• Sklep
  • Odbierz prezent
Kurs dolara USD - ciekawe wnioski na nadchodzący tydzień. Funt w górę za sprawą Brexitu. Słabość walut antypodów

To było ważne i może być nadal istotne… 

 

#Kurs dolara USD nie wypadł tak słabo,

jakby mógł, co daje ciekawe wnioski na kolejny tydzień. Wydarzeniem było posiedzenie FOMC – stopy procentowe zostały obniżone o 25 p.b., ale decydenci w FED nadal zdają się upierać przy tym, że nie jest to początek cyklu luzowania. W efekcie rynek jest podzielony (45 proc. prawdopodobieństwa kolejnego cięcia w końcu października). Wiele może zależeć od tego, jak wypadną kolejne dane makro, oraz czy nie wyskoczą kolejne globalne ryzyka. Warto będzie obserwować wątek rozmów USA-Chiny, gdyż w przededniu rozmów grup negocjatorów (początek października) mamy już powolne spuszczanie powietrza z balona oczekiwań (plotki, że Trump nie chce tymczasowej umowy handlowej z Chinami). Z danych makro uwagę przykują wstępne szacunki indeksów PMI (poniedziałek), indeksu zaufania konsumentów Conference Board (wtorek), czy też odczyt sierpniowego PCE Core (piątek). Niemniej słabsze dane nie muszą osłabić dolara, jeżeli rynek zacznie poddawać się trybowi „risk-off”…

#Rozważania o tym,

jak decydenci w EBC mogą być podzieleni w temacie dalszego rozwoju scenariuszy wobec programu QE, to jednak za mało, aby wygenerować jakiś „pozytywny flow” na euro. Koniec tygodnia przyniósł sygnały możliwego większego osłabienia. Christine Lagarde wspomniała o ryzykach (chociaż przejmuje stery w EBC dopiero 1 listopada. W przyszłym tygodniu szereg danych makro, które mogą być testem prawdy na ile lokalny dołek już był, a na ile nadal lecimy w dół w projekcjach gospodarczych (niemieckie Ifo i szacunki indeksów PMI). Gorsze dane mogą wyciszyć głosy „buntowników” w ECB oponujących publicznie przeciw nadmiernemu luzowaniu. 

#Wątek Brexitu tym razem pozwolił

wywindować kurs funta, chociaż tu sytuacja może zmieniać się jak w kalejdoskopie. Rynek kupił narrację, że umowę Brexitu można renegocjować z UE (słowa szefa Komisji Europejskiej z czwartku), jeżeli Brytyjczycy zaprezentują sensowne alternatywy wobec irlandzkiego backstopu. Tyle, że pełna treść wywiadu Junckera dla Sky News pojawi się dopiero w niedzielę, a dodatkowo okazuje się, że może być po prostu zbyt mało czasu, aby coś zmienić w październiku. W końcu – czy to nie jest tak, że funt rósł, bo rynek miał nadzieję na to, że sprawy zaczną iść w stronę odkręcania całego procesu Brexitu? Reasumując, funt zaszedł nieco za wysoko, więc korekta może być uzasadniona. W tle mieliśmy posiedzenie Banku Anglii, który przypomniał, że przepychanki wokół Brexitu (same w sobie) szkodzą gospodarce… 

#Widoczna była słabość walut antypodów.

Niewykluczone, że rynek zawczasu ustawia się pod potencjalne rozczarowanie rozmowami handlowymi USA-Chiny, ale i też próbuje rozgrywać „gołębie” przekazy z RBA i RBNZ. Australijczycy mają posiedzenie 1 października, ale w Nowej Zelandii to już w najbliższą środę. Mediana oczekiwań nie wskazuje na cięcie, ale negatywna niespodzianka nie jest całkowicie wykluczona… 

#Narodowy Bank Szwajcarii

oraz Bank Japonii przyjęły bierną postawę obserwatorów – czwartkowe posiedzenia nieco rozczarowały tych, którzy liczyli na jakieś „gołębie” zaskoczenia. Można odnieść wrażenie, że decydenci zaczynają być zakładnikami sytuacji wokół banków komercyjnych – ujemne stopy procentowe to błędne koło dla gospodarki. To w połączeniu z nieznacznym podbiciem awersji do ryzyka w końcu tygodnia, doprowadziło do umocnienia się jena i franka. Niewykluczone, że przyszły tydzień przyniesie kontynuację tej tendencji w zależności od rozwoju wypadków (risk-off/risk on).

#Norges Bank ostatnio wyłamywał się z globalnego nurtu,

podnosząc stopy procentowe. W czwartek zapowiedział jednak, że dokonana podwyżka (o 25 p.b. do 1,50 proc.) może być ostatnią przed kilkumiesięczną pauzą. To zaczęło kreować falę osłabienia korony norweskiej w końcu tygodnia. Słabo wypadła też korona szwedzka, gdzie odczyty makro redukują szanse na podwyżkę stóp w końcu roku. W najbliższych dniach czeka nas kolejna paczka danych (indeksy zaufania i sprzedaż detaliczna), która być może tylko podbije negatywną tendencję na tej walucie. 

#W regionie rekord słabości odnotował węgierski forint,

chociaż druga połowa tygodnia przyniosła próbę ustabilizowania sytuacji. Słabość tej waluty zdaje się mieć podłoże kryzysu wizerunkowego wokół Banku Węgier, więc wtorkowe posiedzenie tej instytucji może wiele nie zmienić. Zresztą na walutach CEE widać było w końcu tygodnia presję z rynku globalnego (podbicie riskoff), a złotemu dodatkowo zaszkodziły słabsze dane nt. sierpniowej dynamiki produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej (utwierdzają w tym, że RPP nic nie zrobi niezależnie od perspektyw inflacji).

Notowania: USDPLN

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/USDPLN/

Marek Rogalski

Główny analityk walutowy w Domu Maklerskim BOŚ. Ekspert w dziedzinie tematyki związanej z rynkiem FX – swoje długoletnie doświadczenie zdobywał pracując w czołowych domach maklerskich w Polsce (z DM BOŚ związany od 2009 r.), prywatnie inwestor giełdowy od 1994 r. Zdobywca szeregu nagród na najlepiej typującego analityka (Puls Biznesu), ceniony komentator bieżących wydarzeń w ogólnopolskich mediach. 

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk