• Odbierz prezent
Kontrakty terminowe futures. Dla kogo ten instrument finansowy? Jakie cechy i wiedza są potrzebne, aby spekulować kontraktami?
fot. freepik.com

Dla kogo lewarowane instrumenty pochodne są przeznaczone, do czego można je w praktyce wykorzystać, a także kto powinien trzymać się od nich z daleka? Na te pytania odpowie Grzegorz Zalewski, autor książki Kontrakty terminowe w praktyce i ekspert DM BOŚ.

 

Do czego przeciętny inwestor może wykorzystać kontrakty terminowe futures?

Większość inwestorów detalicznych wykorzystuje futuresy w jednym podstawowym celu - do spekulacji na zmienności cen. Rzadko kiedy, może w przypadku inwestorów indywidualnych o zasobnych portfelach, część uczestników rynku wykorzystuje futuresy w celu zabezpieczenia portfela, szczególnie na kontraktach walutowych. Bardzo rzadko futuresy są wykorzystywane do arbitrażu, bo tu już potrzebne są naprawdę duże kwoty. Do tego dochodzą jeszcze transakcje spreadowe, które są całkiem popularne wśród części inwestorów wykorzystujących do tego właśnie futuresy. Takie transakcje polegają na próbach wykorzystania różnic cenowych pomiędzy kolejnymi seriami kontraktów terminowych i kontraktami na różne instrumenty, ale w gruncie rzeczy to też jest spekulacja.

 

Jaką wiedzę i jakie cechy powinien posiadać ktoś, kto chce korzystać z kontraktów terminowych?

Gdybym zaczął wymieniać wszystko to, co trzeba wiedzieć o futuresach, żeby zacząć na nich handlować, to większośc osób mogłoby pomyśleć, że to po prostu za dużo zachodu i zbyt duży wysiłek. Ale to tak nie działa. Większość inwestorów wchodzi na ten rynek często nie mając pojęcia z tym to się wiąże i jakie ryzyko implikuje. Część inwestorów szuka szybkiego zarobku i dlatego skłania się ku lewarowanym kontraktom. Dopiero otwierając kolejne transakcje zaczyna zadawać sobie pytania i poznawać specyfikę tego rynku, rozumiejąc to, co dzieje się z ich rachunkiem, dlaczego się wyzerował w ciągu 20 minut?

Najważniejsze jest to, aby zrozumieć mechanizm dźwigni i ryzyko na jakie się wystawiamy. Wielu początkującym osobom mówię - “zacznij najmniejszą możliwą kwotą, czyli z wolumenem 1 kontraktu”. To pozwoli przetestować jak to wszystko działa w praktyce. I nie chodzi tu tylko o kwestie techniczne, ale też o to jak my reagujemy na zmiany na naszym rachunku, zarówno w przypadku straty, jak i zysków. Czyli nie tylko teoria, ale też praktyka.

 

Kto zatem powinien trzymać się z daleka od kontraktów terminowych?

Z pewnością osoby, które nie akceptują zbyt dużego ryzyka. Z tym, że musimy określić czym jest to zbyt duże ryzyko - dla jednego będzie to strata 5%, a dla kogoś innego nawet 30% w ciągu sesji. Chodzi tutaj o poczucie braku swego rodzaju komfortu w przypadku konkretnej straty. 

Trudno jest powiedzieć wprost, która grupa inwestorów jest predysponowana do korzystania z kontraktów terminowych, a które nie, bo to bardzo często wychodzi “w praniu”. Część inwestorów z bardzo dużym doświadczeniem na rynku akcji w ogóle nie sięga po kontrakty terminowe. Inna część, po bardzo dobrych albo też po słabych doświadczeniach na giełdzie skłania się ku kontraktom, żeby przekonać się czy to jest dla nich czy nie.

Nie jestem też zwolennikiem tego, co czasami się opowiada w kwestii inwestorów początkujących - zaleca się im rozpoczęcie przygody rynkowej od najmniej zmiennych instrumentów - od obligacji, przez fundusze, akcje, a dopiero na samym końcu przejście na kontrakty terminowe. Moim zdaniem jest to błędne podejście. Znam historie wielu traderów, którzy zaczynali od lewarowanych rynków i już na nich zostali. I tacy początkujący na rynku kontraktów terminowych mogą mieć lepsze reakcje i zachowania niż inwestorzy z wieloletnim doświadczeniem na rynku akcyjnym, którzy zaczynają na rynku futures.

Dwadzieścia lat temu rzeczywiście mogliśmy mówić o takiej klasycznej drodze inwestora, który zaczynał na rynku obligacji a kończył na rynku kontraktów terminowych i opcji. W tej chwili na rynku funkcjonuje cała rzesza inwestorów, która dobrze zna agresywne, lewarowane rynki, nigdy w życiu nie mając do czynienia z akcjami. Mowa nie tylko o osobach korzystających z kontraktów CFD, ale też o tych, którzy handlowali kryptowalutami, również z dźwignią.  


Darek Dziduch

Project Manager portalu FXMAG, prowadzący programy "Kurs bitcoina od zera", czy satyryczno-edukacyjny "Spółki czy spod lady". Edukuje w zakresie kryptowalut, promuje inwestycje ESG i śledzi nadużycia na rynkach finansowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania, którą przemyca do swoich tekstów i nagrań

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk