.

Dolar tydzień rozpoczynał mocny, ale kończy go już w nieco słabszej kondycji. Dane makro nie wpłynęły tu tak mocno na jego słabość, a przede wszystkim jest to efekt wczorajszej konferencji po posiedzeniu FOMC. Stóp, zgodnie z oczekiwaniami, już nie obniżono, ale szef Rezerwy Federalnej zapewniał, że pozostaną one na niskich poziomach tak długo, aż nie pojawią się sygnały odbudowy gospodarki. Do tego także zapewnił, że Fed gotów jest podjąć kolejne środki monetarne. W jego ocenie pewnie będzie jeszcze potrzeba dodatkowych bodźców, aby zapobiec głębszej czy dłuższej recesji. Tak klarownego przekazu nie ma EBC, które wydało głównie techniczny komunikat o stosowanych działaniach, natomiast rynek liczył jednak na zapewnienie do działania w każdym możliwym formacie. Popsuło to nastroje inwestycyjne, a te teraz dla wyceny euro wydają się też ważne. Dlatego też można zakładać powrót na 1,08 na kursie EUR/USD, ale być może nie niżej, bo czwartkowa porcja danych z USA (wydatki Amerykanów, nowi bezrobotni czy indeks Chicago PMI) okazuje się znów wyraźnie gorsza od oczekiwań.

Złoty natomiast pozostaje stabilny, ale można tez uznać, że zmienność na rynkach, w porównaniu do tego, co działo się parę tygodni temu, też jest mniejsza i stabilizuje to wycenę EUR/PLN bliżej 4,50. Ogłoszone odmrażanie gospodarki wdrażane po majówce poprawiło wycenę spółek z branży handlu detalicznego, ale na złotym nie zrobiło wrażenia. Dane o inflacji również schodzą na dalszy plan, powszechny bowiem jest pogląd, że ta będzie spadać, aczkolwiek potencjalny wpływ suszy może czasowo ją zaburzyć. Póki co para EUR/PLN nie przebija wsparcia na 4,50 i raczej w przedziale 4,50-4,60 powinna teraz się stabilizować.


MM Prime TFI

MM Prime TFI S.A. jest niezależnym towarzystwem funduszy inwestycyjnych, opierającym się w pełni na polskim kapitale. Towarzystwo nie należy do żadnej kapitałowej grupy bankowej czy ubezpieczeniowej - jego założycielami są członkowie zarządu oraz rady nadzorczej spółki. Akcjonariuszami są także zarządzający funduszami, co stabilizuje politykę inwestycyjną firmy. MM Prime TFI S.A. zarządza funduszami inwestycyjnymi zamkniętymi o zróżnicowanych klasach aktywów.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk