• Odbierz prezent
Kurs złotego pod inflacyjną presją. Dolar ostro przeceniony

Ceny w Polsce rosną najmocniej od niemal 20 lat! To najważniejsza informacja ekonomiczna, która została opublikowana w ubiegłym tygodniu i dotyczyła sytuacji polskich gospodarstw domowych. Inflacja CPI w czerwcu wyniosła 3,3%, natomiast inflacja bazowa (bez uwzględnienia cen żywności i energii) wystrzeliła do poziomu 4,1%. Tylko ceny paliw ratują cel inflacyjny RPP. Prawda jest jednak taka, że czynnik, który najmocniej hamuje wzrosty inflacji zupełnie nie zależy od działań polityki monetarnej- mowa o cenie ropy naftowej, na której wpływ mają przede wszystkim działania kartelu OPEC+ oraz globalna sytuacja gospodarcza. Na rynku terminowym za 1 baryłkę ropy typu Brent należy zapłacić 43 dolary i 9 centów.

Czy inflacja może odbić się na kursie złotego?

W długim terminie jak najbardziej tak. Presja inflacyjna powinna być w normalnych rynkowych warunkach tłamszona przez rosnące stopy procentowe. RPP może wpaść w patową sytuację. Żeby ratować  gospodarkę konieczne jest utrzymywanie niskich stóp procentowych, ale żeby hamować wzrosty cen należy te same stopy procentowe podnosić. To problem, z którym boryka się chociażby gospodarka Japonii (prekursor luzowania ilościowego). Największa zmienność z istotnych par walutowych obserwowaliśmy na parze USD/PLN. Kurs dolara zaliczył ponad 3 groszową przecenę. Ostatecznie dolar oparł się na psychologicznej barierze 3 złotych i 90 groszy. Niewykluczone, że przełamanie 3 złotych i 89 groszy przyniesie kolejną falę umocnień polskiej waluty, która małymi kroczkami zmierza w stronę poziomów z przed pandemii koronawirusa.

Najmocniej złoty umocnił się w stosunku do funta

Nie będzie przesadą gdy powiem, że kurs funta oberwał. Spadki GBP/PLN w ujęciu tygodniowym sięgnęły 7 groszy. Nie pomagają dane ekonomiczne z Wielkiej Brytanii. Wydaje się, że Brytyjczycy dosłownie zaciągnęli hamulec ręczny, m.in. sprzedaż detaliczna w ujęciu rocznym spada o 6,2%. Zbliżający się Brexit nie stanowi już impulsu zakupowego i zapewne z inwestycją w brytyjskiego funta przyjdzie nam poczekać conajmniej do początku 2021 roku.

Frank oraz euro zachowywały się stabilnie

Pozostałe 2 istotne pary walutowe zachowywały się przyzwoicie, chociaż momentami kurs franka przeceniany był nawet o 5 groszy. Ostatecznie kurs CHF/PLN zamknął się na poziomie 4.17 PLN. Euro rozpocznie poniedziałkowe zmagania z pułapu 4 złotych i 47 groszy. To oznacza, że kurs EUR/PLN wzrósł przez ostatnich 5 rynkowych sesji o niewiele ponad 1 grosz.

Co będzie miało wpływ na kursy walut w nadchodzącym tygodniu?

Z Polskiej gospodarki na sesji piątkowej poznamy kolejny odczyt inflacyjny i będą to jedyne istotne dane z Polski. Na kurs dolara szczególny wpływ powinny mieć dane, które poznamy w czwartek i dotyczyć będą PKB w Stanach Zjednoczonych.  

Notowania: USDPLN

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/USDPLN/

Dawid Augustyn

Redaktor naczelny FXMAG. Prezes zarządu InField Group, współtwórca projektu TradingDot. Od 2004 roku aktywny inwestor na rynkach finansowych. Propagator klasycznych metod inwestycyjnych, autor koncepcji Foolish Money. Transakcje i analizy Dawida możesz śledzić na TradingDot

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk