• Odbierz prezent
Kurs dolara (USD) atakuje poziomy 4 PLN. EBC uderza w euro (EUR)

W normalnych warunkach posiedzenie EBC byłoby najważniejszym wydarzeniem tego tygodnia, obok danych makro o dynamice PKB w krajach strefy euro i USA w III kw. Obecnie jednak dane makro schodzą już na drugi plan, szybko traktowane jako historyczne. Na lepsze od prognoz wskaźniki koniunktury w strefie euro, dynamiki PKB czy nawet amerykański PKB za III kw. żadnej pozytywnej reakcji rynku nie było, bowiem inwestorzy patrzą bardziej na obecną i przyszłą sytuację, a ta nie przedstawia się dobrze. Druga fala pandemii rozgorzała na dobre w Europie i w tym momencie, w przeliczeniu na liczbę ludności, wiele europejskich krajów notuje większe przyrosty zachorowań niż USA (chociaż tam też mamy rekordy). Powoduje to ogłaszanie szeregu obostrzeń, w tym prawie tak dużych lockdownów jak wiosną (dotyczy to np. Czech czy Francji). Niemcy póki co radzą sobie z pandemią w miarę dobrze, ale już ogłoszono tam „light lockdown”, a jeśli to nie pomoże, łatwo wyobrazić sobie rozszerzanie obostrzeń. To powoduje potężny skok awersji do ryzyka, widoczny przede wszystkim w spadkach europejskich indeksów o 7-8% tylko w tym tygodniu (WIG dołączył do tego zacnego grona, chociaż wcześniej nie odrobił całości strat, jak np. DAX).

Euro i tak trzymało się względnie mocno, cały czas broniąc wsparcia na poziomie 1,17. Jednak w końcu wspólna waluta uległa i to nie tyle presji fali risk-off, a zapowiedziom EBC. Podczas październikowego posiedzenia nie zostały podjęte konkretne decyzje, ale zapowiedziano je dosyć zdecydowanie. Postępująca pandemia obniżyła perspektywy wzrostu gospodarczego w 4 kw. i, jak wskazała Ch. Lagarde, ożywienie spowolni szybciej niż oczekiwano, a bilans ryzyk dla gospodarki strefy euro jest poważny. Dlatego też zapowiedziano wprost, że podczas grudniowego posiedzenie EBC podejmie działania i zrekalibruje stosowane instrumenty, być może zastosuje nowe. Obniżki stóp nie ma raczej co się spodziewać, ale takie instrumenty jak zwiększenie pandemicznego skupu aktywów czy złagodzenie zasad TLTRO są jak najbardziej możliwe. Euro zareagowało na te zapowiedzi mocnym spadkiem i obecnie jest na poziomie 1,1660 w relacji do dolara. EUR/USD może teraz zmierzać w kierunku wsparcia na 1,15.

Nic dobrego nie spotkało też w tym tygodniu złotego. Sytuacja w kraju jest mocno napięta – dobowe zachorowania skoczyły do ponad 20 tys., pojawiają się dosyć karkołomne próby zmuszenia spółek SP do budowy szpitali, a na dodatek kraj ogarnęła fala protestów po orzeczeniu TK ws. aborcji. Może się to skończyć destabilizacją sytuacji politycznej w kraju (mniejsze prawdopodobieństwo) oraz skokiem zachorowań na COVID-19 (większe prawdopodobieństwo). W tych warunkach złoty, który już wcześniej był słaby, osłabił się jeszcze bardziej. Kurs EUR/PLN wybił się z chwilowej konsolidacji przy 4,60 i testował opór na 4,63. Z kolei USD/PLN zwyżkuje jeszcze bardziej, do poziomu 3,96, otwierając sobie drogę do 4,00. Bilans ryzyk jest cały czas przechylony w kierunku jeszcze słabszego złotego, chociaż trzeba brać pod uwagę, że są to już poziomy z pierwszej fali pandemii.

 


MM Prime TFI

MM Prime TFI S.A. jest niezależnym towarzystwem funduszy inwestycyjnych, opierającym się w pełni na polskim kapitale. Towarzystwo nie należy do żadnej kapitałowej grupy bankowej czy ubezpieczeniowej - jego założycielami są członkowie zarządu oraz rady nadzorczej spółki. Akcjonariuszami są także zarządzający funduszami, co stabilizuje politykę inwestycyjną firmy. MM Prime TFI S.A. zarządza funduszami inwestycyjnymi zamkniętymi o zróżnicowanych klasach aktywów.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk