• Odbierz prezent
Kurs euro do złotego (€/PLN) dociera do 4,72! Słaba złotówka czeka na konkretne działania ze strony Rządu
fot. freepik.com

Tydzień rozpoczął się dalszym spadkiem €/US$, do 1,1230. Dolara nadal wspierają oczekiwania na podwyżki stóp Fed, podczas gdy nad euro wisi ryzyko związane z narastającą falą pandemii w Europie. Na bazowych rynkach długu dominował jednak wzrost rentowności po spadkach z ubiegłego tygodnia. Dochodowość Bunda podniosła się o 4pb, a amerykańskiej 10latki o 5pb.

Złoty znów zaczął dzień osłabieniem, jeszcze zanim dolar zaczął się umacniać. Kurs €/PLN bardzo łatwo dotarł do 4,72, tworząc nowe wieloletnie szczyty. Ruch zahamował jednak po wystąpieniu Premiera, który zadeklarował, że rząd zrobi wszystko, aby złotego wzmocnić. Nie poszły za tym jednak konkretne działania i już pod koniec handlu w Europie para znów zbliżyła się do 4,71. Nie pojawiły się informacje, aby faktycznie miało dojść do jakiejś interwencji na rynku. Na krajowym rynku długu obserwowaliśmy umocnienie, około 3pb na długim końcu. Rynek nie odrobił jednak jeszcze połowy z ostatniej przeceny, mimo umacniających się rynków bazowych.

Dolar w trendzie bocznym, stabilizacja na rynkach długu

Dziś poznamy prawdopodobnie najważniejsze w tym tygodniu dane - PMI ze strefy euro. Spodziewamy się nieco lepszych wyników od konsensusu, ale ryzyka są zdecydowanie po niższej stronie, biorąc pod uwagę wpływ pandemii. Publikowane w tym tygodniu minutes Fed, jak i wybór obecnego szefa Fed na kolejną kadencję powinny wspierać scenariusz szybkich podwyżek stóp Fed. Dlatego w najbliższych dniach oczekujemy utrzymania pary €/US$ między 1,12 a 1,13, z ryzykiem dalszego umocnienie dolara.

Niezmiennie uważamy, że bardzo dużo pozytywnych informacji z USA (w tym podwyżki stóp w 2022) jest już w cenach, podobnie rynek widzi już ryzyka dla koniunktury w strefie euro. Inwestorzy powinni natomiast wkrótce zacząć wyceniać efekty impulsu fiskalnego z Funduszu Odbudowy. Dlatego pole do większego spadku pary €/US$ może okazać się już ograniczone, a w samym grudniu oczekujemy raczej jej odbicia. Na taki scenariusz wskazuje też sezonowa słabość dolara pod koniec roku, co może wiązać się z budowaniem nowych pozycji na ryzykownych aktywach po rozliczeniu wyników za ten rok przez amerykańskie fundusze.

W dalszej części tygodnia oczekujemy stabilizacji lub niewielkiego umocnienia, szczególnie w przypadku Bunda. Inwestorzy obawiają się o koniunkturę, szczególnie w Europie, z uwagi na kolejną falę pandemii. Podobnie, jak w przypadku walut, dużo ryzyk dla wzrostu zostało już wycenianych. Ponadto w Europie czeka impuls wzrostowy oparty na Funduszu Odbudowy. Zmienia się też sytuacja popytowo podażowa w USA. Z jednej strony swoje zakupy ogranicza Fed, z drugiej wzrosną podaże Treasuries po podniesieniu limitu zadłużenia USA. Dlatego w grudniu oczekujemy raczej powrotu rentowności do wzrostu, krótkoterminowo spread rentowności USA-Euroland powinien się rozszerzać.

Rynek czeka na interwencję NBP / MF

Zachowanie €/PLN w najbliższym czasie będzie wypadkową siły dolara i działań faktycznie podjętych w celu obrony złotego. Deklaracje premiera wskazują, że determinacja do przynajmniej zatrzymania deprecjacji PLN jest istotnie wyższa niż sugerował to ostatnio Prezes NBP. Potrzebne są jednak rzeczywiste działania (np. sprzedaż przez BGK unijnych środków na rynku walutowym), aby interwencja słowna premiera miała istotny wpływ na złotego.

Obecne poziomy są naszym zdaniem oderwane od sytuacji gospodarczej Polski, m.in. podwyżek stóp NBP

Rozkład ryzyk sugeruje, że kurs €/PLN najprawdopodobniej zakończy rok ponad 4,60, ale krótkoterminowo może testować poziomy 4,7250-4,75.

Niepokoi nas jednak zachowanie złotego i obligacji w ostatnich dniach, oba aktywa pokazują, że inwestorzy traktują polską gospodarkę jak typowy rynek wschodzący, a to istotne pogorszenie postrzegania.

Komentarz Premiera o wsparciu dla złotego każe się zastanowić czy podobnego rozwiązania nie planuje się w przypadku obligacji

Bez wsparcia NBP/MF sytuacja na krajowym rynku długu może pozostać trudna. Na razie przecena obligacji się zatrzymała, ale handel odbywa się przy minimalnych obrotach. Dlatego kolejne stop loss znów mogą skutkować podwyższoną zmiennością. Jak widzieliśmy wczoraj, dane z kraju mają minimalne przełożenie na rynek. Obecne poziomy rentowności pozostają bardzo wysokie, szczególnie w relacji do mocnych obligacji na rynkach bazowych. W połączeniu ze słabym złotym to argument za powrotem zagranicy na rynek. To jednak może nie stać zanim nie ustabilizują się złoty i oczekiwania na docelowy poziom stóp procentowych NBP.


ING Bank Śląski analizy i komentarze

ING - międzynarodowa instytucja finansowa założona w Holandii działająca w sektorze bankowym, ubezpieczeniowym i inwestycyjnym. Akcje grupy notowane są na giełdach w Amsterdamie, Brukseli, Frankfurcie, Nowym Jorku i Paryżu.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk