• Sklep
  • Odbierz prezent
draghi qe

Europejski Bank Centralny powoli zmierza w kierunku punktu zwrotnego w polityce pieniężnej. Ostatnie posiedzenie Rady Prezesów pokazało nam, że zmiana kierunku polityki jest coraz bliższa. Przemawiający dziś prezes EBC odniósł się do tej kwestii, wskazując przy tym, że zmiany w polityce banku centralnego będą zależne od perspektyw inflacyjnych.

 

Ostatnie posiedzenie Rady Prezesów EBC, choć nie przyniosło zmian w nastawieniu polityki pieniężnej, to nieco zaskoczyło rynki. To zaskoczenie dotyczyło w pierwszej kolejności zmiany w polityce Forward Guidence – oświadczenie do decyzji uległo zmianie, która polegała na usunięciu jednego z gołębich komunikatów. Było to zdanie, mówiące, że skup może zostać zwiększony i/lub wydłużony w czasie jeśli pogorszą się perspektywy lub jeśli warunku finansowe nie będą wskazywać na dalszy postęp w trwałym dostosowaniu ścieżki inflacji. Pokazuje nam ono, że do zbliżamy się do zakończenia programu QE.

Teoretycznie, skup obligacji na rynku wtórnym przez EBC może zakończyć się we wrześniu tego roku. Do tego miesiąca program został wydłużony decyzją z października ubiegłego roku. Na to, że zbliżamy się do końca luzowania ilościowego w strefie euro wskazywało już to, że od stycznia tego roku skup jest prowadzony w tempie 30 mld euro miesięcznie, czyli dwa razy mniejszym niż wcześniej. Obecnie można nakreślić dwa scenariusze zakończenia programu. Pierwszy z nich zasugerował na początku roku jeden z decydentów – Ardo Hansson. Stwierdził on, że EBC może zakończyć program jednym cięciem. Może to mieć miejsce nawet we wrześniu. Wszystko zależeć będzie od tego, czy sytuacja w gospodarce strefy będzie rozwijać się zgodnie z prognozami. Drugi scenariusz sygnalizują ekonomiści, wskazując, że program QE może być po wrześniu ‘wyciszany’ do końca 2018 roku. Oznaczałoby to, że w październiku, listopadzie i grudniu wielkość skupu będzie się stopniowo zmniejszać i 2019 rok zostanie rozpoczęty już bez programu QE (ale z polityką reinwestowania środków z zapadających obligacji).

EBC nie zapowiedział jeszcze końca QE. Otwartą furtkę w tej kwestii zostawił Mario Draghi, który dziś mówił o polityce pieniężnej banku centralnego strefy euro. Na ten moment ekonomiści oczekują, że zakończenie QE zostanie zapowiedziane w lipcu.

 

Koniec QE uzależniony od perspektyw inflacyjnych

Mario Draghi, w opublikowanym wcześniej przemówieniu, wskazywał na pozytywną sytuację w gospodarce strefy euro w czasie, gdy EBC dokonywał rekalibracji programu skupu aktywów. W tym czasie gospodarka rosła nawet szybciej niż oczekiwano, a nastroje w strefie euro poprawiły się. Dragi zaznaczył, że nie oznacza to jednak, że praca banku centralnego została już w pełni wykonana. Mandat EBC oparty jest na celu inflacyjnym, który zakłada, że dynamika cen (w średnim terminie) będzie kształtować się poniżej, ale blisko poziomu 2%. EBC musi tym samym prowadzić politykę pieniężną w taki sposób, by nakierować inflację na ścieżkę prowadzącą do osiągnięcia tego celu. Obecnie ten scenariusz jest realizowany, ale szef banku centralnego podkreślił, że wciąż istnieje wiele czynników ryzyka i niepewności. Podkreśli, że warunkiem koniecznym do zakończenia programu QE jest ‘trwałe dopasowanie ścieżki inflacji w kierunku celu inflacyjnego’.

 

Czynniki ryzyka

Opisując perspektywy dla inflacji Draghi wskazał, że zarówno projekcje samego banku centralnego, jak i innych instytucji międzynarodowych, sugerują, że inflacja zmierza we właściwym kierunku. Prognozy EBC wskazują średnia inflacja będzie rosnąć z 1,4% w bieżącym roku do 1,7% w 2020 roku. Pozytywnym faktem jest to, że w porównaniu do okresu niskiej inflacji w latach 2012-2015, projekcje nie są już poddawane rewizjom w dół. EBC podchodzi do tego jednak ostrożnie, ze względu na niską inflację bazową w porównaniu do poprzednich okresów ożywienia. Mario Draghi wskazał na dwa czynniki, które mogą być tego przyczyną. Po pierwsze, po kryzysie finansowym z poprzedniej dekady inflacja w mniejszym stopniu reaguje na zjawisko luki pomiędzy realnym a potencjalnym wzrostem gospodarczym. Analizy wskazują, że ta anomalia powinna być przejściowa, ale trudno określić jak trwałe będą jej efekty. Po drugie, obecnie trudno jest oszacować sam rozmiar wspomnianej luki, m.in. ze względu na wpływ reform strukturalnych na potencjał gospodarczy.

Drugi z tych czynników jest szczególnie widoczny w przypadku rynku pracy. Ten wyraźnie zacieśnia się w ostatnim okresie, ale nie generuje przy tym zwiększonej presji na wynagrodzenia (i pośrednio na inflację). Jest to widoczne nie tylko w strefie euro, ale również w innych gospodarkach rozwiniętych (np. w Stanach Zjednoczonych). Draghi wskazuje, że może to być wynikiem wcześniejszych reform, które przyciągnęły na rynek pracy osoby, które wcześniej znajdowały się poza nim. Dotyczy to przede wszystkich osób starszych, a także kobiet. Jeśli na rynek pracy przyciągana jest znacząco większa ilość osób, to ten może się dalej wzmacniać (stopa bezrobocia może spadać) bez generowania presji na wynagrodzenia i inflację.

 

Draghi wskazał jeszcze na dwa czynniki, które mogą mieć negatywny wpływ na ocenę ścieżki inflacji. Pierwszym z nich jest polityka handlowa Stanów Zjednoczonych, która może doprowadzić do zawirowań w globalnej gospodarce. Drugi to sytuacja na rynku walutowym. Szef EBC powiedział, że euro umocniło się w ostatnim roku, a w ostatnim czasie ruch ten był wynikiem raczej czynników zewnętrznych. Umocnienie euro może więc ograniczać wzrost inflacji, gdyż nie jest w pełni efektem lepszych fundamentów gospodarczych. Draghi przyznał, że w takiej sytuacji EBC musi uważnie monitorować sytuację na rynku walutowym.

 

Euro w dół

W pierwszej chwili rynek walutowy reagował na treść przemówienia Draghiego umocnieniem euro, co mogło wynikać z pozytywnych komentarzy dotyczących gospodarki. Ostatecznie jednak euro osłabiło się. Przyczyną było w tym przypadku odwołanie się szefa EBC do sytuacji na rynku walutowym.

 

EUR/USD – M5
euro


Jakub Wilk

Content Manager i redaktor portalu FXMAG.PL. Zwolennik łączenia analizy technicznej i fundamentalnej, ze szczególnym uwzględnieniem polityki banków centralnych. Pasjonat rynku metali szlachetnych.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk