• Odbierz prezent
Koronawirus na banknotach i monetach. Czy gotówka jest zagrożona?

Stephen O’Neal swym artykule na portalu Cointelegraph zwrócił uwagę na to, że pandemia koronawirusa może stanowić wyzwanie dla światowej gospodarki, a nawet zmusić ludzi do odchodzenia od gotówki na rzecz płatności bezgotówkowych. W takiej sytuacji mógłby nastąpić szybki rozwój CBDC (walut cyfrowych banków centralnych). Czy gotówka może zniknąć z obiegu?

 

Stephen O’Neal swym artykule zwrócił uwagę, że pandemia Covid-19 popycha światową gospodarkę ku recesji, ale jednocześnie może być szansą dla przyspieszonej adaptacji walut cyfrowych banków centralnych (CBDC). Dodał, że wykorzystywanie gotówki jako formy płatności w niektórych krajach w tym czasie ulega zmniejszeniu, ponieważ część ludzi obawia się takich powierzchni, na których potencjalnie mógłby bytować wirus, a fizyczne pieniądze do takich należą.

Niektóre banki centralne powracają do ponownej oceny strategii dotyczących walut cyfrowych, sądząc, że to może przynieść nawet więcej korzyści niż tylko pomoc w powstrzymaniu rozprzestrzeniania się wirusa. Czy w związku z tym można się spodziewać szybkiego rozwoju CBDC w najbliższej przyszłości?

 

Bardziej „higieniczne” niż gotówka?

CBDC, a więc narodowe waluty cyfrowe są aktywami cyfrowymi, które są emitowane, monitorowane i regulowane przez państwowych regulatorów. CBDC reprezentują tradycyjne waluty w cyfrowej formie. Każda jednostka CBDC funkcjonuje jako bezpieczny, cyfrowy ekwiwalent papierowego banknotu i może się opierać na blockchain lub innej formie technologii rozproszonego rejestru, ale w przypadku poszczególnych krajów motywy i plany wprowadzania CBDC mogą znacząco się różnić. CBDC wydaje się być coraz bardziej popularną koncepcją wśród banków centralnych. Bank Rozrachunków Międzynarodowych (Bank of International Settlements) z siedzibą w Szwajcarii, skupiający 62 banki centralne różnych krajów świata, opublikował w 2019 r. raport, w którym stwierdził, że 70% organów finansowych na świecie rozważa potencjalny wpływ CBDC na gospodarki ich krajów. W czasie pandemii procent ten może być jeszcze wyższy, ponieważ niektóre kraje, jak Wielka Brytania – gdzie korzystanie z gotówki i bankomatów spadło o 50% w ciągu kilku dni w ubiegłym miesiącu – mogą szukać alternatyw. Nawet w Niemczech, gdzie gotówka cieszy się stosunkowo dużą popularnością, także miał miejsce wzrost płatności bezgotówkowych. Mieszkańcy kraju, w tym również tak wpływowi, jak Angela Merkel, przerzucili się na karty płatnicze. Powstaje więc pytanie, czy fizyczne pieniądze są naprawdę tak niebezpieczne?

W tym punkcie trudno jest powiedzieć, czy banknoty przenoszą wirusa. Christine Tait-Burkand – ekspert ds. infekcji wyjaśniła, że takie ryzyko jest stosunkowo niskie, „dopóki ktoś nie używa banknotu, żeby w niego kichnąć”.

Według Banku Rozrachunków Międzynarodowych, który powołuje się na raporty medyczne, istnieje również ryzyko przeniesienia wirusa poprzez kontakt z terminalami kart płatniczych, a także przy wpisywaniu PINu, co może być nawet bardziej ryzykowne od gotówki.

 

Odkażanie gotówki

Niemniej jednak wzrost infekcji koronawirusem spowodował ogromną panikę. Niektóre osoby wpadły na zaskakujące pomysły związane z gotówką. Na przykład pewien mężczyzna z Korei Południowej próbował odkazić 1,8 mln wonów koreańskich (równowartość 1500 USD) w mikrofalówce, co skończyło się nieodwracalnym zniszczeniem połowy tej sumy. W Internecie krążył również film przedstawiający osobę, która prała rupie indonezyjskie w wiadrze. W Indiach natomiast ktoś opracował urządzenie do odkażania banknotów.

Rzecznik Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) musiał wyjaśniać, że WHO nie publikowało żadnych ostrzeżeń przed gotówką i nie twierdziło, że banknoty przenoszą wirusa, a jedynie doradzało, żeby myć ręce po ich użyciu, szczególnie przed jedzeniem, co jest dobrą praktyką w zakresie higieny.

Jednak nie tylko społeczeństwo obawiało się wirusa na gotówce. W lutym bank centralny Chin zarządził, aby wszystkie lokalne banki odkaziły gotówkę za pomocą światła ultrafioletowego i wysokiej temperatury, a także przechowywały ją od 7 do 14 dni zanim ponownie trafi do obiegu. Podobne rozwiązania zostały wprowadzone m. in. w Rosji, Indiach, Indonezji i Gruzji.

 

CBDC budzą duże zainteresowanie, ale czy powstrzymają koronawirusa?

Ryzyko, że gotówka miałaby przyczyniać się do rozprzestrzeniania koronawirusa, skłania niektóre organy finansowe do rozważenia alternatyw cyfrowych. Analityk ds. makroekonomicznych Deutsche Banku – Marion Laboure stwierdziła: „Patogen z XXI wieku wymaga rozwiązań z XXI wieku. Oczywiste jest, aby na początek przyspieszyć nieuniknione przejście na cyfrowe pieniądze.”

Bank Rozrachunków Międzynarodowych stwierdza: „Bez względu na to, czy te obawy są uzasadnione czy nie, przekonanie, że gotówka mogłaby rozprzestrzeniać patogeny, może zmieniać zachowania użytkowników i firm związane z płatnościami.”

Zwrócono też uwagę, że waluty cyfrowe mogłyby przynieść więcej korzyści gospodarce dotkniętej pandemią, takie jak chociażby przyspieszenie szybkości płatności.

Niektórzy nawet prognozują całkowity koniec fizycznej gotówki. Prezes i CEO Union Bank of Philippines – Edwin Bautista sądzi, że sytuacja związana z koronawirusem zmusi banki do odejścia od gotówki i przejścia na płatności cyfrowe.

Niektóre kraje, jak Korea Południowa czy Szwecja, uruchomiły już wcześniej programy pilotażowe związane z CBDC. W swych oświadczeniach banki centralne tych krajów wyjaśniały, że nie ma bezpośrednich planów przejścia na walutę cyfrową, ale jest to opcja warta uwagi, gdyż warunki rynkowe wciąż się zmieniają. W społeczeństwie szwedzkim od dłuższego czasu obywatele coraz rzadziej posługują się banknotami i monetami, gdyż wolą płatności bezgotówkowe. Przypuszcza się, że obecna sytuacja może tylko przyspieszyć prace nad CBDC w tym kraju. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku Chin. Dla Ludowego Banku Chin państwowa waluta cyfrowa od dłuższego czasu jest jednym z głównych priorytetów.

Czytaj także: Chiny na czele wyścigu - wirtualny juan na blockchain wystartuje jeszcze w tym roku

O walutach cyfrowych emitowanych przez banki centralne mówi się juz od wielu miesięcy. Mają one być milowym krokiem naprzód stawianym przez skostniały świat tradycyjnych finansów, w odpowiedzi zarówno na istnienie samego bitcoina (BTC), jak i w ramach kontry wobec planów powstania prywatnych inicjat.. Czytaj
Chiny na czele wyścigu - wirtualny juan na blockchain wystartuje jeszcze w tym roku

Niektórzy eksperci sądzą, że obecnie jest wiele innych możliwości płatności bezgotówkowych i to one będą wykorzystywane w pierwszej kolejności zanim CBDC będzie brane pod uwagę.

John Todaro – szef działu badawczego TradeBlock stwierdził: „Pandemia Covid-19 może skłonić rządy ku procesowi uruchamiania CBDC, ale nie spodziewam się, by było to priorytetem. Rządy zmagają się nie tylko z istotnymi wyzwaniami związanymi zarówno ze służbą zdrowia, jak i sferą ekonomiczną w walce z rozprzestrzenianiem się wirusa, ale już istniejące kanały płatności elektronicznych w przypadku ich adaptacji w większym zakresie, mogłyby ograniczyć wykorzystywanie fizycznej gotówki i zarazków, które niesie.”

 

CBDC mogą wymagać więcej czasu

Pomimo, ze zainteresowanie CBDC wzrosło w ciągu ostatnich miesięcy, jednak jest mało prawdopodobne, by waluty cyfrowe banków centralnych zostały wyemitowane przed końcem pandemii. Bank Rozrachunków Międzynarodowych informował w styczniu, że spośród 66 banków centralnych tylko 10% zamierza wyemitować walutę cyfrową w krótkim terminie, a 20% w średnim.

Niektórzy eksperci przypuszczają, że zainteresowanie CBDC może ulec zmniejszeniu wraz z opanowaniem pandemii. W rozmowie z portalem Cointelegraph profesor Uniwersytetu w Leeds – Konstantinos Stylianou stwierdził: „Głównym celem CBDC nigdy nie było stworzenie bardziej higienicznej formy płatności, ani początkowo ich nie rozważano jako mechanizmu zwiększenia stabilności finansowej czy płynności, których obecnie świat potrzebuje. System finansowy znajduje się już w takim nieładzie, że wprowadzenie nieprzetestowanego i nieznanego wcześniej instrumentu finansowego, które byłoby ryzykowne nawet w normalnych czasach, nie byłoby teraz rozważne.” Sądzi on, że wcześniej czy później CBDC staną się rzeczywistością, jednak nie wiadomo „kiedy i jak”.


Tatiana Pasich

Absolwentka psychologii oraz finansów i rachunkowości, inwestor indywidualny. Lokuje kapitał głównie w małe spółki z dużym potencjałem wzrostu.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk