• Odbierz prezent
Likwidacja OFE: Specjalne IKE czy ZUS? Zdecyduj, co stanie się z Twoimi oszczędnościami, zanim rząd zrobi to za Ciebie!

Likwidacja OFE to kwestia najbliższych miesięcy. Rząd pozostawił nam dwa wyjścia z OFE - zgromadzone oszczędności możemy „sprywatyzować”, przenosząc je do specjalnego IKE (za co jednak przyjdzie słono zapłacić) lub też przekazać ZUS-owi, dzięki temu podwyższając wysokość naszej przyszłej emerytury. Ani jeden, ani drugi wariant nie wydaje się wyjątkowo korzystny dla posiadaczy OFE, oba mają jednak pewne zalety. Warto zatem przeanalizować ciemne i jasne strony alternatywnych rozwiązań i zastanowić się nad wyborem. W przeciwnym razie - to rząd zdecyduje za nas.

 

Z artykułu dowiesz się:

  • na czym polega likwidacja OFE?
  • ZUS czy IKE? Jakie mamy opcje do wyboru?
  • Jakie są wady i zalety wyboru IKE oraz przeniesienia środków z OFE do ZUS?
  • Czy likwidacja OFE przyczyni się do większego udziału Skarbu Państwa w spółkach notowanych na GPW?

 

Koniec OFE i dwa wyjścia

Niewiele ponad dwudziestoletnia historia Otwartych Funduszy Emerytalnych powoli dobiega końca - do końca tego roku OFE przestaną istnieć, a zgromadzone w nich środki trafią na specjalne Indywidualne Konta Emerytalne lub zasilą indywidualne konta rozliczeniowe w ZUS, na podstawie których wyliczana jest wysokość świadczenia emerytalnego. Decyzję o tym, co stanie się z naszymi pieniędzmi zgromadzonymi w OFE będziemy mogli podjąć od 1 czerwca do 2 sierpnia. Jeżeli w tym czasie nie zrobimy nic, środki z OFE zostaną przetransferowane na stworzone specjalnie do tego celu IKE. Jeśli natomiast chcemy, aby nasze oszczędności zostały przypisane do konta w ZUS, musimy złożyć do instytucji zarządzającej naszym OFE stosowną deklarację, na co mamy dwa miesiące, licząc od początku czerwca. O ile sam proces wyboru pomiędzy przeniesieniem środków z OFE do IKE lub przetransferowaniem ich do ZUS-u nie jest skomplikowany, o tyle podjęcie świadomej i przemyślanej decyzji w tym zakresie jest już znacznie trudniejsze. Oba warianty mają bowiem swoje istotne wady i trudno nazwać którykolwiek z nich „optymalnym dla każdego”. Przy wyborze jednej z dwóch opcji może okazać się, że trafniejszym będzie wybór „mniejszego zła”. Z czym zatem wiąże się przekształcenie OFE w IKE i jakie będą następstwa wyboru drugiej opcji - transferu środków do ZUS-u?

 

Opcja 1: specjalne IKE

W ramach likwidacji OFE domyślnym wyborem będzie przekształcenie go w specjalne IKE. Oznacza to, że jeżeli nie podejmiemy żadnych działań, pod koniec roku środki z naszego OFE zostaną przetransferowane na stworzone specjalnie do tego celu IKE. Ten wariant „prywatyzacji środków z OFE” będzie jednak wiązał się z pobraniem przez Skarb Państwa tzw. opłaty przekształceniowej w wysokości 15% środków. Mówiąc prościej, decydując się na przekształcenie OFE w IKE lub po prostu nie robiąc nic, przekazujemy państwu aż 15% naszych oszczędności zgromadzonych dotąd w Otwartych Funduszach Emerytalnych. Jednorazowa opłata przekształceniowa wzbudza sporo kontrowersji, przez rząd jest jednak tłumaczona koniecznością wyrównania szans w stosunku do osób decydujących się na przekazanie środków z OFE do ZUS-u? O co konkretnie chodzi? Zgodnie z ustawą, środki zgromadzone w IKE są zwolnione z podatku dochodowego, zaś emerytury podlegają opodatkowaniu. 15% opłaty przy wyborze IKE to słona cena za brak przyszłego podatku przy wypłacie zgromadzonych środków po osiągnięciu wieku emerytalnego. W praktyce jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że środki z opłaty przekształceniowej mają być doraźnym zastrzykiem gotówki dla państwa, pozwalającym m.in. na sfinansowanie kolejnych transferów socjalnych. Nie bez powodu wariant przejścia z OFE na IKE jest tym domyślnym - zapewnia bowiem natychmiastową korzyść finansową Skarbowi Państwa. Mowa tutaj o całkiem sporych pieniądzach - aktywa zgromadzone w OFE są warte ponad 150 mld złotych. Jeśli więc założymy, że co najmniej połowa ich posiadaczy zdecyduje się na IKE (lub po prostu nie zrobi nic), to hipotetyczne wpływy z tytułu samej opłaty przekształceniowej wyniosą ponad 11 mld złotych. Można jednak spodziewać się, że w praktyce odsetek posiadaczy OFE, którzy przejdą na IKE będzie wyższy niż 50%. Po pierwsze dlatego, że zaufanie społeczne do ZUS jest bardzo niskie (IKE nie bez powodu wywołuje znacznie lepsze skojarzenia), po drugie żaś dlatego, że przejście na IKE jest domyślną opcją, do wyboru której nie trzeba podejmować jakiegokolwiek wysiłku. A to oznacza, że wpływy do państwowej kasy z tytułu 15% opłaty przekształceniowej mogą być znacznie wyższe.

 

IKE, ale tylko z nazwy

Jeśli wybierzemy domyślną opcję, nasze środki zgromadzone w OFE - po potrąceniu opłaty przekształceniowej - zostaną przetransferowane do specjalnego IKE. Określenie „specjalne” nie pojawia się tu bez przyczyny. IKE utworzone po likwidacji OFE w praktyce nie będzie bowiem miało zbyt wiele wspólnego z „prawdziwym” IKE, jakie możemy założyć m.in. w banku czy domu maklerskim.

Po pierwsze, specjalne IKE nie pozwoli nam na zarządzanie aktywami, w które inwestowane będą nasze oszczędności. Środkami zarządzać będą TFI (po przekształceniu z dotychczasowych Powszechnych Towarzystw Emerytalnych), a my nie będziemy mieć żadnego wpływu na to w jaki sposób bedą alokowane. W ustawie określono jedynie, że TFI zarządzające specjalnymi IKE będą zobowiązane do zamiany akcji spółek publicznych na mniej ryzykowne obligacje skarbowe pięć lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego przez posiadacza rachunku. Dla porównania, „prawdziwe” IKE nie tylko pozwala nam samodzielnie budować portfel, ale także lokować kapitał w aktywach różnego rodzaju - od obligacji skarbowych, przez akcje spółek z GPW, aż po fundusze notowane na giełdzie i zagraniczne spółki. IKE daje nam również możliwość wypłaty zgromadzonych w nim środków przed 60. rokiem życia, co jednak będzie wiązało się z rezygnacją z korzyści podatkowych (czyli naliczeniem 19% podatku od dochodów kapitałowych). W przypadku specjalnego IKE możliwości wcześniejszej wypłaty nie przewidziano, co jednak daje gwarancję tego, że przy wypłacie zgromadzonych środków nie zapłacimy podatku dochodowego. Jest to jednak okupione wspomnianą wcześniej 15% opłatą przekształceniową.

Warto wspomnieć o tym, że środki zgromadzone na IKE podlegają dziedziczeniu, czego oczywiście nie można powiedzieć o środkach zgromadzonych na koncie w ZUS-ie. Być może zabrzmi to brutalnie, ale wypada zwrócić uwagę na ten aspekt - osoby, które borykają się z przewlekłymi chorobami i mają chroniczne problemy zdrowotne powinny skłaniać się bardziej ku przejściu z OFE na IKE właśnie ze względu na dziedziczenie zgromadzonych oszczędności. Wybierając ZUS, zrzekamy się tego istotnego prawa, co może doprowadzić do utraty wszelkich oszczędności i świadczeń przez naszą rodzinę w przypadku śmierci przed osiągnięciem wieku emerytalnego.

Co jednak w sytuacji, w której obecnie mamy już Indywidualne Konto Emerytalne i chcemy przekształcić OFE w kolejne IKE? Nic nie stoi na przeszkodzie, mimo że dotychczas posiadanie więcej niż jednego IKE nie było możliwe. Nasze dotychczasowe IKE nie będzie w jakikolwiek sposób powiązane ze specjalnym IKE utworzonym po likwidacji OFE.

 

Czy rząd może upaństwowić środki z IKE?

Jednymi z najczęściej pojawiających się komentarzy pod wszelkiego rodzaju treściami o Indywidualnych Kontach Emerytalnych i Indywidualnych Kontach Zabezpieczenia Emerytalnego są te wskazujące na zagrożenie ich przyszłej likwidacji i „upublicznienie” zgromadzonych w nich środków przez rząd, szukający za wszelką cenę środków w budżecie. Ten fundamentalny brak zaufania do rządzących nie wziął się znikąd i ma swoje podstawy przede wszystkim w dekonstrukcji OFE, która rozpoczęła się za rządów koalicji PO-PSL. W lutym 2014 r. w życie weszła pamiętna nowelizacja ustawy o OFE, w ramach której 51,5% środków zgromadzonych w Otwartych Funduszach Emerytalnych (w formie obligacji skarbowych i obligacji gwarantowanych przez Skarb Państwa) zostało przekazanych ZUS-owi, czyli w praktyce doszło do ich upublicznienia. Łączna wartość przymusowo „uzusowionych” oszczędności przekroczyła wówczas 153 mld złotych. Okazało się zatem, że prywatne środki gromadzone na emeryturę w ramach OFE wcale nie należą do oszczędzającego, lecz mają charakter publiczny. Uczestnicy OFE dostali wówczas wybór - czy chcą odkładać na swoją emeryturę w ZUS i OFE czy w samym ZUS-ie.

Pod koniec 2015 r. Trybunał Konstytucyjny potwierdził, że reforma, potocznie nazywana też „skokiem na OFE”, była zgodna z ustawą zasadniczą, a środki zgromadzone w OFE są publiczne. Reforma OFE za rządu PO-PSL była jednym z największych nadużyć zaufania społecznego w historii Polski po 1989 roku. Rządząca Koalicja Zjednoczonej Prawicy, całkowicie likwidując OFE, raczej nie przyczyniła się do odbudowy zaufania obywateli. Trzeba jednak przyznać, że środki z OFE, które zostaną przekształcone w specjalne IKE mają zagwarantowane to, że są rzeczywistą własnością oszczędzającego. Mówi o tym jeden z zapisów ponad stustronicowej ustawy o likwidacji OFE (art. 57, pkt. 2):

środki zgromadzone na rachunku członka otwartego funduszu emerytalnego, który nie złożył deklaracji, o której mowa w art. 39 ust. 1, stają się środkami zgromadzonymi na indywidualnym koncie emerytalnym, o którym mowa w rozdziale 3a ustawy zmienianej w art. 18, stanowiącymi prywatną własność oszczędzającego na tym indywidualnym koncie emerytalnym i nie mogą stanowić przedmiotu transferu do budżetu państwa

 

Tak więc, środki przeniesione z OFE do IKE będą mieć w pełni prywatny charakter i rząd nie będzie miał prawa do późniejszego dysponowania i transferowania zgromadzonych funduszy. Czy taki zapis daje pełną gwarancję bezpieczeństwa naszych pieniędzy? Trudno stwierdzić co musiałoby się stać, aby rządzący w przyszłości zdecydowali się jednak sięgnąć po pieniądze z IKE, które ustawowo są prywatną własnością oszczędzających. Osoby skrajnie nieufne wobec działań państwa mogą jednak zauważyć, że punkt gwarantujący prywatność środków zawiera zapis mówiący o braku możliwości transferu środków do budżetu państwa. A co z innymi podmiotami i funduszami celowymi, które bezpośrednio podlegają rządowi, ale nie są częścią państwowego budżetu? Nawet jeśli w tym momencie takowe nie istnieją, to ich powołanie w przyszłości nie jest kompletnie wykluczone.

Resumując, po „skoku na OFE”, kolejny skok na IKE, będący próbą upublicznienia zgromadzonych na nich środków, jest jednak bardzo mało prawdopodobny i to mimo wyjątkowo niskiego zaufania społecznego, jakim cieszą się rządzący. Analizując czynniki ryzyka, osoby które zastanawiają się nad przekształceniem OFE na specjalne IKE powinny skupić się raczej na innych, istotniejszych aspektach takiego rozwiązania, takich jak obecność opłaty przekształceniowej czy brak kontroli nad rynkową alokacją aktywów.

 

Opcja 2: zamiast oszczędności, wyższa emerytura w ZUS

Drugim wariantem w ramach likwidacji Otwartych Funduszy Emerytalnych jest transfer zgromadzonych środków na nasze indywidualne konto w ZUS, co zwiększy wysokość przyszłego świadczenia emerytalnego. W tym miejscu warto jednak doprecyzować, gdyż określenie „przeniesienie środków z OFE na indywidualne konto ZUS” może być mylące. W przypadku wyboru IKE dochodzi do rzeczywistego przeniesienia aktywów z OFE (pomniejszonych o 15%), które - zgodnie z ustawą - są prywatną własnością oszczędzającego. W przypadku wyboru opcji ZUS-owskiej, nie dojdzie do realnego przeniesienia aktywów na nasze konto emerytalne. Przeniesienie oszczędności z OFE do ZUS to tak naprawdę transfer wirtualnego zapisu księgowego wartości naszych aktywów na dzień 26 listopada 2021 i dopisanie go do naszego konta emerytalnego w ZUS (nie wolno mylić go z subkontem ZUS). Co zatem stanie się z aktywami, które dotychczas znajdowały się w OFE? Zostaną one przekazane Funduszowi Rezerwy Demograficznej, ten zaś odda je w zarządzanie TFI Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR TFI). Oznacza to więc, że aktywa które dotychczas znajdowały się OFE, w ramach wariantu ZUS-owskiego, zostaną przekazane w zarządzanie funduszowi, który jest całkowicie zależny od rządowych decyzji. Można więc bez większych wątpliwości stwierdzić, że aktywa przeniesione do ZUS w ramach likwidacji OFE zostaną znacjonalizowane. Tym samym może dojść do istotnego wzrostu udziału Skarbu Państwa i podmiotów zależnych w licznych spółkach notowanych na warszawskiej giełdzie. Ryzyku, jakie się z tym wiąże warto poświęcić osobny akapit.

Z jakimi zaletami wiąże się przeniesienie środków z OFE do ZUS? Paradoksalnie, największą z nich wydaje się fakt, że z transferem środków do ZUS nie wiąże się żadna opłata, co oznacza że całkowita wartość naszych środków z OFE na koniec listopada zostanie dopisana do indywidualnego konta w ZUS. Część osób jako zaletę może również uznać fakt, że aktywa w ramach „uzusowienia” OFE staną się tak naprawdę wirtualnym zapisem księgowym, które nie będą podlegały ryzykom rynkowym (w przeciwieństwie do środków zgromadzonych w IKE). Co więcej, będą one objęte coroczną waloryzacją, która - przynajmniej w ostatnich latach - jest znacznie wyższa od przeciętnych stóp zwrotu wypracowywanych przez OFE. W tym roku waloryzacja emerytur wyniesie 4,24%, w 2020 r. było to 3,56%, a w 2019 r. 2,86%. Dla porównania, w trzech ostatnich latach OFE zanotowały straty, w tym o ponad 22% w 2018 r. oraz 2,4% w zeszłym roku, w którym okazji do wykręcenia dobrego wyniku było naprawdę sporo. Licząc na korzyści związane z waloryzacją emerytur, zakładamy że każdego roku będzie ona co najmniej kilkuprocentowa, jak ma to miejsce od 2018 r. Czy tak jednak będzie w przyszłości - tego nie wiemy. Z  pewnością jednak wartość środków na naszym koncie ZUS będzie podlegać mniejszym wahaniom niż w IKE. Trudno też spodziewać się w przyszłości ujemnej waloryzacji (choć z ustawowego punktu widzenia jest ona realna), podczas gdy środki zgromadzone na IKE mogą tracić nawet kilkanaście procent rocznie podczas bessy na rynku. Z drugiej jednak strony przekształcenie OFE w wirtualny zapis księgowy na koncie ZUS jest równoznaczne z obdarzeniem pełnym zaufaniem systemu emerytalnego, który - lekko mówiąc - nie cieszy się zbyt dobrą opinią (choć komentarze ostrzegające przed tym, że w ciągu najbliższych lat ZUS przestanie być wypłacalny są mocno przesadzone).

FXMAG finanse osobiste likwidacja ofe: specjalne ike czy zus? zdecyduj, co stanie się z twoimi oszczędnościami, zanim rząd zrobi to za ciebie! plan likwidacji ofe, ofe, likwidacja ofe, kiedy likwidacja ofe, likwidacja ofe 2020, likwidacja ofe kiedy, specjalne ike, zus czy ike, tfi, pfr tfi, ike, czym są otwarte fundusze emerytalne, co to jest ofe, likwidacja ofe, ofe jak sprawdzić składki, ike co to, ike czy zus, co to opłata przekształceniowa, ofe opłata przekształceniowa, wady specjalnego ike, środki z ofe publiczne czy prywatne, jak działa polski system emerytalny, polski system emerytalny, limit ike, limit ikze, zalety przeniesienia środków z ofe do zus, co to otwarte fundusze emerytalne, likwidacja ofe 2020, dlaczego zlikwidowano ofe, co zus robi z naszymi pieniędzmi, plan likwidacji ofe, kiedy likwidacja ofe, czym jest ike, wybrać ike czy zus, opłata przekształceniowa, opłata przekształceniowa co to jest, zus opłata przekształceniowa, ike dziedziczenie środków, dziedziczenie środków w zus, limity w ike i ikze, dlaczego likwidacja ofe, czy ofe to oszustwo, czy zus zbankrutuje, przejście z ofe do zus 2021, likwidacja ofe co z pieniedzmi, co oznacza likwidacja ofe, ike opłaty, lepsze ike czy zus, zalety specjalnego ike, zalety ike, ike opłata przekształceniowa, zalety i wady ike, wady i zalety przeniesienia środków z ofe do zus, wady przeniesienia środków z ofe do zus, co zus robi z pieniędzmi, transfer środków z ofe do zus, spółki skarbu państwa, ryzyko rynkowe, ryzyko inwestowania, ryzyko inwestowania na forex, po co opłata przekształceniowa, ile wynosi opłata przekształceniowa, ile wyniesie opłata przekształceniowa, spółki na gpw z udziałem skarbu państwa, pzu złota jesień, grupa kęty, nacjonalizacja giełdy, ozusowienie ofe, opodatkowanie emerytur, ile wynosi opodatkowanie emerytur, czy ike są prywatną własnością, ike bezpieczeństwo, czy rząd może upaństwowić środki z ike?, indywidualne konto emerytalne, co to jest specjalne ike, prywatyzacja środków z ofe, reforma ofe 1

Oprócz tego, należy dodać że ZUS gwarantuje nam dożywotnią wypłatę świadczenia emerytalnego, więc podniesienie jego wysokości przez wybór opcji „uzusowienia OFE” może być szczególnie korzystny dla osób, którym do osiągnięcia wieku emerytalnego pozostało zaledwie kilka lat, a także tych, którzy uważają się za „długowiecznych”.

Do największych wad alternatywy dla specjalnego IKE można zaliczyć fakt, że środki przeniesione na konto ZUS po przekształceniu z OFE nie podlegają dziedziczeniu, co generuje istotne ryzyko utraty wszystkich oszczędności w przypadku śmierci przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Oprócz tego, warto pamiętać że emerytury same w sobie również są każdorazowo opodatkowane, co sprawi że finalnie do naszych kieszeni trafi mniej pieniędzy. Aktualnie emerytury są opodatkowane na identycznych zasadach jak pozostałe dochody - stawką 17% oraz 32% powyżej kwoty 85 528 PLN. Stawki te mogą się jednak w przyszłości zmienić, zarówno na korzyść,  jak i niekorzyść emerytów.

Aby przekształcić OFE w środki na indywidualnym koncie ZUS, należy w terminie 1 czerwca - 2 sierpnia złożyć stosowną deklarację do podmiotu prowadzącego nasze OFE.

 

Likwidacja OFE to nacjonalizacja warszawskiej giełdy?

Z przekształceniem OFE w ZUS wiąże się wspomniane już wcześniej przeniesienie aktywów do Funduszu Rezerwy Demograficznej, który zaś odda je w zarządzanie jednemu podmiotowi, w dodatku całkowicie zależnemu od państwa - PFR TFI. Wspomniane aktywa zgromadzone w OFE to akcje spółek publicznych notowanych na warszawskiej giełdzie. I tu zaczyna się problem, ponieważ „uzusowienie” OFE bezpośrednio wiąże się ze zwiększeniem udziału Skarbu Państwa na GPW. Jakby tego było mało, obecnie na warszawskim parkiecie znajduje się aż 13 spółek, w których ponad 40% akcji należy do OFE, a w trzech z nich akcjonariat OFE stanowi ponad 70%. Jeśli rządowe prognozy się sprawdzą i mniej-więcej połowa posiadaczy OFE zdecyduje się przenieść środki do ZUS, będzie oznaczało to, że w wielu spółkach Skarb Państwa poprzez PFR TFI stanie się największym akcjonariuszem, mającym wpływ na strategię i politykę spółek.

Najmocniej zdominowaną przez OFE spółką na GPW jest holding nieruchomościowy Develia, w którym fundusze stanowią aż 74,89% akcjonariatu.

W podobnej sytuacji są producent armatury Ferro (71,50% udziału OFE w akcjonariacie) oraz Grupa Kęty (71,28% udziału OFE w akcjonariacie), zajmująca się produkcją hutniczą i tworzyw sztucznych. W gronie spółek, w których ponad połowa akcji należy do OFE znajdziemy również: AB Polska, Sanok Rubber Company, Kruk czy InterCars.

Jeżeli więc rodzimy rynek kapitałowy nie jest Ci obojętny i jednocześnie uważasz, że rosnący udział Skarbu Państwa w akcjonariacie spółek z GPW jest zjawiskiem negatywnym, to wybór przekształcenia OFE w IKE wydaje się bardziej uzasadniony.

Jeżeli jednak Twoim OFE obecnie zarządza PZU Złota Jesień, czyli trzeci fundusz tego rodzaju w Polsce (udział w 30 spółkach, akcje o łącznej wartości ponad 20 mld PLN), to i tak nie uciekniesz od nacjonalizacji giełdy. Twoje aktywa w ramach przekształcenia w IKE będą bowiem zarządzane przez TFI Złota Jesień, czyli również przez podmiot kontrolowany przez Skarb Państwa (mający zaledwie 34% akcji PZU, jednak w praktyce mający pełen wpływ na strategię spółki).

 

 

Udział OFE w akcjonariacie (%)

Liczba OFE w akcjonariacie

Kapitalizacja rynkowa

Develia (DVL)

74,89

10

1,024 mld PLN

Ferro (FRO)

71,50

6

601,1 mln PLN

Grupa Kęty (KTY)

71,28

10

4,978 mld PLN

ABPL (ABE)

58,61

7

754,3 mln PLN

Sanok Rubber (SNK)

58,35

10

661,3 mln PLN

Kruk SA (KRU)

57,06

10

3,6 mld PLN

InterCars (CAR)

50,24

10

4,6 mld PLN

Comarch (CMR)

46,26

9

1,7 mld PLN

Forte (FTE)

45,44

10

1,26 mld PLN

Alumetal (AML)

44,98

9

904 mln PLN

Agora (AGO)

41,76

6

293,5 mln PLN

Comp (CMP)

41,21

8

335 mln PLN

Panova (NVA)

40,15

6

142 mln PLN

Asseco Poland (ACP)

37,76

10

5,7 mld PLN

Spółki z GPW z największym udziałem OFE w akcjonariacie

 

Zalety specjalnego IKE (po przekształceniu z OFE):

  • Gromadzone oszczędności są naszą prywatną własnością
  • Wypłata oszczędności po osiągnięciu wieku emerytalnego jest zwolniona z podatku dochodowego
  • Środki zgromadzone w OFE będą nadal „pracować” na rynku*
  • Oszczędności podlegają dziedziczeniu (podobnie jak w przypadku standardowego IKE)

 

Wady specjalnego IKE:

  • Opłata przekształceniowa w wysokości 15% zgromadzonych środków
  • Brak wpływu na to w jakie aktywa będą inwestowane zgromadzone środki (w standardowym IKE sami dysponujemy portfelem)
  • Brak możliwości wypłaty środków przed osiągnięciem wieku emerytalnego (co jest możliwe w standardowym IKE)
  • Niewielkie, ale realne ryzyko późniejszych zmian legislacyjnych, np. w kwestii opodatkowania dochodu czy prawa własności zgromadzonych środków

 

Zalety przeniesienia środków z OFE do ZUS:

  • Brak jakiejkolwiek opłaty przekształceniowej; równowartość środków z OFE jest transferowana do konta w ZUS, na podstawie którego obliczana jest przyszła emerytura
  • Środki zgromadzone na koncie emerytalnym ZUS są wolne od ryzyka rynkowego i podlegają corocznej waloryzacji (jej wysokość w przyszłości jest jednak niewiadomą)
  • Środki z przekształcenia OFE podwyższają wysokość przyszłej emerytury, która jest wypłacana dożywotnio (jest to korzystne szczególnie dla kobiet, które przynajmniej obecnie mogą przejść na emeryturę wcześniej i statystycznie dłużej pobierają świadczenie)

 

Wady przeniesienia środków z OFE do ZUS:

  • Aktywa zgromadzone w OFE zostają przekształcone w wirtualne saldo na indywidualnym rachunku ZUS
  • Środki zgromadzone w OFE nie będą „pracować” na rynku*
  • Wypłata świadczeń emerytalnych (w tym również ze środków gromadzonych w OFE) jest opodatkowana na 17% lub 32%
  • Transfer środków z OFE do ZUS przyczynia się do zwiększenia udziału Skarbu Państwa w spółkach notowanych na GPW
  • Przenosząc wszystkie oszczędności z OFE do ZUS, zdajemy się wyłącznie na przyszłą stabilność i wydolność systemu
  • Oszczędności przeniesione z OFE do ZUS nie podlegają dziedziczeniu (nie znajdują się na subkoncie)

 

* element ryzyka rynkowego może być postrzegany zarówno jako zaleta, jak i wada

Darek Dziduch

Project Manager portalu FXMAG, prowadzący programy "Kurs bitcoina od zera", czy satyryczno-edukacyjny "Spółki czy spod lady". Edukuje w zakresie kryptowalut, promuje inwestycje ESG i śledzi nadużycia na rynkach finansowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania, którą przemyca do swoich tekstów i nagrań

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk