• Odbierz prezent
LUNA i Terra w zasadzie przestały istnieć - jak doszło do największego krachu w historii kryptowalut i kto za tym wszystkim stoi?
fot. LUNA i Terra w zasadzie przestały istnieć - jak doszło do największego krachu w historii kryptowalut i kto za tym wszystkim stoi?

Blockchainowy projekt Terra i jego kryptowaluta LUNA, wraz z algorytmicznym stable-coinem TerraUSD, zostały w ostatnich godzinach wręcz zmiecione z powierzchni ziemi. LUNA, która jeszcze na początku kwietnia była notowana po ponad 115 dolarów, a jaj kapitalizacja przekraczała 40 mld USD, na czwartkowej sesji spadła poniżej dolara, tracąc na wartości ponad 99,9% w ciągu tygodnia. Projekt, który jeszcze tydzień temu znajdował się na ósmym miejscu wśród najwyżej kapitalizowanych kryptowalut obecnie jest wyceniany na… mniej niż 70 mln dolarów. Nie lepiej wygląda sytuacja TerraUSD (UST), który jest algorytmicznym stable-coinem w ekosystemie Terra. UST przestał utrzymywać notowania dolara amerykańskiego już w poniedziałek, na środowej sesji jego kurs spadł do 32 centów, a obecnie jego notowania oscylują w okolicach 0,60 USD, co całkowicie przekreśla TerraUSD jako stable-coina. W ostatnich godzinach miała miejsce paniczna wyprzedaż obu coinów, skorelowana z falą spadków na rynku kryptowalut, deweloperzy projektu stracili zaufanie inwestorów, a kolejne giełdy usuwają LUNĘ i UST ze swoich platform. Co wydarzyło się w jednym z najszybciej rozwijających się projektów blockchainowych i co doprowadziło do tego, że zaledwie w ciągu kilkunastu godzin doszło do jego upadku?

Zobacz także: Kryptowalutowy Lehman Brothers, czyli upadek Terra/Luna!

 

Piramida finansowa czy cud zdecentralizowanych finansów?

Aby zrozumieć, co wydarzyło się w ostatnich dniach z kryptowalutą LUNA, trzeba mieć jakiekolwiek pojęcie o tym jak działa protokół Terra, do czego został stworzony i na czym polega ryzyko związane z tzw. algorytmicznymi stable-coinami, które są nieodłącznym elementem opisywanego projektu. Jeśli wiesz jak działa ekosystem Terry lub nie interesują Cię takie niuanse         * - przejdź do kolejnego akapitu.

Terra jest blockchainowym ekosystemem działającym w algorytmie konsensusu Proof of Stake (czyli nie ma w nim „kopania” kryptowalut), który pozwala na tworzenie własnych zdecentralizowanych aplikacji i algorytmicznych stable-coinów. To właśnie stable-coiny, czyli tokeny, które mają za zadanie jak najwierniej odzwierciedlać cenę innego aktywa (najczęściej dolara amerykańskiego czy bitcoina), są główną funkcjonalnością ekosystemu Terra. Każdy z deweloperów może stworzyć własnego stable-doina w obrębie sieci Terra, jednak tym najważniejszym, natywnym coinem, śledzącym cenę innego aktywa jest wspomniany już TerraUSD, którego zadaniem jest - a w zasadzie można już powiedzieć, że było - odzwierciedlanie ceny dolara amerykańskiego. Stable-coiny w sieci Terra są jednak czymś innym niż np. Tether (USDT) czy USD Coin (USDC), które utrzymują swoje powiązanie z dolarem na podstawie koszyka aktywów zabezpieczających ich rzeczywiste pokrycie. Terra rozwija tzw. algorytmiczne stable-coiny, czyli takie, które utrzymują powiązanie kursu z aktywem bazowym na podstawie konkretnych zasad zawartych w smart-kontrakcie.

 

O jakich zasadach mowa w przypadku TerraUSD?

UST jest ściśle powiązany z kryptowalutą LUNA. Oba coiny tworzą dwie odrębne pule krypto-aktywów. Powiązanie kursu TerraUSD z dolarem amerykańskim, dziś już można powiedzieć: historyczne, bazuje na elementarnych prawach rynkowych - gdy popyt na UST jest wysoki, a podaż ograniczona, jego notowania rosną, natomiast gdy popyt spada, a podaż TerraUSD rośnie, to jego cena spada. Kluczem jest zestrojenie tego mechanizmu w taki sposób, aby kurs UST był jak najmocniej „przyklejony” do 1 dolara amerykańskiego.

I do tego właśnie służy kryptowaluta LUNA - użytkownicy mogą „spalić” jednostki LUNY, aby zamienić je na tokeny TerraUSD i odwrotnie - zamienić UST na LUNĘ.

Jak to działa?

  • gdy cena UST jest wyższa niż 1 USD oznacza to, że popyt jest zbyt wysoki, a podaż zbyt mała. Aby obniżyć cenę UST, protokół zachęca użytkowników do „palenia” jednostek LUNY i tworzenia w zamian nowych jednostek TerraUSD, czyli do zwiększania jego podaży i tym samym obniżania ceny. Liczba jednostek LUNY w obiegu zmniejsza się, jednocześnie podnosząc kurs samego coina
  • Analogicznie, gdy cena UST jest niższa niż 1 USD użytkownicy „palą” UST, aby obniżyć liczbę jednostek znajdujących się w obiegu, zamieniając je na LUNĘ, co zwiększa kurs UST, jednocześnie obniżając notowania LUNY

Zobacz także: Blockchain to nie tylko kryptowaluty - wpływ blockchain na łańcuch dostaw

 

 

Jakie są jednak zachęty do tego, by użytkownicy sieci rzeczywiście utrzymywali stabilność algorytmicznego stable-coina?

Podstawowa zasada jest prosta - protokół pozwala zamienić każdy 1 dolar wartości LUNY za 1 TerraUSD, nawet jeśli ten drugi jest wyceniany niżej niż równowartość dolara. Czyli przykładowo, gdy tydzień temu 1 LUNA była wyceniana po ok. 80 dolarów, użytkownicy mogli spalić każdego coina, jednocześnie tworząc w zamian dokładnie 80 tokenów TerraUSD, bez względu na to jaki był wówczas kurs UST. To zaś daje pole do arbitrażu, które jednocześnie prowadzi do tego, że z teoretycznego punktu widzenia kurs UST będzie nieustannie zmierzał do 1 dolara.

Dlaczego?

  • załóżmy, że kurs TerraUSD wynosi 99 centów. Użytkownicy sieci mogą więc kupić 1 UST za 0,99 USD. Następnie mogą spalić 1 UST, zamieniając go na nowowyemitowany 1 dolar wartości LUNA. Na każdej spalonej jednostce UST zarabiają więc 0,01 USD. Jednocześnie zmniejszają podaż UST (paląc je), podnosząc kurs w kierunku docelowych 1 USD
  • W odwrotnej sytuacji, gdy kurs TerraUSD wynosi 1,01 dolara użytkownicy sieci mogą spalić każdy dolar wartości LUNY, tworząc 1 TerraUSD. Następnie mogą oni sprzedać 1 UST za 1,01 dolara, zarabiając 0,01 USD na każdym spalonym dolarze wartości LUNY. Podaż LUNY zmniejsza się, podczas gdy jednocześnie tworzone są nowe jednostki UST, co obniża kurs TerraUSD w kierunku docelowych 1,00 USD

Taka konstrukcja protokołu Terra miała - a przynajmniej tego można było dowiedzieć się z white-paperu projektu - zapewnić stabilność algorytmicznego stable-coina w każdych warunkach rynkowych. Dziś wiemy już, że LUNA i UST przechodzą do historii największych krachów na rynku krypto, z czego bardzo ciężko będzie się podnieść.

Zobacz także: Gigantyczna wyprzedaż Terra/Luna szokuje rynek kryptowalut - projekt stracił już blisko 80% wartości!

 

Co doprowadziło do krachu LUNA?

LUNA w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy zanotowała wzrost z 15 dolarów do ponad 115 USD na początku kwietnia i przeszło 80 dolarów w zeszłą środę. TerraUSD na początku 2021 roku miała kapitalizację na poziomie 180 mln dolarów, podczas gdy pod koniec kwietnia UST wyprzedził pod względem wartości rynkowej Binance USD, stając się tym samym trzecim stable-coinem, którego kapitalizacja przekroczyła 18 mld dolarów. Krach projektu Terra rozpoczął się tak naprawdę już w weekend, jednak dopiero w poniedziałek kurs LUNY zaczął mocno spadać - z ponad 60 dolarów do obecnych… ok. 35 centów. Kapitalizacja TerraUSD również gwałtownie spadła - z 18,5 mld dolarów w poniedziałek, do 7,5 mld dolarów na środowej sesji. Co istotne - mimo spalenia dużej liczby coinów (ponad 5 mld) nie udało się chociażby zbliżyć do kursu 1 dolara (obecnie jest to ok. 0,55 USD), co oznacza że algorytmiczny model utrzymywania stabilności Terry legł w gruzach.

 

Źródłem największych problemów LUNY był Anchor Protocol,

czyli działająca na blockchainie Terry platforma pożyczkowa, która oferowała za staking UST roczne oprocentowanie na wręcz podejrzanie wysokim poziomie: 19,5%. Trudno więc dziwić się temu, że ponad 75% wszystkich jednostek TerraUSD - jeszcze kilka dni temu wartych ponad 14 mld dolarów - znajdowało się właśnie na Anchorze. Tak wysoki staking yield był jednak bardzo ryzykowny - po pierwsze dlatego, że trudno go utrzymać przez dłuższy czas, szczególnie gdy kapitalizacja TerraUSD niemal  nieustannie rosła, a po drugie - każda próba zmniejszenia oprocentowania stakingu UST mogła doprowadzić do masowego wycofania kapitału i zachwiania stabilnością całego projektu. Na te czynniki ryzyka już od wielu miesięcy zwracali uwagę różni komentatorzy ze społeczności krypto, niektórzy wręcz nazywali Terrę „ogromną piramidą finansową”.

Krach projektu Terra rozpoczął się już w ostatnią sobotę, kiedy  inwestorzy zaczęli wycofywać z Anchor Protocol swoje TerraUSD. Wartość UST na Anchorze spadła z ponad 14 mld dolarów do zaledwie 3 mld USD w środę, co też wywołało gwałtowne „oderwanie się” ceny UST od dolara amerykańskiego, oczywiście w dół.

Rynkowa panika, skorelowana z masową wyprzedażą na szerokim rynku kryptowalut, doprowadziła do tego, że posiadacze LUNY również zaczęli się jej szybko pozbywać, napędzając spadki. W tak nieoczekiwanej sytuacji rynkowej nie zadziałał mechanizm arbitrażowy - gwałtowne spadki kursu UST poniżej 1 dolara, które powiększyły podaż LUNY, dodatkowo napędziły spadki kryptowaluty, która w pięć dni straciła ponad 99% swojej kapitalizacji. Gdy kapitalizacja LUNY po raz pierwszy w historii projektu spadła poniżej wartości rynkowej TerraUSD, co miało miejsce już w poniedziałek przy cenie LUNY na poziomie 40 USD, inwestorzy przestali wierzyć, że czołowa zasada algorytmicznego stable-coina (1 USD wartości LUNY = 1 UST) zostanie utrzymana. Później już cały projekt zawalił się jak domek z kart, co doprowadziło do tego, że LUNA jest obecnie wyceniana na niewiele ponad… 2 centy. Większość giełd zawiesiła handel UST i LUNA, a po tak ogromnym spadku i miliardach dolarów strat inwestorów projekt prawdopodobnie już nigdy się nie podniesie.

Zobacz także: Ekstremalny strach na rynku kryptowalut, cena Bitcoina najniżej w 2022 roku, ogromne spadki na kursie Terra, rekordowy okres dla NFT!

 

 

Kto zniszczył Terrę i komu przeszkadzała LUNA?

Spektakularny upadek Terry wywołał wiele teorii spiskowych, od tych mniej poważnych (jak np. skoordynowany atak ze strony George Sorosa), do bardziej prawdopodobnych, takich jak zakup ogromnej puli UST przez fundusz hedgingowy Citadel Securities (będący jedną z głównych ofiar „wyciskania shortów” przez WallStreet Bets). Wciąż nie wiadomo czy w ogóle doszło do jakiegokolwiek skoordynowanego ataku na Terrę. O ogromnym ryzyku i ekonomicznym eksperymencie, jakim są algorytmiczne stable-coiny z Terrą na czele, mówiono już od dawna, ostrzegając przed potencjalnymi skutkami paniki na rynku kryptowalut, która może doprowadzić do upadku całego ekosystemu. W przypadku LUNY najbardziej pesymistyczne prognozy okazały się prawdziwymi, choć być może kiedyś dowiemy się, że ktoś jednak „pomógł jej” upaść i zarobił na tym miliardy dolarów.

Zobacz także: Luna, czyli historia spadającej gwiazdy kryptowalut!


Darek Dziduch

Project Manager portalu FXMAG, prowadzący programy "Kurs bitcoina od zera", czy satyryczno-edukacyjny "Spółki czy spod lady". Edukuje w zakresie kryptowalut, promuje inwestycje ESG i śledzi nadużycia na rynkach finansowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania, którą przemyca do swoich tekstów i nagrań

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk