• Odbierz prezent
prank mark carney
Z artykułu dowiesz się:

- Czego ofiarą padł Prezes Banku Anglii?
- Na czym polegał prank?

Prezesi największych banków są odzwierciedleniem porządku i dobrych manier. Jednak każdy jest człowiekiem, o czym mogliśmy przekonać się po postawie Marka Carney’a. Prezes Banku Anglii stał się „ofiarą” pranka, ale dzięki temu poznaliśmy jego drugie, rozrywkowe oblicze. Mimo wszytko Carne'y zachował dobre imię. Bloger prankujący prezesa, udowodnił także słabość systemu bezpieczeństwa Banku Anglii.

 

Koniec dobrych manier

Brytyjczycy przez wiele lat kojarzeni byli z nienaganną etykietą i dystyngowanym zachowaniem. Banki zaś od zawsze były synonimem stabilnych i bezpiecznych instytucji. Obraz ten zmienił się, gdy  coraz częściej dowiadujemy się o atakach hakerskich na największe banki: Bank Rosji, Bank Malezji. Brytyjczycy przestali być symbolem wysokiej kultury osobistej, czego dowodem są wieczorne, krakowskie ulice w okolicach Rynku Głównego, a na nich rozbawione i niezwykle głośne grupki młodych Brytyjczyków.

 

Carney „sprankowany”

Mark Carney – Prezes Banku Anglii jeszcze wczoraj niczego nieświadomy, stał się ofiarą żartu. Znany pod pseudonimem SINON_REBORN bloger, podszył się pod Prezesa Rady Nadzorczej Banku Anglii - Anthonego Habgooda. Prank polegał na wysłaniu maila z propozycją wzięcia udziału w imprezie zakrapianej alkoholem. Carney, sadząc że z zaproszeniem na wspólną zabawę wychodzi rzeczywiście kolega Anthony Habgood, zgodził się na udział w niej. Zastrzegł sobie przy tym, że napije się martini. Jednak, gdy podszywany Hagbood zaproponował, że na ich wspólnym wyjściu pojawią się również "wiadome" panie, Carney poczuł się lekko urażony. Odpowiedział Hagboodowi, że jest to niestosowne.

Nie byłoby w tym nic dziwnego. Koledzy z pracy wychodzą na drinka. Jednak propozycja z kobietami okazała się dla Carney’a już zbytnią śmiałością i odebrał ją z lekkim zniesmaczeniem. Zapis rozmowy ukazał się na twitterze blogera.

 

Między moralnością a bezpieczeństwem

Możemy śmiać się i dyskutować na temat tego, czy tak ważnym bankierom wypada prowadzić takie dyskusje przez oficjalną skrzynkę mailową banku. Z jednej strony pojawiają się wymowne uśmieszki, z drugiej zaś zastanawiające jest informatyczne bezpieczeństwo Banku Anglii. Ile osób może podszyć się pod ważnych bankierów i w rzeczywisty sposób zaszkodzić dobremu imieniu tak znaczącej instytucji i osobom zarządzającym nią? Bank Anglii nie udziela komentarza w tej sprawie. Sam prankujący bloger twierdzi, że chciał poddać weryfikacji system bezpieczeństwa Banku. Jak się okazało, nawet tak błaha i infantylna sytuacja daje wiele do myślenia. Z tego wynika że, największe banki powinny zwiększyć poziom zabezpieczeń informatycznych, lepiej weryfikować system komunikacji, który w przypadku Banku Anglii jest po prostu słaby. Fałszywa wiadomość została wysłana ze stworzonego na rzecz żartu maila na Hotmailu. Tak naprawdę taką samą wiadomość mógł wysłać jakikolwiek John, czy inny brytyjski Kowalski.


Estera Włodarczyk

Absolwentka dziennikarstwa Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Interesuje się stosunkami gospodarczo-politycznymi oraz ich wpływem na światową ekonomię.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk