• Odbierz prezent
Kurs euro (EUR/PLN) dryfuje przy 4,55 złotego. Dlaczego widoczna słabość dolara (USD) nie wpływa znacząca na waluty regionu?

Czwartek przyniósł kolejną sesję umocnienia apetytu na ryzyko przy silnych spadkach rentowności długu USA. Dane z amerykańskiej gospodarki były solidne, ale najwyraźniej straciły swój efekt wow. Przed weekendem nasila się redukcja ryzykownych pozycji, co pozwala na moment ulgi dla dolara.


Zakładam konto maklerskie

Załóż konto maklerskie w regulowanej instytucji w 8 min i zacznij inwestować!


 

Kolejny pozytywny raport z amerykańskiej gospodarki i dolar znowu traci

Marcowa sprzedaż detaliczna pokazała silny wzrost o 9,8 proc. m/m (prog. 5,8 proc.) podsycany realizacją czeków pomocowych. Raport o wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych wskazała niższy odczyt (576 tys., prog. 700 tys.) sugerujący, że otwierająca się gospodarka zasysa pracowników zamiast pozwalać im odejść. Łańcuch przyczynowo-skutkowy między danymi a dolarem dopełnia rynek długu, gdyż wczoraj – podobnie jak we wtorek po wyższym od oczekiwań CPI – rentowności obligacji wyraźnie spadały. W przypadku 10-latek było to w pewnym momencie prawie 7 pb pod 1,56 proc.

Potwierdza się wcześniejsza hipoteza,

że inwestorzy przyzwyczaili się do bardzo dobre postawy gospodarki i teraz potrzebują czegoś naprawdę imponującego, by budować silniejsze oczekiwania dotyczące inflacji i jastrzębiej reakcji Fed. Ale jak dynamika sprzedaży na prawie 10 proc. nie jest wystarczającym katalizatorem, a nawet wywołuje reakcję przeciwną? Czyżby w kuluarach rynku liczono na jeszcze wyższy odczyt? Coś się zepsuło na rynku. Zmierza to do tego, że dane z USA zaczynają mieć malejące znaczenie. Dziś raport Uniwersytetu Michigan badający nastroje konsumentów i oczekiwania inflacyjne. Jeśli wyższy odczyt tych drugich nie poskutkuje wzrostem rentowności, śledzenie zachowania rynku długu można odłożyć do szuflady jak wspomnienie o wakacyjnym romansie.

Dolar dalej ma trudności obronić się przed odbudowywanym apetytem na ryzyko,

a dziś „ratuje” go tylko perspektywa weekendu i skłonność inwestorów do redukcji ryzykownych pozycji przed przerwą w handlu. W skali tygodnia największymi beneficjentami odchodzenia od USD były waluty surowcowe: NZD, AUD i NOK. Odbywało się to w akompaniamencie wyższych cen surowców, m.in. ropy naftowej i miedzi, potwierdzając powrót strategii reflacyjnej. Słabszy dolar i spadające rentowności dały też silny impuls dla złota, które jest najwyżej do dwóch miesięcy (złoto już dawno temu przestało być bezpieczną przystanią). EUR/USD wciąż nie może sobie poradzić z 1,20, co jednak wydaje się uzasadnione, gdyż kurs po części wyraża siłę gospodarczą USA i strefy euro i na tej podstawie UER/USD nie może teraz iść w górę. Naszym zdaniem 1,19 jest aktualnie poziomem równowagi, dopóki ożywienie w Europie nie zacznie nadganiać USA.

Obniżyła się zmienność na złotym z EUR/PLN dryfującym przy 4,55

Ponieważ słabość dolara nie przejawia się w relacji EUR/USD, brak reakcji na walutach regionu. Dziś dane o inflacji bazowej z Polski mogą dołożyć negatywnych argumentów do oceny fundamentów waluty w średnim terminie, ale krótkoterminowo wpływ powinien być neutralny. Według informacji zawartych w raporcie o CPI, inflacja bazowa jest szacowana na 3,9 proc. w marcu po 3,7 proc. w lutym. Inflacja bazowa wyraźnie wykracza poza 3,5 proc., tj. górne ograniczenie dopuszczalnego zakresu wahań inflacji wokół celu. Przy jasno deklarowanym sprzeciwie NBP wobec podwyżek stóp procentowych pogłębia się ujemne realne oprocentowanie.

W dobie pandemii,

lockdownów i wahań cen administracyjnych szacowanie faktycznej presji inflacyjnej jest utrudnione, ale na dłuższą metę ocena złotego przez inwestorów będzie się opierać na prostym porównaniu inflacji do stopy banku centralnego. W tym świetle potencjał aprecjacyjny złotego w trakcie globalnego rajdu ryzykownych aktywów może być obniżony. Ale dla intraday’owej zmienności dane rzadko mają znaczenie i EUR/PLN może opadać z pomocą umiarkowanego optymizmu na europejskim otwarciu.

Po więcej aktualności rynkowych zapraszamy do serwisu analitycznego TMS NonStop. Jest to platforma dla aktywnych inwestorów, którzy poszukują informacji na temat bieżącej sytuacji na rynkach finansowych. W serwisie użytkownicy znajdą zarówno kalendarz rynkowy, dane makroekonomiczne aktualizowane w czasie rzeczywistym, jak i komentarze analityków. Informacje z TMS NonStop można także znaleźć w aplikacji do mobilnego tradingu TMS Brokers.


Konrad Białas

Główny Ekonomista TMS Brokers Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Odpowiedzialny za analizę fundamentalną walut G10 i rynków wschodzących. Zwycięzca rankingu Bloomberga na najtrafniejsze prognozy walutowe (Q32015) oraz laureat I miejsca w rankingu Pulsu Biznesu dla prognoz EUR/PLN, USD/PLN i CHF/PLN (marzec 2016 r.). Komentator wydarzeń ekonomicznych w telewizji i prasie

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk