• Odbierz prezent
Kontynuacja zwyżek dolara amerykańskiego (USD)

Czwartek przynosi kontynuację mocniejszego dolara względem większości walut, chociaż podobnie jak wczoraj zmiany nie są duże, choć więcej w nich przypadkowości, co może mieć też związek ze zbliżającym się końcem miesiąca i kwartału. W przestrzeni G-10 najsłabszy jest jen tracący wobec dolara 0,3 proc. i trudno ocenić dlaczego. Rentowności amerykańskich obligacji pozostają nisko jak na ostatnie dni (rano były na poziomie 1,62 proc. dla papierów 10-letnich), a sentyment na giełdach jest chwiejny. Wczoraj Wall Street wypadła słabo po tym, jak do inwestorów zaczyna coraz bardziej docierać fakt, że podwyżka podatków dla korporacji będzie nieunikniona (wczoraj ten wątek podkreślała szefowa Departamentu Skarbu, Janet Yellen). W efekcie pod presją znalazł się technologiczny Nasdaq, któremu dodatkowo szkodzi fakt i tak wysokich rentowności (pomimo ostatniego cofnięcia).

Na drugim biegunie są lekko zyskujące dzisiaj dolar australijski, kanadyjski, oraz korona norweska. W przypadku dwóch ostatnich walut w ostatnich dniach dostaliśmy bardziej "jastrzębie" sygnały z banków centralnych, chociaż problematyczna może okazać się nadmierna chwiejność na rynku surowców. Z kolei dolar australijski dostał wsparcie ze strony zastępcy szefa RBA (Debelle), który pozytywnie wypowiadał sie na temat perspektyw gospodarczych. Jeżeli o tematach makro mowa, to wspomnijmy też o wypowiedzi głównego ekonomisty Banku Anglii, Andy Haldane'a, którego zdaniem najbliższe miesiące mogą przynieść wyraźne ożywienie w gospodarce w ślad za postępującym procesem jej odmrażania. To wsparło funta, który jest dzisiaj najmocniejszy w zestawieniach.

OKIEM ANALITYKA - przesilenie bliżej, niż dalej?

Nerwowość na rynkach akcji będąca wynikiem rosnących obaw o zyski spółek - w Europie przez wydłużające się lockdowny, a w USA w zderzeniu z wizją wyższych podatków, które w zasadzie są już przesądzone, jak wynika ze słów Janet Yellen - nie przekłada się na wyraźniejsze umocnienie dolara. Zgoda, amerykańska waluta nadal jest silna, ale procentowe dzienne zmiany nie są szczególnie duże. Wpływ na to może mieć też spadek rentowności amerykańskich obligacji - dla 10 papierów 10-letnich zeszliśmy dzisiaj poniżej poziomu 1,60 proc. Wcześniej korelacja tego rynku z zachowaniem się dolara była dość wyraźna. Mocniejszy dolar teoretycznie odzwierciedla coraz lepsze perspektywy dla amerykańskiej gospodarki, które na razie kontrastują z resztą świata. Ale za kilka tygodni ta różnica zacznie się zmniejszać, Europa będzie po lockdownach i najpewniej zobaczymy też intensyfikację procesu szczepień. To wszystko przełoży się na wyraźniejsze ożywienie, które nie umknie uwadze inwestorów. A kiedy rynki zaczną to dyskontować, za kilka dni, czy dopiero za kilka tygodni?

Nota prawna


Marek Rogalski

Główny analityk walutowy w Domu Maklerskim BOŚ. Ekspert w dziedzinie tematyki związanej z rynkiem FX – swoje długoletnie doświadczenie zdobywał pracując w czołowych domach maklerskich w Polsce (z DM BOŚ związany od 2009 r.), prywatnie inwestor giełdowy od 1994 r. Zdobywca szeregu nagród na najlepiej typującego analityka (Puls Biznesu), ceniony komentator bieżących wydarzeń w ogólnopolskich mediach. 

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk