• Odbierz prezent
Kursy walut o poranku na FX (euro, dolar, frank, funt). Notowania EUR/PLN mówią jasno - z polskim złotym nie jest dobrze
fot. freepik.com

Od dłuższego czasu wskazywałem na niekorzystne tendencje na rynku złotego, który raził słabością w ogólnie korzystnych warunkach globalnych. To nie mogło skończyć się dobrze i wczoraj mieliśmy tego dowód. Drzwi to dalszego potencjalnego osłabienia zostały otwarte. Patrząc tylko na wykres pary EURPLN do niedawna można było się pocieszać, że to tylko normalny przedział wahań pomiędzy 4,37 a 4,64 – dość wąski swoją drogą jak na walutę rynków wschodzących, a to można było uznać za dodatkowy plus. Patrząc jednak szerzej, jasnym było, że ze złotym nie jest dobrze.


Chciałbyś zacząć swoją przygodę na rynku forex i cfd? Polecamy kompletny pakiet edukacyjny, dzięki któremu nauczysz się na co szczególnie zwracać uwagę na rynku i jak szukać okazji inwestycyjnych. Pakiet obejmuje 100 godzin kursów online z ekspertami rynków finansowych z Polski i z zagranicy. To jedyny na rynku tak obszerny poradnik.

Pobierz bezpłatny pakiet edukacyjny!

Nie masz jeszcze konta handlowego? Założysz je w kilku krokach tutaj.


 

Poprzednie epizody słabości

(nie licząc końca roku, gdzie przejściowa słabość była celowym zabiegiem NBP) w dużej mierze powodowane były globalną awersją do ryzyka, której teraz nie ma. Co prawda rosną rentowności obligacji w USA, a to powoduje umocnienie dolara i szkodzi walutom rynków wschodzących, ale jednocześnie nastroje na rynkach akcji są szampańskie. Wystarczy popatrzeć za naszą zachodnią granicę – pomimo przedłużających się restrykcji niemiecki DAX niemal codziennie ustanawia nowy rekord.

Natomiast umocnienia dolara nie należy demonizować i przypisywać mu zbyt dużej wagi –

wystarczy tu popatrzeć na kursy meksykańskiego peso, czy południowoafrykańskiego randa (brzmi egzotycznie, ale to trochę odpowiedniki złotego na innych kontynentach) i od razu zdamy sobie sprawę, że z naszą walutą coś jest nie tak. Co dokładnie? Z pewnością obecny przebieg pandemii nie pomaga. Perspektywy normalizacji oddalają się, a wraz z nimi rośnie presja na finanse publiczne oraz oddala się jakakolwiek dyskusja odnośnie normalizacji pieniężnej.

Wydaje się jednak,

że kluczowa jest postawa NBP. Zwykle, gdy waluta rynku wschodzącego mocno traci na wartości, lokalne władze przynajmniej zapewniają, że nie jest to proces mile widziany. NBP udało się przekonać rynek, że słaby złoty jest pożądany, a zatem w obecnych okolicznościach rynek nie widzi oczywistego sufitu dla pary EURPLN. Po przełamaniu oporu 4,64 jedynym punktem odniesienia są okolice 4,95 z początku 2009 roku. To nadal wydaje się odległy poziom, ale podkreślmy jeszcze raz – złoty jest najsłabszy od 12 lat przy świetnych nastrojach globalnych.

Gdyby te nagle się pogorszyły,

dystans do szczytów z 2009 mógłby przestać wydawać się tak duży. Dziś rozpoczynamy całkiem bogatą serię przewidzianych na ten tydzień publikacji. Najciekawsze z nich to marcowa inflacja w Niemczech (14:00) oraz dane o nastrojach konsumentów w USA (16:00). Dane o inflacji z Hiszpanii pokazały spory wzrost, a często widzimy tu sporą korelację zaskoczeń na poziomie całej strefy euro.  

O 9:20 euro kosztuje 4,6649, dolar 3,9699 złotego, frank 4,2205 złotego, zaś funt 5,4620 złotego.


Przemysław Kwiecień

Główny Ekonomista X-Trade Brokers. Doktor nauk ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego, absolwent UW i London Metropolitan University (tytuł MSc). Najlepszy analityk makroekonomiczny 2014 roku według NBP, Rzeczpospolitej i Parkietu. Wielokrotnie w czołówce rankingów prognoz walutowych agencji Bloomberg.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk