• Sklep
  • Odbierz prezent
LiveChat cofnął się o 3 lata wstecz. Co niepokoi inwestorów?

Choć sytuacja finansowa spółki LiveChat systematycznie poprawia się, a inwestorów czeka w tym roku rekordowa dywidenda, to akcje spółki wyraźnie zniżkują. Obawy dotyczące niskiego tempa wzrostu liczby nowych klientów cofnęły ceny akcji LiveChata do poziomów sprzed niemal 3 lat.

 

Od początku maja akcje LiveChata wyraźnie zniżkują, a spadków tych nie tłumaczy sama słaba koniunktura na warszawskiej giełdzie. Na otwarciu pierwszej majowej sesji cena akcji spółki wynosiła 44,35 zł, podczas gdy w ubiegły w piątek w pewnym momencie zeszła nawet do 29,05 zł. To spadek o 34,5% w ciągu niewiele ponad 2 miesięcy. Co więcej, osiągnięta w piątek cena akcji LiveChata była najniższą od drugiej połowy 2015 roku. W tym samym czasie indeks WIG spadł o niespełna 5,8%.

W porównaniu do ceny emisyjnej na poziomie 18,50 zł (LiveChat zadebiutował na GPW w kwietniu 2014 roku) poziom piątkowych minimów to i tak wzrost o 57,0%.

 

livechat

 

Dobra sytuacja finansowa

Spadki cen akcji LiveChata z pewnością nie są wynikiem sytuacji finansowej spółki. Ta jest bowiem bardzo dobra. W drugiej połowie czerwca spółka opublikowała sprawozdanie finansowe za rok obrotowy 2017/2018 (zakończony w I kwartale 2018 roku). Był to rekordowy rok zarówno pod względem przychodów, jak i zysków. Spółka osiągnęła zysk netto na poziomie 48,3 mln zł. To o 12,6% lepszy wynik niż rok wcześniej. Przychody spółki wzrosły o 17,3% r/r i wyniosły 89,4 mln zł. Zysk z działalności operacyjnej (EBIT) wzrósł z kolei o 15,0% do 61,4 mln zł. Wyniki za sam ostatni kwartał roku obrotowego okazały się minimalnie słabsze od konsensusu prognoz, ale reakcją rynku i tak był wzrost cen akcji.

 

Dywidenda na horyzoncie

Pozytywnym czynnikiem z perspektywy inwestorów jest również zbliżająca się dywidenda. Inwestorzy otrzymali już w styczniu jedną zaliczkę na poczet dywidendy, w wysokości 0,44 zł na akcję. Kolejna zaliczka, w tej samej wysokości, zostanie wypłacona 23 lipca. Dniem ustalenia prawa do dywidendy zaliczkowej jest 16 lipca, co oznacza, że ostatnim dniem z możliwością zakupu akcji uprawniającej do otrzymania zaliczki (z uwzględnieniem cyklu rozliczeniowego T+2) jest czwartek 12 lipca. Walne zgromadzenie zatwierdziło wypłatę zaliczki w drugiej połowie czerwca. Pod koniec miesiąca zarząd spółki wydał z kolei rekomendację, co do ostatecznej wysokości dywidendy. Ma ona wynieść 1,77 zł na akcję, co oznacza, że do wypłaty pozostanie 0,89 zł dywidendy na akcję. Kwota ta ma zostać wypłacona 21 sierpnia, a dniem ustalenia prawa do dywidendy będzie 10 sierpnia (konieczność zakupu akcji najpóźniej 8 sierpnia). Decyzję tę musi jeszcze zatwierdzić walne zgromadzenie, zaplanowane na 7 sierpnia.

 

livechat dywidenda

 

Warto odnotować, że dywidenda wypłacona za rok obrotowy 2017/2018 będzie najwyższą w historii spółki. LiveChat wypłaca dywidendę piąty rok z rzędu, a wysokość dywidendy przypadającej na jedną akcję systematycznie rośnie. Polityka dywidendowa spółki zakłada wypłacanie dywidendy w maksymalnej możliwej kwocie, pod warunkiem że nie pojawi się inwestycja, która przyniosłaby akcjonariuszom wyższej stopy zwrotu. Tym razem taka inwestycja się nie pojawiła, więc do wypłaty przeznaczona jest maksymalna kwota.

 

Ekspansja spowalnia

LiveChat co miesiąc podaje do wiadomości dane na temat liczby nowych klientów. To właśnie w nich należy upatrywać przyczyn spadków cen akcji. Do końca 2017 roku trend napływu nowych klientów był rosnący. W pierwszym roku notowań na GPW (2014) spółka raportowała przeciętnie około 250 nowych klientów w każdym miesiąc. W kolejnych 3 latach ta liczba zwiększała się, a w 2017 roku miesięcznie przybywało od 300 do 500 nowych klientów. Z początkiem 2018 roku trend wzrostowy załamał się i spółka notuje od 250 do 350 nowych klientów miesięcznie. Tym samym oddala się od swojego celu na poziomie 1000 nowych klientów miesięcznie.
Według przedstawicieli spółki obecny spadek tempa napływu nowych klientów jest wynikiem m.in. zmian funkcjonowania internetowych porównywarek oprogramowania. Prezes spółki, Mariusz Ciepły, mówił inwestorom, że aktualnie spółka przeżywa dołek w pozyskiwaniu klientów, ale powróci do wcześniejszych poziomów. Zwiększenie dynamiki pozyskiwania klientów ma odbyć się poprzez rozbudowę produktu, oraz tzw. marketplace, który umożliwi klientom rozszerzenie produktu o dodatkowe funkcje i aplikacje.

Kontynuacja spadków wskazuje, że na razie inwestorów nie uspokoiły zapewnienia o odbiciu tempa wzrostu liczby klientów. Jeśli słowa znajdą odzwierciedlenie w liczbach, to być może Ci znów zaczną patrzeć na spółkę jako atrakcyjną opcję inwestycyjną.


Jakub Wilk

Content Manager i redaktor portalu FXMAG.PL. Zwolennik łączenia analizy technicznej i fundamentalnej, ze szczególnym uwzględnieniem polityki banków centralnych. Pasjonat rynku metali szlachetnych.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk