• Odbierz prezent
Kurs franka po raz kolejny na uwięzi Szwajcarskiego Banku Centralnego?

Od pamiętnego „Czarnego Czwartku” minęło już ponad pięć lat. Wtedy to Szwajcarski Bank Centralny niespodziewanie przestał ingerować w kurs franka szwajcarskiego (CHF), co wywołało na rynku walutowym niespotykaną wcześniej panikę. Dla wielu traderów była ona równoznaczna z natychmiastowym bankructwem, zaś dla osób posiadających kredyt w szwajcarskiej walucie uwolnienie kursu franka było jak senny koszmar, który jednak wiązał się z jak najbardziej realnymi konsekwencjami. Kurs franka po uwolnieniu ze sztucznej uwięzi znacząco umocnił się w stosunku do euro, dolara amerykańskiego i pozostałych walut, ponownie zbliżając się do poziomów sprzed pamiętnej decyzji Szwajcarskiego Banku Centralnego dopiero w połowie 2018 r. Od tego momentu szwajcarska waluta, zaliczając kilka głębszych korekt spadkowych, niemal nieustannie kontynuuje aprecjację m.in. w stosunku do euro (EUR/CHF). W ostatnim czasie zachowanie franka wskazuje na to, że jego umacnianie się nie jest na rękę szwajcarskim bankierom centralnym, którzy mogą powrócić do polityki „górnego sufitu” dla notowań CHF.

 

Frank po raz kolejny z kagańcem?

Notowania szwajcarskiej waluty umacniają się względem euro niemal nieustannie od maja 2018 r. Wówczas kurs EUR/CHF dochodził do 1,2, czyli poziomów znanych z niemal czteroletniego okresu utrzymywania przez Szwajcarski Bank Centralny górnej granicy wzrostów narodowej waluty. Obecnie za jedno euro trzeba zapłacić 1,071 franka, co jest najwyższym kursem szwajcarskiej waluty od kwietnia 2017 r. Na środowej sesji kurs EUR/CHF gwałtownie podniósł się z poziomu 1,074 do 1,078, co nie miało żadnego uzasadnienia makroekonomicznego - na rynku walutowym nie działo się nic, co mogłoby tak dynamicznie umocnić euro w stosunku do franka. Przyczyną tego tajemniczego ruchu mogła być interwencja SNB, będąca kolejnym w ostatnim czasie sygnałem, że Szwajcarski Bank Centralny nie chce dalszego umacniania się franka.

Przedstawiciele SNB od momentu uwolnienia kursu franka w 2015 r. zapewniali, że bank centralny jest gotowy do dokonywania bezpośrednich interwencji w kurs szwajcarskiej waluty. Biorąc jednak pod uwagę rozpiętość cenową franka w stosunku do euro na przestrzeni ostatnich pięciu lat, trudno ustalić czy SNB korzystał z tej możliwości. O ostatniej interwencji banku centralnego mówiło się w sierpniu zeszłego roku, kiedy kurs EUR/CHF osiągnął poziom 1,088. Wówczas depozyty banków komercyjnych w SNB wzrosły o 2,8 mld franków, do poziomu 586 mld CHF, co było największym tygodniowym skokiem od ponad dwóch lat. Był to jasny sygnał, że bank centralny zwiększył podaż pieniądza, po to aby zatrzymać aprecjację narodowej waluty. Te zabiegi nie przyniosły jednak skutku, gdyż frank obecnie jest jeszcze droższy. Wczorajsze nieuzasadnione ruchy cenowe na parze EUR/CHF wskazują jednak, że SNB nie czuje się komfortowo z tak mocnym frankiem w stosunku do euro, który obniża konkurencyjność krajowego eksportu. Może to oznaczać, że bank centralny w najbliższym czasie będzie ponawiał interwencje, mające na celu zatrzymanie wzrostów franka.

Czytaj także: Cyberpunk dał popalić CD Projekt. Prawie jak frank frankowiczom | #11 Spółki czy spod lady?

Zapraszamy na kolejny odcinek naszego nowego cyklu nagrań o błyskotliwym tytule Spółki czy spod lady! W cotygodniowym programie prowadzonym przez Dawida Augustyna i Darka Dziducha omówione zostaną najciekawsze wydarzenia minionego tygodnia, które miały miejsce na rynkach finansowych. W jedenastym od.. Czytaj
Cyberpunk dał popalić CD Projekt. Prawie jak frank frankowiczom | #11 Spółki czy spod lady?

 

Trzymanie kursu franka na uwięzi - po co i jak?

O pamiętnym wydarzeniu sprzed pięciu lat mówili chyba wszyscy, w tym osoby, które nie miały kompletnie nic wspólnego z rynkami finansowymi. Działo się tak dlatego, że uwolnienie kursu franka przez SNB było nie tylko wydarzeniem bezprecedensowym, ale również dotykającym zwykłych ludzi, naszych przyjaciół, znajomych, członków rodziny, którzy zdecydowali się na „bezpieczny” i - przed 2015 r. - wyjątkowo popularny kredyt hipoteczny we frankach szwajcarskich. Szwajcaria wprowadziła częściowo sztywny kurs walutowy w połowie 2011 r. Polegało to na ustaleniu górnej granicy kursu euro do franka szwajcarskiego (EUR/CHF) na poziomie 1,2. Oznaczało to zaś w praktyce, że Bank Centralny będzie interweniował, gdy kurs EUR/CHF spadnie poniżej wskazanego poziomu 1,2, tym samym sztucznie ograniczając umacnianie się szwajcarskiej waluty (w parze EUR/CHF im niższa wartość, tym wyższy kurs franka). Taka interwencja polegała m.in. na zwiększaniu podaży waluty w obiegu, czyli dodruku, w celu obniżenia jej kursu.

Dlaczego SNB zdecydował się na ograniczanie wzrostów waluty narodowej? Powód był dość prosty - po kryzysie ekonomicznym z 2007 r. frank szwajcarski stał się bezpieczną przystanią dla inwestorów z całego świata, co doprowadziło do jego systematycznych wzrostów. Ciągłe umacnianie się waluty narodowej nie było korzystne dla szwajcarskiej gospodarki, która zaczęła borykać się ze skutkami deflacji. Silny frank był również niekorzystny dla krajowych eksporterów.

15 stycznia 2015 r. SNB niespodziewanie zrezygnował z polityki częściowego usztywniania kursu franka, co spowodowało ogromną panikę na rynku walutowym i natychmiastowy wystrzał notowań szwajcarskiej waluty wobec innych.

Bank Centralny uzasadniał swoją nagłą decyzję tym, że frank wprawdzie był stabilny w stosunku do euro, jednak systematycznie tracił w stosunku do dolara amerykańskiego, co w ocenie SNB zaczęło być niekorzystne dla szwajcarskiej gospodarki. Sama zmiana polityki była jednak ogromnym zaskoczeniem dla rynku, zaś bank centralny był krytykowany za to, w jaki sposób ogłosił tak ważną zmianę, narażając uczestników rynku na ogromne wahania cenowe i problemy z płynnością.

Warto dodać, że wraz z porzuceniem polityki ograniczania wzrostów franka w stosunku do euro, SNB ustalił ujemną stopę depozytową na poziomie -0,75%, która obowiązuje do dziś. Jest to najniższa stopa procentowa spośród wszystkich krajów, mająca zniechęcać inwestorów do lokowania kapitału w Szwajcarii i ograniczać umacnianie się franka.

Czytaj także: Czarny Czwartek: uwolnienie kursu franka szwajcarskiego (CHF) zdruzgotało rynek dokładnie pięć lat temu

Dokładnie pięć lat temu, 15 stycznia 2015 r., miało miejsce jedno z najważniejszych i najbardziej nieoczekiwanych wydarzeń na rynkach finansowych w XXI w. To właśnie wtedy bezpieczna przystań i ostoja kredytobiorców, jaką był frank szwajcarski (CHF), został uwolniony z kilkuletniej, sztucznej uwięzi.. Czytaj
Czarny Czwartek: uwolnienie kursu franka szwajcarskiego (CHF) zdruzgotało rynek dokładnie pięć lat temu

 

Notowania: EURCHF

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/EURCHF/

Darek Dziduch

Project Manager portalu FXMAG, prowadzący programy "Kurs bitcoina od zera", czy satyryczno-edukacyjny "Spółki czy spod lady". Edukuje w zakresie kryptowalut, promuje inwestycje ESG i śledzi nadużycia na rynkach finansowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania, którą przemyca do swoich tekstów i nagrań

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk