• Odbierz prezent
Kurs euro EUR/PLN podskoczył do 4,30 zł. Frank wynosi już 4,03 PLN. Polski złoty w odwrocie

Polska waluta ma za sobą trudne dni. Z jednej strony dane makroekonomiczne nieszczególnie nam sprzyjają, z drugiej strony epidemia koronawirusa powoduje, że awersja do ryzyka na rynkach nam nie sprzyja.

Wzrost w Europie

W piątek poznaliśmy dane na temat wzrostu PKB w strefie euro. Dane okazały się słabsze od oczekiwań i łączny rezultat dla całego regionu wyniósł zaledwie 1%. Oznacza to, że Polska, pomimo spowolnienia, rozwija się w tempie około 3% ponad średnią unijną. Jest to bardzo dobre tempo, by nadrabiać różnice względem Zachodu. Tego samego dnia poznaliśmy dane z Włoch. Pomimo optymistycznych oczekiwań, Włosi pokazali kwartalny spadek PKB i wynik za cały rok równy 0,0%. Przez ostatni rok wszystkie kwartały pokazywały 0,1% wzrostu, co nastąpiło po dwóch kwartałach spadkowych. Oznacza to, że kolejna duża europejska gospodarka zagrożona jest techniczną recesją, czyli dwoma z rzędu spadkowymi kwartałami. Inwestorzy najprawdopodobniej bali się jeszcze gorszych wyników, bo kurs euro zyskiwał na wartości w drugiej połowie dnia.

Frank znów straszy

Kurs euro EUR/PLN podskoczył do poziomu 4,30 złotego. Problem w tym, że równocześnie frank ustanowił niemal najwyższą wartość względem euro od pierwszej połowy 2017 roku. Rezultatem tych działań jest silny wzrost ceny franka. Kurs franka CHF/PLN wynosi już 4,03 zł i jest zaledwie dwa grosze tańsza od najwyższych poziomów z 2019 roku. Poprzednio tak dużo płaciliśmy podczas wcześniejszych szczytów franka w początkach 2017 roku. Przekłada się to oczywiście na raty kredytów walutowych. Na korektę trzeba będzie pewnie poczekać, przynajmniej taką silniejszą. Siła franka wynika z poziomu niepokojów na świecie, a te wyraźnie rosną. Niewykluczone, że temat frankowy ponownie zagości w kampanii wyborczej na prezydenta.

Indeksy koniunktury

Dzisiaj od rana poznaliśmy wyniki odczytów indeksów PMI. Słabość złotego w pewnym sensie tłumaczy wynik o 0,9 punktu słabszy od oczekiwań. Lepiej za to wypadła strefa euro, która uzyskała rezultat 47,9 punktu. Potwierdza to tym samym, że jest problem, ale nie widać jego eskalacji. Oznacza to, że spowolnienie, które gdzieniegdzie już się pokazuje, wcale nie musi być takie silne.

W kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

15:30 - USA - indeks PMI dla przemysłu.

Notowania: EURPLN

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/EURPLN/

Maciej Przygórzewski

Główny ekspert walutowy Currency One, operatora serwisu Internetowykantor.pl. Od 8 lat w tej organizacji, obecnie jako Kierownik Działu Operacyjnego. Absolwent Wydziału Informatyki i Gospodarki Elektronicznej na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Prywatnie pasjonat żeglarstwa i gier planszowych

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk