• Odbierz prezent
Możliwe większe wahania kursu euro do funta i dolara w tym tygodniu. Czy Mario Draghi poruszy kursami walut?

Teoretycznie niezależnie od kalendarza danych makro, najbliższe dni zostaną zdominowane przez wątek Brexitu. Od dawna było jasne, że Brexit to nie tylko sprawa brytyjska. Obecnie w sytuacji, kiedy rynki finansowe zastanawiają się kiedy można będzie rozgrywać scenariusz końca spowolnienia gospodarczego (próba wyjścia „przed szereg” widoczna była już w ostatnich dniach), chaotyczny Brexit może wręcz okazać się tym, czym było bankructwo banku Lehman Brothers w 2008 r.

Zwłaszcza, że podobnie jak wtedy, rynki finansowe nie są zwyczajnie przygotowane na teoretycznie mało realne wydarzenie, które wywraca wiele spraw. Według szacunków bukmacherów szanse na bezumowny Brexit po 12 kwietnia wynoszą niecałe 6 proc. Odsetek ten zmniejszył się z 20 proc. w ostatnich dniach po tym, jak Izba Gmin przyjęła poprawkę wymuszającą na rządzie Theresy May podjęcie wszelkich działań mających prowadzić do uniknięcia takiego scenariusza. Tyle, że ci sami brytyjscy politycy nie potrafią wypracować żadnego kompromisu w kwestii tego, jak miałby wyglądać Brexit. Teoretycznie, zatem należałoby go odwołać. Na to nikt nie ma jednak odwagi, gdyż byłby to wyraz nieudolności politycznych elit, które nie potrafią zrealizować woli wyrażonej przez naród w referendum. Jednocześnie jakiekolwiek zmiany w formule Brexitu, jak permanentna unia celna, czy też zachowanie przepływu osób, byłyby wyrazem braku szacunku wobec wspomnianej już woli suwerena. Tyle teorii, a jaka będzie praktyka? Kluczowe decyzje mogą zapaść podczas unijnego szczytu zaplanowanego na 10 kwietnia. Na rynkach na pewno będzie „gorąco”, jeżeli do tego czasu, Londyn nie będzie w stanie przedstawić mocnych argumentów za odroczeniem Brexitu, którymi byłby pakiet konkretnych działań mających za sobą wsparcie większości politycznej.

Chcesz zarabiać na swoich analizach, ideach, komentarzach? 

SPRAWDŹ

Poza Brexitem jednym z istotnych wątków będą oczywiście informacje związane z przebiegiem amerykańsko-chińskich negocjacji handlowych. Niemniej przy braku decyzji nt. terminu przeprowadzenia spotkania na szczycie (Trump-Xi Jinping), które byłoby faktycznym sygnałem, że umowa handlowa zostanie uroczyście podpisana, kolejne „newsy” mogą zejść na dalszy plan. Zwłaszcza, że Donald Trump wspomniał ostatnio o kluczowych, najbliższych 4 tygodniach, choć może to równie dobrze oznaczać, że coś zobaczymy dopiero „za” 4 tygodnie.

Warto zwrócić uwagę, że środa 10 kwietnia będzie kluczowym dniem nie tylko ze względu na szczyt Unii Europejskiej ws. Brexitu. Tego dnia mamy też zaplanowane posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego, oraz zapiski z ostatniego posiedzenia FED, jakie miało miejsce w marcu. W pierwszym przypadku inwestorzy będą zwracali uwagę na to, czy Mario Draghi odniesie się do ostatnich słabszych danych makro, chociaż teoretycznie rynkowe oczekiwania na podwyżkę stóp i tak przesunęły się na rok 2021. Co do FED, to zapiski mogą pomóc w ocenie, na ile Rezerwa Federalna rzeczywiście „zrezygnowała” z potencjalnych podwyżek stóp w latach 2019-2020 r.

Notowania: EURGBP

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/EURGBP/

Marek Rogalski

Główny analityk walutowy w Domu Maklerskim BOŚ. Ekspert w dziedzinie tematyki związanej z rynkiem FX – swoje długoletnie doświadczenie zdobywał pracując w czołowych domach maklerskich w Polsce (z DM BOŚ związany od 2009 r.), prywatnie inwestor giełdowy od 1994 r. Zdobywca szeregu nagród na najlepiej typującego analityka (Puls Biznesu), ceniony komentator bieżących wydarzeń w ogólnopolskich mediach. 

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk