• Odbierz prezent
Lepsze nastroje na Wall Street doprowadzają do korekty na kursie USD. Mutacje wirusa mogą wywindować ceny niektórych walut. CAD, NOK, kto jeszcze?

Poza turecką lirą, która wyraźnie dzisiaj tanieje, zmiany na rynku walut w czwartkowy ranek nie są duże. Przeważa słabszy dolar, co jest kontynuacją jego nieznacznego osłabienia z wczorajszego popołudnia. Pomogły w tym lepsze nastroje na Wall Street, gdzie indeksy skorygowały część wcześniejszej przeceny.

Wpływ mają też spadające rentowności 10-letnich obligacji,

które dzisiaj są notowane przy 1,54 proc. Niemniej zmiany na dolarze nie są duże, jest to kosmetyka pokazująca, że jest to tylko korekta jego umocnienia z pierwszej połowy tygodnia. Oczywiście są nieliczne wyjątki, jak dolar kanadyjski, który wczoraj wyraźnie zyskał po zaskakującej decyzji Banku Kanady o redukcji tygodniowego limitu QE o 1 mld CAD do 3 mld CAD (nie była wcześniej "konsultowana").

Dzisiaj uwagę przykują informacje z Europejskiego Banku Centralnego

- decyzja o godz. 13:45 i konferencja prasowa Christine Lagarde od godz. 14:30. Rynek nie spodziewa się żadnych zmian, ale ważne mogą okazać się kosmetyczne niuanse, jak chociażby nastawienie decydentów do dalszego skupu aktywów i "kontrolowania" krzywej rentowności obligacji, w kontekście potencjalnego ożywienia w gospodarce w najbliższych miesiącach.

Niemniej słowo "potencjalnego" może być tu dość ważne

W Indiach odnotowano dzisiaj rekordową liczbę zakażeń COVID-19 - aż 314 tysięcy w ciągu jednego dnia! W kontekście populacji tego kraju nie jest to szczególnie dużo, ale niepokój budzi to, że dynamika zwiększa się w postępie geometrycznym i trudno ocenić, jaki jest w tym odsetek mutacji B.1.617, podobno bardziej zaraźliwej, niż brytyjska. Świat z niecierpliwością wyczekuje informacji o tym, jak radzi sobie ona z dostępnymi szczepionkami. Niemniej pewna nerwowość zaczyna być zauważalna, chociażby na rynku ropy. 

OKIEM ANALITYKA - gdzie ten optymizm?

Nieco specyficzny optymizm na amerykańskich giełdach nie powinien zaburzać bardziej trzeźwego spojrzenia, podobnie jak w przypadku koncentrowania się na zachowaniu rentowności amerykańskich obligacji, na które w ostatnich tygodniach duże znaczenie ma zachowanie się Treasury. Odstawiając te dywagacje nt. USA na bok, obraz dla reszty świata nie rysuje się najlepiej. Trzecia fala koronawirusa znów zaczyna doskwierać Japonii, ale prawdziwy dramat mamy w Indiach.

Początkowo rynki zdawały się to ignorować,

gdyż podobnie wcześniej było w Brazylii (liczba zakażonych przekraczała 80 tys. dziennie), gdzie też mieliśmy specyficzną mutację COVID, a globalna hossa trwała w najlepsze. Problem w tym, że Indie to nie Brazylia, jeżeli chodzi o znaczenie gospodarki w światowym układzie, a dodatkowo tamtejsza mutacja B.1.617 rodzi duży niepokój, jeżeli chodzi o jej zaraźliwość.

Ignorować, czy też nie?

Rynki mają dylemat i wątpliwości rozwieją dopiero pierwsze potwierdzone doniesienia z laboratoriów, co do zachowania się tego szczepu w zderzeniu z obecnymi szczepionkami. A te nie pojawią się dzisiaj, czy jutro, dając pożywkę do wkradania się coraz większej niepewności na globalnych układach. I tym samym podbicia dolara.

Dzisiaj mamy posiedzenie EBC,

które przyciągnie uwagę inwestorów śledzących rynkowe depesze. Ale nie będzie żadnym game-changerem, jak chociażby wczorajsza decyzja Banku Kanady o ograniczeniu skali programu QE. Przedwczesna, czy właściwa według dawnej szkoły reagowania z wyprzedzeniem na sygnały mogące zwiastować nadmierny wzrost inflacji w kolejnych miesiącach? Czy przełoży się to na większy popyt na waluty tych krajów, których banki centralne zaczną iść w "jastrzębią" narrację? CAD, NOK, kto jeszcze? Czas pokaże, kto ma rację. Czy najwięksi (FED, EBC, BOJ, BOE) będący bardzo zachowawczy, także we wspomnianym kontekście ewolucji COVID-owych mutacji, czy też mniejsi, których działania mogą doprowadzić do nadmiernych aprecjacji lokalnych walut?

 


Marek Rogalski

Główny analityk walutowy w Domu Maklerskim BOŚ. Ekspert w dziedzinie tematyki związanej z rynkiem FX – swoje długoletnie doświadczenie zdobywał pracując w czołowych domach maklerskich w Polsce (z DM BOŚ związany od 2009 r.), prywatnie inwestor giełdowy od 1994 r. Zdobywca szeregu nagród na najlepiej typującego analityka (Puls Biznesu), ceniony komentator bieżących wydarzeń w ogólnopolskich mediach. 

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk