• Odbierz prezent
Kursy dolara australijskiego i nowozelandzkiego w górę. Korona norweska liderem. Sytuacja na rynkach

Dolar traci dzisiaj na szerokim rynku, a giełdowe indeksy świecą się na „zielono” – to efekt podjętych wczoraj działań FED, który de facto podjął bezprecedensową decyzję o nielimitowanym QE (chociaż nie wobec wszystkich aktywów) i zdecydował się na kolejne działania wspierające płynność. Wall Street podeszła do tego wczoraj nieco sceptycznie, nastroje psuły negatywne statystyki dotyczące koronawirusa, oraz trwające przepychanki polityczne w Kongresie wokół gigantycznego programu fiskalnego (Demokraci chcą być bardziej hojni, niż Republikanie). Czy dzisiaj będzie inaczej? Zobaczymy. Inwestorzy cały czas boją się, że gospodarczo-społeczny lockdown może potrwać miesiące, a nie tygodnie (jak próbuje to twierdzić coraz mniej wiarygodny ostatnimi czasy Donald Trump).

Poza działaniami FED wpływ na poprawę sentymentu mogą mieć informacje z …Włoch, gdzie od trzech dni maleje dynamika nowych zachorowań na COVID-19 i zgonów, chociaż chyba jest jeszcze zbyt wcześnie, aby ogłaszać, że jest to światełko w tunelu. Jednocześnie europejscy politycy (zwłaszcza Niemcy) zdają się być zgodni, co do możliwości udzielenia tanich pożyczek Włochom z tzw. Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego. Dzisiaj na specjalnym spotkaniu Eurogrupy ten wątek będzie nadal dyskutowany, a także pomysł emisji tzw.  europejskich coronabonds, czyli specjalnych obligacji mających sfinansować większe wydatki związane z korona wirusem. Byłby to przełom, co do skali emisji takiego wspólnego długu, ale i też rodził masę obaw i pytań, co sprawia, że temat ten jest na razie blokowany przez Niemcy. Tymczasem wczoraj tamtejszy Bundestag zaakceptował gigantyczny, bo wart 750 mld EUR lokalny program pomocowy.

Najlepiej radzą sobie dzisiaj waluty Antypodów (AUD i NZD), ale absolutnym liderem jest korona norweska, którą dodatkowo wspiera wyraźnie drożejąca ropa na fali spekulacji o możliwym sojuszu USA z Arabią Saudyjską, które miałoby ustabilizować ceny surowca na rynkach.

OKIEM ANALITYKA – w poszukiwaniu wartości

Nie ma wątpliwości, że FED zastosował wczoraj opcję atomową. Najpewniej w kolejnych kilkunastu dniach zostanie ona jeszcze dopracowana tak, aby w zakres QE wchodziło formalnie więcej instrumentów. Czy to dobrze, czy źle? Obawiam się, że w obecnej sytuacji nie było po prostu innego wyjścia, jak włączyć drukowanie pełną parą. Koszty – tak, zwłaszcza te ukryte w postaci znaczącej utraty wartości pieniądza w długim terminie.  Wyraźny skok cen złota w ciągu dwóch dni nie powinien być zatem dużym zaskoczeniem.  W obszarze walut taki ruch FED rozwiązuje natomiast jeden z problemów z którym niedługo musieliby zmierzyć się Amerykanie, czyli nazbyt silnego dolara. Mimo tego nie szukajmy wśród dostępnych walut jego potencjalnych następców, chyba nie tędy droga.

Nota prawna


Marek Rogalski

Główny analityk walutowy w Domu Maklerskim BOŚ. Ekspert w dziedzinie tematyki związanej z rynkiem FX – swoje długoletnie doświadczenie zdobywał pracując w czołowych domach maklerskich w Polsce (z DM BOŚ związany od 2009 r.), prywatnie inwestor giełdowy od 1994 r. Zdobywca szeregu nagród na najlepiej typującego analityka (Puls Biznesu), ceniony komentator bieżących wydarzeń w ogólnopolskich mediach. 

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk