• Sklep
  • Odbierz prezent
Kurs dolara USDPLN na poziomie 3,93 złotego. Euro za ponad 4,35 zł. Funt poniżej 4,77 PLN. Frank znów powyżej 4 złotych. Fed z innego świata

Główne wydarzenie bieżącego tygodnia w postaci sympozjum w Jackson Hole dopiero przed nami, jednak jesteśmy właśnie po publikacji minutes z lipcowego posiedzenia Fed, która dobitnie pokazała, że myślenie decydentów amerykańskiego banku jest inne niż rynków finansowych. Może to oznaczać, że wkrótce czeka nas ciekawa konfrontacja, wcześniej jednak inwestorzy muszą się skupić na danych o aktywności gospodarczej.

Przypomnijmy, że w lipcu Fed obniżył stopy procentowe

po raz pierwszy w tej dekadzie. Uzasadniając tę decyzję podczas konferencji prezes Jerome Powell miał ewidentny problem z wytłumaczeniem dlaczego taki ruch jest potrzebny skoro – jego zdaniem – amerykańska gospodarka jest w bardzo dobrej kondycji. Oczywiście celnym uzasadnieniem byłoby wskazanie, że globalne spowolnienie musi negatywnie wpłynąć na aktywność gospodarczą w USA, gdzie dodatkowo wygasa efekt wcześniejszych cięć podatkowych, ale Powell tego przyznać nie chciał. Mieliśmy zatem wrażenie, że ruch jest podyktowany wyłącznie presją – zarówno rynkową, jak i polityczną. Wczorajsza publikacja je potwierdziła. Fed wydaje się funkcjonować w innej rzeczywistości niż rynki finansowe, uznając, że sytuacja gospodarcza jest na tyle dobra, że nawet lipcowa obniżka być może nie była w pełni uzasadniona. Oczywiście rynki tłumaczą sobie, że od lipca członkowie Komitetu z pewnością zmienili już zdanie i chcą dalej obniżać stopy, ale jest istotne ryzyko, że tak nie jest, szczególnie, że część danych z USA (np. o sprzedaży) była całkiem solidna. To może być wskazówka przez sympozjum w Jackson Hole, co do którego rynek zdaje się mieć spore oczekiwania, tymczasem bankierzy mogą uznać, że licytowanie się z inwestorami nie jest najlepszą strategią. Jednocześnie warto zwrócić uwagę na fakt, że członkowie FOMC wskazują, że dotychczasowe narzędzia (czyli nie tylko obniżki stóp, ale także polityka skupu obligacji) mogą być niewystarczające, jeśli zmaterializują się ryzyka pełnowymiarowej wojny handlowej. Tego akcentu jednak rynki również nie chciały odnotować.

Wczoraj poznaliśmy polskie dane

o produkcji przemysłowej i budowlano montażowej za lipiec – wzrosła ona odpowiednio o 5,8 i 6,6% r/r. To miła odmiana po czerwcu, kiedy produkcja spadła w ujęciu rocznym po raz pierwszy od ponad dwóch lat, ale odbicie wynika w dużej mierze z większej ilości dni roboczych. W naszej ocenie przemysł radzi sobie nieco lepiej niż wynikałoby to tendencji w europejskiej gospodarce, czy też z polskiego indeksu PMI, tym niemniej pewna słabość zaczyna się wkradać. Dziś o 10:00 poznamy dane o sprzedaży detalicznej, gdzie również spodziewana jest poprawa względem czerwca. Konsensus rynkowy zakłada wzrost sprzedaży o 7,3% r/r, nasza prognoza to +7,8%.

Na rynku globalnym

nacisk położony będzie jednak na wstępne indeksy PMI, które pokażą, czy globalna gospodarka nadal zwalnia. O 9:15 poznamy indeksy z Francji, o 9:30 z Niemiec, zaś o 15:45 z USA. O 8:30 kurs euro EURPLN wynosi 4,3553 złotego, kurs dolara USDPLN 3,9316 złotego, kurs franka CHFPLN 4,0049 złotego, zaś kurs funta GBPPLN 4,7673 złotego.   

 

Notowania: USDPLN

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/USDPLN/

Przemysław Kwiecień

Główny Ekonomista X-Trade Brokers. Doktor nauk ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego, absolwent UW i London Metropolitan University (tytuł MSc). Najlepszy analityk makroekonomiczny 2014 roku według NBP, Rzeczpospolitej i Parkietu. Wielokrotnie w czołówce rankingów prognoz walutowych agencji Bloomberg.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk