• Sklep
  • Odbierz prezent
banki centralne

W bieżącym miesiącu sporo do powiedzenia na rynku walutowym będą miały banki centralne. Nie chodzi oczywiście o potencjalne interwencje walutowe, a o decyzje w sprawie polityki pieniężnej. Mogą one kształtować trendy kursów walutowych nawet w przypadku banków centralnych, które nie będą zmieniać nastawienia swojej polityki. Które z nich mogą wywołać najmocniej wpływać na notowania walut?

 

Banki centralne w 2018 roku

banki centralne 2018

 

Marzec jest jednym z dwóch miesięcy w tym roku, w którym decyzje w sprawie polityki pieniężnej podejmować będą wszystkie najważniejsze banki centralne. Już w tym tygodniu odbędą się cztery posiedzenia decyzyjne - nad nastawieniem polityki pieniężnej dyskutować będą w kolejności (RBA z Australia, Bank Kanady, Europejski Bank Centralny i Bank Japonii. Kluczowe posiedzenia – Fed i Banku Anglii, odbędą się jednak dopiero za dwa tygodnie. To właśnie one mogą wywołać na rynku walutowym najsilniejsze ruchy. Ważne dla rynków może okazać się także posiedzenie Banku Kanady, jako że jest to trzeci z głównych banków centralnych, który w najbliższym czasie może rewidować parametry swojej polityki pieniężnej.

Dni publikowania decyzji banków centralnych w marcu:

  • 6 marca – RBA
  • 7 marca – RBNZ i NBP
  • 8 marca – EBC
  • 9 marca – BoJ
  • 21 marca – Fed i RBNZ
  • 22 marca - BoE

 

Które waluty będą najbardziej ruchliwe w marcu

Analiza oczekiwanej zmienności miesięcznej kursów walutowych (na podstawie rynku opcji) wskazywałaby, że na przestrzeni najbliższego miesiąca najsilniejsze ruchy wśród głównych walut mogą dotyczyć dolara nowozelandzkiego (nie bierzemy pod uwagę dolara amerykańskiego, gdyż służy nam on jako punkt odniesienia ze względu na to, że niemal na pewno dokona on w tym miejscu podwyżki stóp procentowych. Waluty dotyczące dwóch banków centralnych, które obok Fed są najbliższe dokonania zmian w polityce pieniężnej znajdują się w środku zestawienia. Jeśli uznalibyśmy te wskaźniki za miarę potencjalnego zaskoczenia ze strony banku centralnego, to kluczowe okazałyby się decyzje RBNZ, RBA i BoJ. Należy mieć jednak na uwadze to, że na oczekiwaną zmienność kursów wpływają również inne czynniki, w tym zbliżające się publikacje makroekonomiczne, ryzyko polityczne i inne. O ile RBNZ i RBA faktycznie mogą wywołać na rynku walutowym silniejsze ruchy, to w przypadku BoJ taka szansa jest mała, a podwyższona oczekiwana zmienność w przypadku jena wynika z utrzymującej się sporej niepewności na rynkach finansowych, która ma istotny wpływ na kurs japońskiej waluty.

 

Oczekiwana zmienność miesięczna na parach dolarowych

zmienność forex

 

Fed

W zasadzie jedynym spośród czołowych banków centralnych, który w marcu niemal na pewno zdecyduje się na zmianę parametrów polityki pieniężnej jest amerykański Fed. Kolejna podwyżka stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych jest już od dawna oczekiwana i w znaczącej części zdyskontowana na rynkach finansowych. W zasadzie już w grudniu, gdy dokonano ostatniej podwyżki stóp, marzec stał się bazowym scenariuszem dla pierwszej podwyżki stóp w 2018 roku. Obecnie oczekiwania co do takiego scenariusza kształtują się na poziomie 86%. To sprawia, że sama podwyżka nie ma zbyt dużego potencjału, by umocnić dolara. Oczekiwania będą jeszcze prawdopodobnie rosły na przestrzeni najbliższych dwóch tygodni, a duże znaczenie może mieć najbliższy raport z rynku pracy. Trudno jednak wyobrazić sobie zaistnienie czynników, które wykluczyłyby opcję podniesienia stopy funduszy federalnych w tym miesiącu.

W takich okolicznościach sama decyzja Komitetu ds. Operacji Otwartego Rynku (FOMC – organ odpowiedzialny za kształtowanie polityki pieniężnej Fed) może mieć dla rynków znaczenie drugorzędne. Kluczowe okażą się informacje zawarte w oświadczeniu do decyzji, a także nowe projekcje makroekonomiczne. To właśnie one nakierują oczekiwania rynków co do kolejnych ruchów w tym roku, których według grudniowych projekcji ma być trzy. Od czasu ostatniego posiedzenia coraz częściej mówi się jednak o potencjalnym scenariuszu czterech podwyżek stóp. Zasygnalizowanie takiej opcji w marcowych projekcjach miałoby duże przełożenia nie tylko na notowania dolara, ale również na rynek akcyjny, który nerwowo reaguje na wzrost prawdopodobieństwa szybszej ścieżki podwyżek stóp. O ile wzrost liczby decydentów wskazujących na potrzebę większej ilości podwyżek w 2018 roku jest możliwy, o tyle sam konsensus raczej nie przeniesie się jeszcze tak wysoko. Większa liczba głosów za czterema podwyżkami i tak może okazać się wystarczająco jastrzębim sygnałem, by wzmocnić dolara (i potencjalnie osłabić giełdy).

Nie należy również zapominać, że spora dawka informacji może zostać przekazana rynkom podczas konferencji prasowej, którą po raz pierwszy poprowadzi nowy szef Fed – Jerome Powell. Swoimi ostatnimi wypowiedziami w amerykańskim Kongresie był on w stanie wpłynąć na notowania dolara, choć trzeba powiedzieć, że starał się być ostrożny w doborze słów i nie mówił o konkretach w kontekście zacieśniania polityki pieniężnej.

 

Stopa procentowa w Stanach Zjednoczonych

fed

 

Bank Anglii

Wydaje się, że bankiem centralnym, który ma największe szanse zaskoczyć rynki w tym miesiącu jest Bank Anglii. Jak na razie brytyjski bank centralny dokonał tylko jednej podwyżki w obecnym ‘cyklu’ – miało to miejsce w listopadzie ubiegłego roku i był to pierwszy taki ruch od ponad dekady. W zasadzie był to jedynie ruch powrotny do poziomu sprzed obniżki dokonanej rok wcześniej. Rynki spodziewają się jednak kolejnych podwyżek, a te są sygnalizowane przez decydentów, choć mają być ‘stopniowe i ograniczone’. W ostatnim czasie oczekiwania co do kolejnych podwyżek stóp były podnoszone przez poprawę prognoz gospodarczych przy okazji ostatniego posiedzenia MPC (Monetary Policy Committee – odpowiednik FOMC), a także pozytywne dane napływające z gospodarki.

Oczekiwania rynków wskazują obecnie, że pierwsza podwyżka w tym roku może mieć miejsce w maju. Szanse na podwyżkę już w marcu są niewielkie, choć przez najbliższe dwa miesiące może to się jeszcze zmienić. Brak podwyżki w marcu nie powinien przy tym okazać się rozczarowaniem, a MPC może nawet zaskoczyć jastrzębim brakiem podwyżki – wyraźnie sygnalizując, że ta się zbliża. Taki sygnał może być zawarty w rozkładzie głosów. Jeśli część z 9 decydentów poprze podwyżkę na marcowym posiedzeniu, to może to być właśnie ten sygnał. Potencjalnymi jastrzębiami mogą tutaj był Ian McCafferty i Michael Saunders – ta dwójka mocno forsował podwyżki stóp procentowych w ubiegłym roku i w tym roku może być podobnie.

 

Stopa procentowa w Wielkiej Brytanii

boe

 

Bank Kanady

BoC to trzeci spośród najważniejszych banków centralnych (obok Fed i BoE), który rozpoczął już cykl zacieśniania polityki pieniężnej. Początek tego cyklu, podobnie jak w przypadku Banku Anglii, miał miejsce w ubiegłym roku. Bank Kanady ma już jednak za sobą aż trzy podwyżki stóp, a ostatnia miała miejsce w styczniu bieżącego roku. To właśnie krótki czas od ostatniej zmiany poziomu stóp procentowych jest istotnym argumentem, przemawiającym za tym, że w tym miesiącu nie zobaczymy żadnych ruchów ze strony BoC. W ubiegłym roku ten bank centralny pokazał co prawda, że może podnosić stopy procentowe na dwóch posiedzeniach z rzędu, ale po tym ruchu zasygnalizował, że kolejne podwyżki będą stopniowe i zależne od danych z gospodarki. Podwyżka stóp w marcu byłaby zatem niezgodna z oboma warunkami – nie dość, że byłby to dość szybki ruch, to jeszcze nieuzasadniony dostatecznie przez dane makroekonomiczne, zwłaszcza ze względu na spadającą inflację. Podobnie jak w przypadku Banku Anglii, kolejna podwyżka stóp przewidywana jest w przypadku BoC na maj. Wydaje się, że kanadyjski bank może być w marcu mniej jastrzębi niż jego odpowiednik z Wielkiej Brytanii. Jeśli oświadczenie do najbliższej decyzji będzie bardzo zachowawcze, to może to przenieść oczekiwania co do kolejnego ruchu ze strony BoC dalej niż na maj. To byłby negatywny czynnik dla kursu dolara kanadyjskiego.

 

Stopa procentowa w Kanadzie

cad

 

Pozostałe posiedzenia również istotne

Pozostałe banki centralne są dalsze od dokonywania zmian parametrów polityki pieniężnej. Nie oznacza to jednak, że rynki nie będą reagowały na posiedzenia EBC, BoJ, RBA, RBNZ czy SNB. Kilka z nich z dużym prawdopodobieństwem wprowadzi na rynki sporo zmienności. Można tutaj w pierwszej kolejności wskazać na Europejski Bank Centralny, a konkretnie na konferencję prasową Mario Draghiego, która praktycznie zawsze związana jest z silniejszymi ruchami euro. Te powinny wystąpić również tym razem, zwłaszcza, że bank centralny powoli zbliża się do terminu zakończenia QE, który może być również istotny w kontekście stóp procentowych (prognozowane są one jednak dopiero na przyszły rok). Banki centralne z Antypodów – RBA i RBNZ – również mogą wywołać reakcje notowań walut, gdyż często odnoszą się w swoich komunikatach do kursu AUD i NZD. Szczególnie interesujące może okazać się posiedzenie RBA, gdyż coraz częściej mówi się o podwyżce stóp procentowych w Australii jeszcze w tym roku. W przypadku RBNZ wskazuje się raczej na początek przyszłego roku. Bank Japonii i szwajcarski SNB to z kolei banki centralne, które są najdalej od wprowadzania zmian w polityce pieniężnej. Stąd posiedzenia decyzyjne tych banków mogą mieć najmniejszy wpływ na rynek walutowy. Potencjalnie bliżej podwyżek stóp wydaje się być Bank Japonii, biorąc pod uwagę rosnącą w końcu inflację. Decydenci z BoJ wciąż stosują jednak bardzo gołębią retorykę, a jeden z nich optuje nawet za poluzowaniem polityki pieniężnej.

 


Jakub Wilk

Content Manager i redaktor portalu FXMAG.PL. Zwolennik łączenia analizy technicznej i fundamentalnej, ze szczególnym uwzględnieniem polityki banków centralnych. Pasjonat rynku metali szlachetnych.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk