• Odbierz prezent
Które wydarzenie może być kluczowe dla rynków w styczniu?- komentuje analityk TeleTrade Barłomiej Chomka

Wygrana Demokratów w Senacie może mieć duże znaczenie dla polityki monetarnej prowadzonej przez Fed oraz dla rynków finansowych. Demokraci uważani są za partię, która skłonniejsza jest do większego „rozdawnictwa”, a to z kolei może mieć daleko idące konsekwencje dla gospodarki i rynków finansowych. Banki inwestycyjne powoli zaczynają aktualizować swoje prognozy dla wzrostu gospodarczego Stanów Zjednoczonych oraz dla poszczególnych aktywów.

Tematem przewodnim w ostatnich dniach jest wzrost rentowności obligacji amerykańskich (10-latki), które 6 stycznia wybiły się z konsolidacji i jest to największe odbicie od 1 czerwca 2020 roku. Wybicie jest dobrze zsynchronizowane z osiągnięciem tzw. „ niebieskiej fali” przez Demokratów.  Przyszła polityka Joe Bidena może nakręcić oczekiwania inflacyjne, które mogą przełożyć się (w pierwszym etapie) na umocnienie ryzykownych aktywów ( akcje oraz surowce). Rynki jak na razie zapomniały o tym, że Biden podczas kampanii wyborczej mówił o podwyżkach podatków w sektorze technologicznym i póki temat nie wróci, to inwestorzy mogą ignorować tę kwestię. Jeżeli temat podatków powróci, to krótkoterminowo spółki amerykańskie mogą negatywnie zareagować.

Co dalej z obligacjami?

Obama podczas swojej kadencji zadłużył Stany Zjednoczone o 8,3 biliona dolarów. Donald Trump do 30 września 2020 roku zwiększył zadłużenie o 6,7 biliona. Joe Biden być może ze względu na „wyjątkowe” otoczenie makroekonomiczne może zadłużyć USA najbardziej spośród wszystkich prezydentów. Biden duże wsparcie może otrzymać od Janet Yellen, która w latach 1997-1999 pełniła funkcję przewodniczącej rady doradców gospodarczych prezydenta USA oraz uważana jest za współtwórczynię luzowania ilościowego. Trend od 1982 roku na 10-latkach jest spadkowy, a gwałtowny wzrost rentowności obligacji mógłby nawet zagrozić bankructwem najpotężniejszej gospodarki świata.

Przedstawiciele Fed w tym tygodniu zasygnalizowali już ewentualną redukcję skupu obligacji, ale wszystko będzie zależało od wzrostu gospodarczego oraz wirusa i dystrybucji szczepionki. Okres zimowy statystycznie w ostatnich latach nie jest zbyt dobrym okresem dla gospodarki USA tak więc jeżeli w pierwszym kwartale 2020 roku gospodarka USA zacznie spowalniać, to oczekiwania inflacyjne mogą spaść, a rentowności obligacji mogą powrócić do trendu spadkowego.

Co z dolarem?

Sytuacja z dolarem amerykańskim może być bardziej skomplikowana niż z obligacjami. Z jednej strony potencjalne większe pakiety fiskalne ogłoszone przez Joe Bidena mogą osłabić dolara, ale z drugiej strony, jeżeli Demokraci obiecają ogromne pakiety poprawiające infrastrukturę w USA, to może się okazać, że powtórzy się sytuacja z 2016 roku, gdzie Trump również obiecał ogromne wydatki w rozwój infrastruktury amerykańskiej (co w pierwszych miesiącach doprowadziło do aprecjacji dolara). Przy takim scenariuszu rynki mogą zacząć szybko dyskontować szybszy wzrost gospodarczy w USA (w porównaniu do reszty świata).

W najnowszym raporcie Nomury analitycy spodziewają się, że realny PKB w 2021 roku wzrośnie o 4.3 proc. r/r i 5.0 proc. r/r w roku 2022. Wcześniej było to odpowiednio 3.1 proc. i 3.7 proc. Silniejszy wzrost dzięki wsparciu fiskalnemu pomoże w szybszym spadku stopy bezrobocia,  do końca 2021 roku spadnie do 4.7 proc. i do 3.5 proc. do końca roku 2022. Trajektoria zmian stopy bezrobocia sugeruje nieco wyższą ścieżkę inflacji bazowej. W rezultacie analitycy spodziewają się, że bazowa inflacja PCE osiągnie 1.5 proc. r/r do końca 2021 r. i 1.7 proc. do końca 2022 r. Obecnie analitycy oczekują, że bazowa inflacja PCE osiągnie 2 proc. w sposób trwały w III kwartale 2023 roku. Silniejsze wsparcie fiskalne powinno pomóc w utrzymaniu wyższych długoterminowych rentowności papierów skarbowych, biorąc pod uwagę lepsze oczekiwania wzrostu. Zatem analitycy oczekują, że rentowność 10-letnich obligacji skarbowych osiągnie 1.30 proc. do końca 2021 r. i 1.70 proc. na koniec 2022 r.

Gorsze dane z gospodarki USA w okresie zimowym oraz brak szczegółów dotyczących inwestycji w infrastrukturę mogą być negatywne dla dolara, oraz pozytywne dla rynku metali i indeksów. Ważne może być również pierwsze wystąpienie Powella w nowym roku na Uniwersytecie Princetone. Kluczowe mogą być pytania dotyczące „niebieskiej fali” oraz potencjalnych zmian w prowadzonej polityce monetarnej. Jednak najważniejszym wydarzeniem stycznia może być zaprzysiężenie Joe Bidena (20 stycznia) na 46. prezydenta Stanów Zjednoczonych, który być może wyjawi swoje plany na najbliższe miesiące, a te z kolei może mieć ogromny wpływ na pozycjonowanie się inwestorów. 

Nota prawna


Bartłomiej Chomka

Główny analityk TeleTrade. Z wykształcenia ekonomista. Trader z ponad 10-letnim doświadczeniem zdobytym na rynku walutowym oraz w firmach proptradingowych. Autor licznych wywiadów, artykułów eksperckich oraz komentarzy rynkowych.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk