• Odbierz prezent
Kurs euro do dolara pnie się mocno w górę! USD ugina się pod globalną presją

Środa przynosi mieszane wskazania wokół dolara, po tym jak wczoraj Wall Street zaliczyła mocniejszą korektę, a rentowności obligacji utrzymały wcześniejsze poziomy po obserwowanym w poniedziałek podbiciu. Niemniej przeważa podejście, że amerykańska waluta pozostanie słaba, gdyż FED nie będzie tym bankiem centralnym, który będzie szybko reagował na obawy związane z inflacją, a te za chwilę staną się dominującym wątkiem na rynkach.

Inwestorzy liczą,

że dzisiaj utwierdzą ich w tym zapiski z ostatniego posiedzenia FED, chociaż jest to złudne ze względu na fakt, że problematyczne dane CPI zostały opublikowane później. Stąd też spadki dolara mogą być już tylko selektywne (większy popyt utrzyma się na walutach, których banki centralne mogą przybrać bardziej "jastrzębi" ton), a w sytuacji, kiedy risk-off na innych rynkach będzie coraz bardziej widoczny, to wpłynie to też na ponowną ucieczkę w stronę dolara (amerykańska waluta zacznie wyraźniej odbijać na szerokim rynku).

Dzisiaj nadal w górę pnie się EURUSD,

chociaż przemawiająca wczoraj prezes EBC, Christine Lagarde podtrzymała "gołębie" wątki w polityce monetarnej, a inny członek tego gremium (Stournaras) dodał, że w strefie euro nie ma zagrożenia wysoką inflacją. Z kolei ustabilizowały się notowania GBPUSD, chociaż opublikowana dzisiaj kwietniowa inflacja CPI w Wielkiej Brytanii  wskazała na odczyt rzędu 1,5 proc. r/r., a dla bazowej 1,3 proc. r/r. Dzisiaj poza wspomnianymi już zapiskami FED poznamy jeszcze dane nt. inflacji w strefie euro, oraz w Kanadzie. Te ostatnie dane mogą być ciekawe, gdyż wczoraj USDCAD był na poziomach nie notowanych od 2015 r.

OKIEM ANALITYKA - Dolar ugnie się pod globalnym risk-off…

Indeksy na Wall Street idą w dół, a rentowności amerykańskich obligacji maszerują w górę - to sygnały, że rynek obawia się skutków wysokiej inflacji. Tymczasem dolar udawał, że tego nie widzi - inwestorzy byli zamknięci w swoim osądzie, że FED nie będzie się nadmiernie spieszył z reakcją na zmieniające się warunki - ale czy to słuszna strategia? O ile rano wskazania dla dolara były mieszane, to dwie godziny później amerykańska waluta już odbija w górę. Wczoraj przestrzegałem przed rozumowaniem ignorującym pewne paradygmaty, które obowiązywały na przestrzeni ostatnich miesięcy.

Dolar nadal będzie pełnił formę bezpiecznej przystani w sytuacjach rynkowych zawirowań (a takowe zaczynają być widoczne na rynkach akcji,

ale i też nadmiernie rozkręconych trendach na rynku surowców), a rynki powinny bardziej wsłuchiwać się w to, co mówi FED. Czy w ostatnich dniach rzeczywiście było tak, że przedstawiciele tej instytucji zapewniali o swojej bierności? Może warto ponownie przyjrzeć się temu, co ostatnio mówił wiceprezes Richard Clarida. Presja na zmiany będzie narastać, w ślad za rosnącą falą krytyki ze strony znanych, amerykańskich ekonomistów, jak Lawrence Summers. Przestrzegł on przed scenariuszem w którym FED zostanie zmuszony do wyraźnego zaostrzenia polityki, co będzie wbiciem rynkom "noża w plecy".

Nota prawna:

 

 


Marek Rogalski

Główny analityk walutowy w Domu Maklerskim BOŚ. Ekspert w dziedzinie tematyki związanej z rynkiem FX – swoje długoletnie doświadczenie zdobywał pracując w czołowych domach maklerskich w Polsce (z DM BOŚ związany od 2009 r.), prywatnie inwestor giełdowy od 1994 r. Zdobywca szeregu nagród na najlepiej typującego analityka (Puls Biznesu), ceniony komentator bieżących wydarzeń w ogólnopolskich mediach. 

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk