• Sklep
  • Odbierz prezent
  • Sklep
  • Odbierz prezent
Kursy walut - tanieje dolar, euro i frank, ale funt idzie w górę

W piątek na rynku walutowym może dziać się jeszcze całkiem sporo, a największych emocji spodziewamy się w godzinach popołudniowych. Jak w obliczu podwyższonej zmienności kursów walut radził sobie będzie dziś złoty?

 

Czytaj również: Funt czeka na ważną decyzję - listopadowa sesja banków centralnych

 

Kursy walut

Na początku ostatniego dnia tego tygodnia na rynkach złoty radzi sobie całkiem dobrze. Polska waluta kontynuuje ruchy umacniające w stosunku do większości głównych walut, które obserwowaliśmy wczoraj, i dzięki którym odrobione zostały straty ze środy. Złoty wyraźnie umocnił się w stosunku do dolara amerykańskiego, euro i franka szwajcarskiego. Silniejszą walutą od polskiej był jednak funt brytyjski, którego kurs odbił po wcześniejszych spadkach.

W piątek rano kurs dolara do złotego kształtuje się na poziomie nieco ponad 3,7700. Kurs euro do złotego spadł poniżej poziomu 3,3200, a kurs franka do złotego w okolice 3,7700. Za funta płacimy dziś ponad 4,9200, czyli około 7 gorszy więcej niż na początku tygodnia.

W piątek warto będzie obserwować przede wszystkim zachowanie złotego na parze z dolarem amerykańskim, gdyż w tym przypadku możemy liczyć na silne wahania kursu.

 

Zmienność kursów walut

Dane z rynku opcji wskazują, że kursy walut w piątek mogą podlegać umiarkowanie silnym wahaniom. Jak już wyżej wspomniano, jedną z najciekawszych walut może dziś być dolar amerykański. Waluta ta będzie miała do zdyskontowania raport z rynku pracy za październik. Zawarte w nim dane, szczególnie te dotyczące wzrostu wynagrodzeń, mogą mieć duży wpływ na notowania dolara, stąd na parach z USD możemy spodziewać się dziś silnych ruchów kursowych. Drugą z walut, na które warto dziś zwrócić uwagę będzie dolar kanadyjski. Również ta waluta będzie miała do zdyskontowania dane z rynku pracy. Publikowane są one w tym samym czasie co dane ze Stanów zjednoczonych, dlatego najsilniejsze wahania mogą wystąpić w tym czasie na parze USD/CAD (dolar amerykański dolar kanadyjski). Zwłaszcza jeśli charakter odczytów będzie przeciwny. Warto pamiętać, że w tym tygodniu dane z USA i Kanady publikowane są o godzinę wcześniej niż zazwyczaj (raporty z rynku pracy zostaną opublikowane o godzinie 13:30 czasu polskiego, a nie o zwykłej porze, czyli o 14:30). Wynika to z faktu, że w Europie obowiązuje już czas zimowy, natomiast Amerykanie i Kanadyjczycy przestawią swoje zegarki na czas zimowy dopiero w ten weekend.

Patrząc na dane o oczekiwanej zmienności kursów walut możemy zauważyć, że najsilniejsze ruchy mogą wystąpić na parach z funtem brytyjskim. Waluta ta pozostaje wciąż pod presją wynikającą z ryzyka politycznego (brexitowe negocjacje), co sprawia, że od wielu tygodni jej kurs charakteryzuje się najsilniejszymi wahaniami w gronie głównych walut. Dziś obok funta obserwować należy także pary z dolarem kanadyjskim i dolarem amerykańskim. Silniejsze ruchy mogą wystąpić także na parach z dolarem australijskim i dolarem nowozelandzkim. Pary walutowe z najwyższą oczekiwaną zmiennością w perspektywie overnight to dziś:

  • GBP/JPY (funt brytyjski jen japoński) – 0,56%
  • AUD/USD (dolar australijski dolar amerykański) – 0,55%
  • NZD/USD (dolar nowozelandzki dolar amerykański) – 0,54%

Słabsze ruchy mogą występować przede wszystkim na parach z frankiem szwajcarskim. Wyraźnie negatywnie pod względem oczekiwanej zmienności wyróżnia się jednak tylko para EUR/CHF (euro frank szwajcarski).

 

Coraz gorzej w europejskim przemyśle

W piątek Markit Economics publikuje indeksy PMI dla sektorów przemysłowych w Europie. Niestety nie wypadają one zbyt dobrze, choć w przypadku Polski mieliśmy do czynienia z odczytem lepszym od oczekiwań.

Indeks PMI dla polskiego przemysłu osiągnął wyższą wartość niż zakładano. Spadła ona z 50,5 do 50,4, choć spodziewano się spadku do 50,1. Mimo wszystko jest to sygnał nieznacznego spowolnienia w polskim przemyśle i najniższa wartość indeksu od 2 lat. Czwarty spadkowy miesiąc z rzędu zepchnął indeks dla sektora przemysłowego w pobliże poziomu 50,0. Spadek poniżej sygnalizowałby już kurczenie się sektora.

Z sygnałem kurczenia się sektora mamy do czynienia w przypadku Włoch, które stają się corzc większym ciężarem dla notowań euro. Indeks PMI dla włoskiego przemysłu spadł z 50,0 do 49,2, czyli nieco bardziej niż zakładała prognoza (49,7). W przypadku Hiszpanii przemysłowy PMI wskazał na przyspieszenie w przemyśle – wartość indeksu wzrosła z 51,4 do 51,8, choć spodziewano się spadku do 51,0. W przypadku gospodarki Francji mieliśmy wcześniej do czynienia ze wstępnym odczytem, który wskazał na spowolnienie w sektorze przemysłowym (spadek indeksu z 52,5 do 51,2) i dziś ten odczyt został potwierdzony. Negatywnie zrewidowano jednak wstępny odczyt dla niemieckiej gospodarki. Indeks PMI dla niemieckiego przemysłu spada trzeci miesiąc z rzędu – w przypadku października z 53,7 do 52,2 (pierwotny odczyt: 52,3).

W ostateczności w dół zrewidowano także wstępny odczyt indeksu dla całej strefy euro. Zanotował on spadek z 53,2 do 52,0 (pierwotny odczyt: 52,1) i osiągnął najniższą wartość od ponad 2 lat. Jeszcze w grudniu ubiegłego roku indeks miał wartość 60,6.

Opublikowane dziś dane z sektora przemysłowego wywołały jedynie nieznaczne wahania kursu euro do złotego.


Jakub Wilk

Content Manager i redaktor portalu FXMAG.PL. Zwolennik łączenia analizy technicznej i fundamentalnej, ze szczególnym uwzględnieniem polityki banków centralnych. Pasjonat rynku metali szlachetnych.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk