• Odbierz prezent
haruhiko kuroda bank japonii

Japoński bank centralny przez najbliższe pięć lat ma być prowadzony przez tę samą osobę. Szefem Banku Japonii pozostanie Haruhiko Kuroda. Do zmian dojdzie jednak na dwóch innych czołowych stanowiskach w BoJ.

 

Japoński parlament zatwierdził dziś nominację dla Haruhiko Kurody na kolejną kadencję na stanowisku prezesa Banku Japonii. Rząd zdecydował się na powierzenie mu kierowania bankiem centralnym przez kolejne pięć lat już w połowie lutego. Zatwierdzenie tej nominacji było w zasadzie jedynie formalnością, gdyż w parlamencie przewagę posiada koalicja premiera Shinzo Abe, od której Kuroda otrzymał nominację. Kolejna kadencja Kurody rozpocznie się po zakończeniu obecnej, które przypada na kwiecień. Jeśli wypełni on całą drugą kadencję, to stanie się najdłużej urzędującym prezesem Banku Japonii w całej jego historii.

Choć na czołowym stanowisku w Banku Japonii nie dojdzie do zmian, to takie będą miały miejsce w przypadku dwóch kolejnych najważniejszych osób w japońskim banku centralnym. Parlament zatwierdził dziś nominacje dla dwóch nowych zastępców Kurody. Są nimi Masayoshi Amamiya i Masazumi Wakatabe. Ich kadencje również potrwają pięć lat. Mamiya i Wakatabe zastąpią na stanowiskach Kikuo Iwatę i Hiroshi’ego Nakaso.

 

Zmiany w Radzie Politycznej

Zmiany na stanowiskach wicegubernatorów BoJ oznaczają wymianę 2 z 9 członków Rady Politycznej, która jest organem odpowiedzialnym za kształtowanie polityki pieniężnej japońskiego banku centralnego. Zmiany te nie powinny jednak wpłynąć wyraźnie na nastawienie Rady i trójka czołowych decydentów Kuroda-Amamiya-Wakatabe powinna prowadzić politykę pieniężną w taki sam sposób jak trio Kuroda-Iwata-Nakaso. Z dwóch nowych członków Rady Politycznej to Wakatabe wydaje się być bardziej gołębio nastawiony do prowadzenia polityki pieniężnej. Podczas gdy Amamiya stwierdził, że Bank Japonii ma możliwość zakończenia okresu ultra-luźnej polityki pieniężnej bez wywołania zawirowań na rynkach, Wakatabe jest bardziej ostrożny w tej kwestii. Powiedział on nawet, że bank centralny powinien rozważyć dodatkową stymulację monetarną w przypadku dalszych trudności z osiągnięciem celu inflacyjnego. Jeśli te uwagi zdecyduje się on przekuć w konkretne działania, to w Radzie Politycznej znajdzie z pewnością jednego sojusznika – jest nim Gouchi Kataoka, który do Rady dołączył w ubiegłym roku. W przypadku ostatnich posiedzeń decyzyjnych Kataoka był przeciwny utrzymaniu kształtu polityki pieniężnej i proponował jej poluzowanie (poprzez zmianę docelowego poziomu rentowności 10-letnich i dłuższych obligacji). Miałoby to być odpowiedzią na ryzyko, jakie generuje m.in. podwyżka podatku konsumpcyjnego i możliwe osłabienie gospodarki amerykańskiej.

 

Ultra-luźna polityka Banku Japonii

Ultra-luźna polityka pieniężna Banku Japonii opiera się na ujemnych stopach procentowych, ale jej punktem centralnym jest utrzymanie określonego poziomu rentowności obligacji rządowych, do czego bank dąży poprzez skup obligacji w ramach programu luzowania ilościowego i jakościowego.

Stopa procentowa Banku Japonii utrzymywana jest na poziomie -0,1% od początku 2016 roku. Bank Japonii jest tym samym jednym z 5 banków centralnych, które utrzymują poziom stóp poniżej zera. Obok niego czynią to banki centralne ze Szwajcarii, Danii, Szwecji i strefy euro.

W ramach programu luzowania ilościowego i jakościowego (QQE) Bank Japonii skupuje obligacje rządowe. Program ten rozpoczął się w kwietniu 2013 roku, a od października 2014 prowadzony był w tempie 80 bilionów jenów rocznie. We wrześniu 2016 roku Bank Japonii wprowadził kluczowe zmiany do swojej polityki pieniężnej, która od tej pory nakierowana jest na utrzymanie rentowności 10-letnich obligacji na poziomie 0% (o obniżenie tego poziomu od ubiegłego roku apeluje wspomniany wcześniej Gouchi Kataoka). Oznacza to praktycznie, że od tego czasu kwota 80 bilionów jenów rocznie jest kwotą raczej umowną. Bank centralny uzależnia bowiem wielkość skupu obligacji od poziomu ich rentowności, co daje mu sporą elastyczność. W razie potrzeby może zwiększyć lub zmniejszyć poziom skupu. Mimo wszystko, od czasu ogłoszenia nowych ram polityki pieniężnej e wrześniu 2016 roku, tempo skupu utrzymywane jest na poziomie 80 bilionów jenów rocznie. W kolejnych oświadczeniach do decyzji Rady Politycznej wskazywano, że właśnie taki poziom skupu jest konieczny do osiągnięcia docelowego poziomu rentowności.

 

W ostatnim czasie Haruhiko Kuroda wielokrotnie powtarzał, że Bank Japonii nie dokona zmian w nastawieniu polityki pieniężnej dopóki nie uda mu się sprowadzić inflacji do poziomu docelowego. Japonia ma za sobą 3-letni okres bardzo niskiej inflacji, z kilkumiesięczną deflacją w 2016 roku. W ostatnich trzech miesiącach dynamika cen konsumentów wyraźnie jednak podskoczyła. W styczniu osiągnęła najwyższy od trzech lat poziom 1,4% i zdecydowanie zbliżyła się do docelowych 2%. Jeśli taki trend utrzymał by się w 2018 roku, to Boj mógłby przybliżyć się do odwrócenia kierunku polityki pieniężnej. Ostatnie odczyty z innych rozwiniętych gospodarek wskazały jednak na spadki inflacji w początkowych miesiącach bieżącego roku, co może sygnalizować słabnięcie presji inflacyjnej w globalnej gospodarce.


Jakub Wilk

Redaktor portalu FXMAG. Zwolennik łączenia analizy technicznej i fundamentalnej, ze szczególnym uwzględnieniem polityki banków centralnych. Pasjonat rynku metali szlachetnych.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk