• Sklep
  • Odbierz prezent
Kurs franka pod 3,90 złotego. Dolar USD nad 3,83 zł. Komentarz walutowy – Johnson, mistrz chaosu

To chyba nie mogło inaczej wyglądać. Wystarczyło powiedzieć „tak” i sprawa Brexitu stałaby się (względnie) jasna. Choć brytyjski parlament zebrał się w sobotę, aby ratyfikować porozumienie rozwodowe, nadal nie wiadomo, co z członkostwem Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej.

Ostatnie dwa tygodnie to okres optymizmu komentatorów i rynków,

co do możliwości wypracowania porozumienia pomiędzy brytyjskim rządem a Brukselą. Widać to było w notowaniach zarówno funta, jak i indeksów europejskich rynków akcji. Dla premiera Borisa Johnsona scenariusz wypracowania porozumienia i opuszczenia Unii z końcem października byłby absolutnie idealny. Mógłby powiedzieć wtedy, że dotrzymał danego słowa (że opuści Unię „z lub bez” porozumienia), a twarda taktyka przyniosła zakładane rezultaty. Podczas wypracowywania porozumienia pojawiły się wątpliwości, czy znajdzie się dla niego parlamentarna większość, ale Johnson był niezrażony. W Brukseli odtrąbiono sukces, ale do głosowania nad porozumieniem… nawet nie doszło. Brytyjski parlament zebrał się w tym celu w sobotę, ale przegłosował jedynie poprawkę, która zapobiega Brexitowi, w sytuacji, gdy wszystkie niezbędne ustawy nie zostały przegłosowane. To de facto zmusiło Johnsona do wysłania listu do Donalda Tuska z prośbą o przedłużenie okresu pozostania w Unii o 3 miesiące. Johnson wysłał list, tyle, że… go nie podpisał! Wysłał jednocześnie kolejny, w którym argumentuje, że osobiście nie chce przedłużenia. Sytuacja znów jest patowa. Unia teoretycznie mogłaby przyznać kolejne przedłużenie, zapobiegając w ten sposób definitywnie Brexitowi bez porozumienia, ale wydaje się, że zrobi to jedynie w ostateczności. Brytyjski rząd chce spróbować głosowania nad porozumieniem jeszcze dziś, ale nie wiadomo nawet, czy dopuści do tego przewodniczący parlamentu. Jeśli głosowania nie będzie, przedłużenie okresu pozostania w Unii stanie się faktem – o ile oczywiście zgodzi się na to sama Unia.

Poza Brexitem bieżący tydzień zapowiada się ciekawie,

również pod kątem makroekonomicznym. W czwartek odbędzie się ostatnie posiedzenie EBC pod przewodnictwem Mario Draghiego. Nie należy spodziewać się tu jednak wielkich zmian – EBC wdrożył kolejne luzowanie ilościowe i Draghi niejako zostawia problem swojej następczyni. Ciekawsze będą dane – w czwartek poznamy pierwsze indeksy PMI za październik. We wrześniu zasygnalizowały one najgorszą koniunkturę od 7 lat. Perspektywy na ten moment nie wydają się dobre – wstępne dane o koreańskim handlu za październik (jest to jedna z pierwszych istotnych publikacji makroekonomicznych w każdym miesiącu) pokazały kontynuację załamania. Wolumeny zarówno eksportu jak i importu były o ok. 20% niższe niż przed rokiem, a z raportu wyłaniał się obraz słabego popytu w Chinach, Japonii i samej Korei.

W Polsce z kolei dziś o 10:00 dane o sprzedaży detalicznej, które niejako podsumują sytuację w polskiej gospodarce za wrzesień. Tymczasem o 9:30 kurs euro EUR/PLN wynosi 4,2819 złotego, kurs dolara USD/PLN 3,8369 zł, kurs franka CHF/PLN 3,8957 złotego, zaś kurs funt GBP/PLN 4,9607 zł.  

 

Notowania: USDPLN

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/USDPLN/

Przemysław Kwiecień

Główny Ekonomista X-Trade Brokers. Doktor nauk ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego, absolwent UW i London Metropolitan University (tytuł MSc). Najlepszy analityk makroekonomiczny 2014 roku według NBP, Rzeczpospolitej i Parkietu. Wielokrotnie w czołówce rankingów prognoz walutowych agencji Bloomberg.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk