• Odbierz prezent
Atlantyk surowce
Z artykułu dowiesz się:

- Czego dotyczy kontrakt Polski z MODN

- Jaki charakter ma inwestycja

Już jakiś czas temu wspominaliśmy o zamorskich bogactwach naturalnych na Atlantyku i możliwości ich eskploatacji przez nasz kraj. Jak wiadomo, Polska od lat zabiegała o koncesję na eksploatowanie wydzielonego terenu na dnie Atlantyku. Wczoraj, wiceminister środowiska – Mariusz Orion Jędrysek podpisał kontrakt z Międzynarodową Organizacją Dna Morskiego należącą do ONZ na prace eksploracyjne na dnie środkowego Atlantyku.

 

Polskie surowce na dnie oceanu?

Minister Jędrysek, kilka miesięcy temu zapowiadał, że Polska w marcu 2018 roku podpisze kontrakt z Międzynarodową Organizacją Dna Morskiego. Jak widać, prace nabrały takiego tempa, że umowę sfinalizowano już w połowie lutego. Kontrakt dotyczy możliwości prowadzenia prac eksploracyjnych na 10 tys. km2 na ryfcie śródatlantyckim. Dno oceaniczne, o którym mowa w kontrakcie, bogate jest w siarczki polimetaliczne: miedź, srebro, pierwiastki ziem rzadkich. Prace eksploracyjne, których podejmie się polska ekipa badawcza będą opierały się na poszukiwaniu tychże złóż. Ogół prac rozpoznawczych i poszukiwawczych może pochłonąć 550 mln zł. Wiceminister Jędrysek poinformował, że mimo wysokiej liczby wydatków, inwestycja zwróci się z nadwyżką. Oszacował, że wartość jednego złoża to nawet około biliona zł brutto.

 

Ekspedycja w 2018

Jeszcze w tym roku ma wyruszyć pierwsza ekspedycja badawcza. Badania geologicznie na ryfcie śródatlantyckim, miałby być prowadzone najpierw z wyczarterowanego statku. Dopiero, gdy Polsce uda się zdobyć kolejne dwie koncesje od Międzynarodowej Organizacji Dna Morskiego, to wówczas bardziej opłacalne będzie wybudowanie specjalnego ku temu statku. Obecnie, Polska ma do dyspozycji niewielki obszar 10 tys. km2. Nasza koncesja ważna jest 15 lat.

Obok Polaków, na ryfie środatlantyckim, prawo do prowdzenia prac eksploracyjnych ma także Rosja i Francja.

 

Polski kawałek Pacyfiku

To nie wszystko, 10 tys. km2 na Atlantyku to nie jedyny obszar, bogaty w surowce, do którego Polska ma prawo. Od 1987 Polska ma udziały na podwodnej działce położonej na dnie Pacyfiku. Ta jest znacznie większa od tej atlantyckiej. Pacyficzna działka ma 75 tys. km2 (¼ powierzchni Polski) i leży w strefie Clarion Clipperton. Są to okolice Meksyku (ok. 3 tys. km od zachodniego wybrzeża Meksyku). Możliwość korzystania z tego kawałka dna oceanicznego istnieje dzięki członkostwu Polski w organizacji Interoceanmetal Joint Organization. Jest to konglomerat w ramach, którego państwa zrzeszone prowadzą badania nad technologią wydobywczą tzw. konkrecji polimetalicznych takich jak: mangan, miedź, nikiel, molibden, wanad. Polska musi przeznaczać na takie badania około 135-150 tys. dolarów rocznie. Jednak, taka inwestycja może okazać się opłacalna. Jędrysek zapowiedział, że Polska poważnie rozważa możliwość eksploatacji zasobów znajdujących się na Pacyfiku. Prace badawcze, a w przyszłości ich wydobycie, mogą okazać się inwestycją przynoszącą miliardowe zyski.


Estera Włodarczyk

Absolwentka dziennikarstwa Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Interesuje się stosunkami gospodarczo-politycznymi oraz ich wpływem na światową ekonomię.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk