• Odbierz prezent
Kurs dolara USD zaliczył dobry okres. Euro w dół z powodu obaw o rozwój gospodarczy. Funt najsłabszą walutą. Węgierski forint szoruje po kilkuletnich minimach

To było ważne i może być nadal istotne:   

#Kurs dolara USD

zaliczył dość dobry okres, będąc nadal ciekawą alternatywą wobec innych walut. W zestawieniach G-10 przegrał nieznacznie jedynie z dolarem nowozelandzkim, oraz kanadyjskim. Dobrą passę dolara USD zawdzięczamy głównie splotowi dwóch czynników – większej awersji do ryzyka oraz redukcji oczekiwań rynku, co do skali obniżek stóp procentowych przez FED w nadchodzących miesiącach. Do podbicia ryzyka doprowadziły informacje o możliwym rozpoczęciu procedury impeachmentu Trumpa przez Demokratów (afera ukraińska), a wpływ na zmniejszenie oczekiwań, co do luzowania polityki przez FED miały niezłe dane makro (negatywnym zaskoczeniem był tylko odczyt indeksu zaufania konsumentów Conference Board), oraz wypowiedzi członków FED. W efekcie dolar pozostawał ciekawą alternatywą wobec innych walut, nawet wobec safe haven. Co dalej? Nadchodzący tydzień przyniesie szereg ważnych publikacji makro w których wybijają się indeksy ISM (wtorek i czwartek) i dane Departamentu Pracy (piątek). Gorsze odczyty teoretycznie mogą osłabić USD, ale nie odwrócą trendu. To może mieć miejsce dopiero przy wyraźnym spadku globalnych obaw o gospodarkę i zmiany akceptacji ryzyka przez inwestorów. Dlatego być może warto będzie dość uważnie spoglądać na relacje amerykańsko-chińskie. Rozmowy delegacji na wysokim szczeblu startują 7 października, a ostatnio strony wymieniały dość optymistyczne komentarze, oraz poczyniły pewne działania (Chińczycy zdeklarowali większe zakupy produktów rolnych od USA). Kluczem będzie to, jakie są szanse na podpisanie tymczasowej umowy handlowej w listopadzie. 

#Obawy związane z perspektywami wzrostu gospodarczego

negatywnie ważyły na kursie euro, koszyk BOSSA EUR zszedł na nowe minima. Fatalnie wypadły opublikowane w poniedziałek szacunki wskaźników PMI za wrzesień, a przemawiający w Parlamencie Europejskim, Mario Draghi przestrzegł, że pogłębiająca się słabość w przemyśle, może rozlać się na inne sektory gospodarki. Pojawiły się też informacje mogące prowadzić do zaostrzenia relacji handlowych pomiędzy UE, a USA (dawna sprawa Airbus-Boeing), a główny ekonomista EBC stwierdził, że we wrześniu decydenci nie pokazali wiele i dalsze luzowanie polityki jest możliwe. Krytyka „gołębiego” podejścia przez niektórych członków EBC, w tym dymisja niemieckiej członkini Rady Gubernatorów, Sabine Lautenschlager, nie zmieniła zbytnio układu sił. Co dalej? W przyszłym tygodniu ważne mogą okazać się wstępne szacunki inflacji HICP dla strefy euro za wrzesień (wtorek, a wcześniej, bo we wtorek poznamy odczyty z Hiszpanii i Niemiec), oraz finalne odczyty indeksów PMI (wtorek i czwartek). Jeżeli nie dojdzie do nasilenia się oczekiwań na dalsze, szybkie luzowanie polityki przez EBC, to euro może próbować nieco odbić, lub ustabilizować się na obecnych poziomach w oczekiwaniu na większą zmienność w kolejnych tygodniach października. 

#Kurs funta (GBP) był najsłabszą walutą w zestawieniach.

Zaszkodziła polityczna wirówka. Wpierw Sąd Najwyższy orzekł, że zawieszenie prac parlamentu było nielegalne i posłowie powrócili do pracy, a potem Prokurator Generalny przyznał, że są wątpliwości, czy Boris Johnson musi się dostosować do zaleceń parlamentu, który nakazał mu w połowie października wysłać wniosek do UE o wydłużenie przygotowań do Brexitu o kolejne trzy miesiące, jeżeli do tego czasu nie zostanie podpisane porozumienie. W piątek premier dał jednak do zrozumienia, że będzie trzymał się litery prawa, chociaż stwierdził, że parlament w ten sposób utrudnia prowadzenie negocjacji z UE. Te jednak wcale nie posunęły się do przodu – tak w czwartek stwierdzili wspólnie ambasadorzy krajów UE, którzy wezwali Wielką Brytanię do złożenia propozycji alternatywnego rozwiązania dla backstopu, które byłyby akceptowalne. Dodatkowo w piątek „jastrzębi” do tej pory członek Banku Anglii, Michael Saunders stwierdził, że kolejnym ruchem na stopach może być ich obniżka i to niezależnie od tego, jak potoczą się losy Brexitu, co może wpłynąć na zmianę oczekiwań wobec posunięć BOE. Co dalej? W kalendarzu najważniejsze mogą okazać się dane nt. wrześniowych PMI (wtorek i czwartek) – gorsze odczyty będą podbijać wycenę obniżki stóp. Trudno też będzie raczej o jakiś przełom w informacjach dotyczących Brexitu, inwestorzy będą też zerkać na konwencję Partii Konserwatywnej (3.10), aby zobaczyć jak silna jest nadal pozycja Borisa Johnsona. Funt może pozostać pod presją, chociaż impet spadków może być mniejszy.  

#Dobry okres odnotowały waluty antypodów.

Dolar nowozelandzki był najmocniejszą walutą w zestawieniach G-10. RBNZ nie obniżył stóp procentowych (tak miało być), ale komunikat towarzyszący tej decyzji nie wypadł nazbyt „gołębio”. Dodatkowo później szef RBNZ stwierdził wprawdzie, że stopy procentowe mogą pozostać niskie przez lata, ale bank centralny wyklucza obecnie możliwość skorzystania z niestandardowych narzędzi (np. QE). Mniej „gołębie” akcenty padały też ze strony RBA, prezes Philip Lowe przyznał wprawdzie, że dalsze luzowanie polityki może być konieczne, ale nie odniósł się do tego, czy dojdzie do tego już na posiedzeniu 1 października. Niemniej w końcu tygodnia waluty Antypodów zaczęły słabnąć, gdyż według sondaży wciąż 20 na 25 ankietowanych ekonomistów oczekuje obniżki stóp przez RBA już we wtorek, a nadal wycenia się też jeszcze jedną obniżkę przez RBNZ w tym roku. Tym samym „pozytywne” zaskoczenie ze strony RBA mogłoby wprowadzić nieco zamieszania… Dodatkowo w dłuższym horyzoncie waluty Antypodów mogą już pozycjonować się pod rozpoczynające się 7 października amerykańsko-chińskie negocjacje handlowe.  

#Słabo wypadły waluty naszego regionu,

zwłaszcza węgierski forint, który szorował po kilkuletnich minimach. Bank Węgier nie zmienił parametrów polityki i nadal zamierza przyglądać się sytuacji podtrzymując „gołębie” nastawienie. Inne sygnały wysłał Bank Czech – tu stopy nie uległy zmianie, ale tutaj decydenci otwarcie mówią o możliwości ich podwyższenia na jesieni. Słabość regionu CEE ma, zatem raczej swoje podłoże w obawach związanych z perspektywami dla gospodarki strefy euro i tzw. ryzykiem „zarażania” sąsiadów. W Polsce cieniem na złotym kładły się oczekiwania związane z wyrokiem TSUE ws. frankowiczów, który poznamy w czwartek 3 października o godz. 9:30. To będzie główny punkt tygodnia, który przykryje publikowane dane makro (w poniedziałek inflacja CPI, we wtorek PMI dla przemysłu), oraz środową decyzję Rady Polityki Pieniężnej. Wydaje się, że obawy o skutki wyroku TSUE dla gospodarki są przesadzone, stąd też być może będzie świadkami scenariusza „kupuj plotki, sprzedaj fakty”.

Notowania: USDPLN

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/USDPLN/

Marek Rogalski

Główny analityk walutowy w Domu Maklerskim BOŚ. Ekspert w dziedzinie tematyki związanej z rynkiem FX – swoje długoletnie doświadczenie zdobywał pracując w czołowych domach maklerskich w Polsce (z DM BOŚ związany od 2009 r.), prywatnie inwestor giełdowy od 1994 r. Zdobywca szeregu nagród na najlepiej typującego analityka (Puls Biznesu), ceniony komentator bieżących wydarzeń w ogólnopolskich mediach. 

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk