• Odbierz prezent
Które kraje NIE poradzą sobie z kryzysem naftowym?

Arabia Saudyjska pod presją jeszcze większego zmniejszenia wydobycia ropy naftowej. Kurs kontraktów terminowych na WTI spadł poniżej zera, osiągając -37 dolarów za baryłkę. Wygląda na to, że ta wojna cenowa zadziałała. Trochę za dobrze.

Pomimo, że do historii przeszły notowania amerykańskiej ropy WTI, osiągając w poniedziałek ujemną wartość, Arabia Saudyjska, państwa członkowskie Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową oraz inne duże kraje wydobywające ropę, również odczują ten ból. Wygląda na to, że przywódcy sojuszu OPEC+ znaleźli się w "położeniu kryzysowym" - powiedziała we wtorek Helima Croft, szefowa globalnej strategii surowcowej w RBC Capital Markets.

Jeszcze większe cięcia wydobycia?

Opcje są ograniczone, ponieważ już w zeszłym tygodniu OPEC+ zgodziło się na wprowadzenie cięć produkcji w wysokości 9,7 mln baryłek dziennie w ciągu najbliższych dwóch miesięcy, kończąc tym samym brutalną, trwającą miesiąc wojnę cenową między Saudyjczykami i Rosją. Wojna cenowa spowodowała zachwianie krzywej podaży, zalewając rynek ropą i przysparzając dodatkowych problemów, i tak już nadszarpniętemu kryzysem COVID-19, rynkowi światowemu.

To może sprawić, że Rijad, który jest obwiniany przez amerykańskich ustawodawców za wszczęcie wojny cenowej, znajdzie się pod presją, aby ciąć produkcję jeszcze bardziej niż planował, starając się przywrócić równowagę na rynku.

Saudyjczycy prawdopodobnie będą musieli zmniejszyć produkcję poniżej progu 8,5 miliona baryłek dziennie. Niechęć Saudyjczyków to podjęcia tej decyzji wynika po części z faktu, iż musieliby ograniczyć również produkcję gazu ziemnego i to zaraz przed latem, kiedy krajowy i światowy popyt na energię rośnie, aby zaspokoić potrzeby w zakresie klimatyzacji.

Rosja na skraju bankructwa – Putin zmienia front polityczny

Pozostałe, zainteresowane konfliktem strony mogłyby również zwiększyć wysiłki na rzecz zgodności z istniejącą umową. Rosja, w której architektem wojny cenowej jest Rosniefti Igor Sieczin, widząc starania dążące do zmniejszenia produkcji ropy łupkowej amerykańskich producentów, może być bardziej skłonna dotrzymać swojego zobowiązania do zmniejszenia produkcji o 2,5 mln baryłek dziennie. To dlatego, że prezydent Rosji Władimir Putin zmienił front polityczny i wydaje się teraz osobiście inwestować w redukcje wydobycia po tym, jak ceny ropy spadły do nieoczekiwanych poziomów, a jego kraj stoi przed trudną perspektywą ekonomiczną.

Kontrakt majowy West Texas Intermediate CLK20, spadł w poniedziałek o -9,49% i zamknął notowania po ujemnej stronie wykresu - bezprecedensowe wydarzenie. Brak magazynów oznaczał, że handlowcy obawiając się obowiązku odebrania dostaw ropy, byli skłonni zapłacić za odsprzedaż towaru, ponieważ nie mieli już gdzie jej składować.

Aktualna cena ropy będzie skutecznie utrudniać życie producentom. Podczas gdy poziom niezbędny do pokrycia kosztów produkcji jest bardzo niski dla producentów z Bliskiego Wschodu, próg rentowności wzrósł od czasu kwietniowego porozumienia w sprawie wydobycia i produkcji, jak pokazuje poniższa tabela opracowana przez Instytut Finansów Międzynarodowych.

Próg rentowności wydobycia ropy w krajach Bliskiego Wschodu, źródło: IFM

Próg rentowności wydobycia ropy w krajach Bliskiego Wschodu, źródło: IFM

Oznacza to, że pomimo niskich kosztów wydobycia opłacalność wydobycia wzrosła dla wszystkich krajów Bliskiego Wschodu. W Arabii Saudyjskiej producent ropy wychodzi na zero dopiero przy 83 dolarach w obecnej, kryzysowej sytuacji. Luka ta jednak może zostać dość łatwo sfinansowania ze środków państwowych. Dług publiczny w relacji do PKB wynosi w Arabii jedynie 30%.

Czy kryzys naftowy załamie gospodarki krajowe?

Dla innych producentów z krajów wschodzących, niskie ceny ropy naftowej mogą wywołać znaczny ból. Indeks giełdowy MWPC Index (-0,28%), będący miarą amerykańskiego dolara w stosunku do koszyka walut ważonego według ich udziału w globalnym wydobyciu ropy naftowej, opracowany przez U.S. Energy Information Administration, wzrósł o 1,2% we wtorek i zyskał około 18% w ciągu roku.

„Zamknięcie wydobycia, prócz spadku cen ropy naftowej o 60% do 90%, jest katastrofą dla finansów publicznych w krajach, których dochody są zależne od ceny ropy naftowej” - powiedział we wtorek Carl Weinberg, główny ekonomista High Frequency Economics. Tak więc koronawirus i kryzysowa sytuacja na rynku ropy jest realnym i wysoce prawdopodobnym zagrożeniem związanym z obsługą długu państwowego krajów, których gospodarki nie są zdywersyfikowane pod względem produkcji i zbyt zależne od jednego surowca.

Notowania: ROPA NAFTOWA (WTI)

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/USOIL/

Szymon Czuraj

Redaktor portalu FXMAG

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk