• Odbierz prezent
futures bitcoin

‘Wall Street’ i banki nie lubią walut wirtualnych – takie przekonanie panuje wśród środowiska zwolenników kryptowalut. W zasadzie nie ma znaczenia to na ile ta niechęć jest zgodna ze stanem faktycznym. Ciekawe jest jednak to, że instytucjom finansowym przypisuje się manipulowanie cenami kryptowaluty Bitcoin poprzez rynek kontraktów terminowych. Czy taka sytuacja jest w ogóle możliwa, czy jest to raczej kolejn mit, który obok teorii ‘efektu stycznia’ krąży wśród fanów kryptowalut?

 

W przypadku kontraktów terminowych na Bitcoina często padają zarzuty, kierowane w stronę ogólnie pojętego ‘Wall Street’. Mówi się, że poprzez rynek kontraktów terminowych duzi gracze wywołują spadki cen Bitcoina. Zarzuty te mogą wydawać się zasadne, biorąc pod uwagę to, że załamanie rynku BTC nastąpiło niedługo po tym jak notowania kontraktów terminowych rozpoczęły giełdy Cboe i CME. Jednak przyjęcie takiego stanowiska byłoby najlepszym przykładem błędu logicznego typu post hoc ergo propter hoc (z łac. po tym, więc wskutek tego). Jest to błąd, w przypadku którego rozumujemy, że skoro zdarzenie A wystąpiło przed zdarzeniem B, to A było przyczyną wystąpienia B. W tym przypadku dotyczy to rozumowania, że skoro po starcie kontraktów terminowych nastąpiła silna przecena Bitcoina, to właśnie to wydarzenie było jej przyczyną. Ludzie są podatni na błędy typu post hoc ergo propter hoc szczególnie w sytuacji, gdy są w stanie znaleźć choćby cienką nić, łączącą oba wydarzenia. Tutaj taką nicią jest niechęć do kryptowalut, jaką przejawiają instytucje finansowe, a w szczególności banki.

 

bitcoin 

 

Powyższy argument (dotyczący powiązania startu kontraktów ze spadkami na rynku spot) wydaje się sporym paradoksem biorąc pod uwagę to, że w okresie poprzedzającym wprowadzenie kontraktów futures na BTC informacje na ten temat były jednym z kluczowych argumentów, które kupujący przytaczali na rzecz wzrostów ceny BTC. Dużo bardziej prawdopodobnym wnioskiem byłaby tu raczej zbyt duża nadzieja pokładana w rynku kontraktów terminowych – uczestnicy rynku kryptowalut liczyli, że wejście inwestorów instytucjonalnych na rynek Bitcoina sprawi, że jego cena będzie gwałtownie rosła. Zainteresowanie kontraktami okazało się jednak słabe, co stało się jednym z wielu czynników, które wywołały silny spadek ceny najpopularniejszej z kryptowalut.

 

Innym przykładem błędu typu post hoc ergo propter hoc na rynku Bitcoina było przypisywanie ‘winy’ za spadki cen Bitcoina z 26 stycznia wygasaniu styczniowych kontraktów terminowych na giełdzie CME. W rzeczywistości nagły spadek (który nie miał większych konsekwencji w kolejnych dniach) wywołany był przez atak hackerski (a dokładniej jego konsekwencje) na giełdę Coincheck. Sytuacja ta sprawiła jednak, że niektórzy uczestnicy rynku kryptowalut zaczęli przypisywać dniom wygasania kontraktów terminowych na Bitcoina istotne znaczenie w kontekście sytuacji na rynku kryptowalut. Jednak czy w rzeczywistości okres wygasania kontraktów terminowych ma zauważalny wpływ na rynek kryptowalut? Do tej pory mieliśmy okazję przyglądać się tym wydarzeniom 4-krotnie (17 i 26 stycznia, oraz 14 i 23 lutego). Oprócz wspomnianej sytuacji z giełdą Coincheck, w tych dniach nie występowały na rynku żadne nienaturalne ruchy. Przyjrzyjmy się jednak głębiej zależności pomiędzy rynkiem kontraktów terminowych a kasowym rynkiem kryptowalut.

 

Kiedy wygasają kontrakty?

Kontraktami terminowymi na Bitcoina od grudnia 2017 roku można handlować na regulowanych, amerykańskich giełdach Cboe i CME. Specyfikacje kontraktów na obu giełdach są różne, o czym szerzej pisałem w artykule pt. Kontrakty futures na bitcoina - wszystko, co musisz wiedzieć.

Istotne jest to, że terminy wygasania kontraktów na obu giełdach są różne. Na Cboe dzieje się to zwykle w okolicy połowy miesiąca, podczas gdy na CME pod koniec danego miesiąca. Konkretniej:

  • Terminy wygasania kontraktów miesięcznych na Cboe

W przypadku Cboe seria kontraktów wygasa w drugim dniu roboczym przed trzecim piątkiem miesiąca. Zazwyczaj będzie to więc druga lub trzecia środa w danym miesiącu. Jeśli w dzień ten obowiązywałoby święto bankowe (giełda byłaby zamknięta), to wygaśnięcie następuje w pierwszy dzień roboczy poprzedzający to święto.

  • Terminy wygasania kontraktów miesięcznych na CME

Na CME kontrakty futures na Bitcoina wygasają w ostatni piątek danego miesiąca. Wyjątkiem są miesiące, w przypadku których w ostatni piątek wypada święto bankowe w Stanach Zjednoczonych lub Wielkiej Brytanii. W takiej sytuacji wygaśnięcie kontraktu następuje w pierwszy dzień poprzedzający tę datę, będący dniem roboczym zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Wielkiej Brytanii.

 

Cboe publikuje daty wygasania kontraktów na swojej stronie internetowej (TUTAJ), podczas gdy CME nie podaje tej informacji na stronie, na której wyszczególnione są poszczególne serie kontraktów (TUTAJ).

 

CME vs Cboe

Jeśli uznalibyśmy, że wygasanie kontraktów terminowych na Bitcoina ma istotny wpływ na jego cenę, to należałoby zastanowić się, która z giełd miałaby tutaj większy wpływ na kryptowalutowy rynek kasowy.

Średni obrót dla pięciu ostatnich dni na CME Globex wynosił ok. 0,8 tys. kontraktów, natomiast na Cboe było to ok. 6 tys. kontraktów. Mamy więc wolumen na poziomie 6 tys. BTC na Cboe i 4 tys. BTC na CME (na CME 1 kontrakt to 5BTC, a na CboE 1 kontrakt odpowiada 1 BTC). Obrót na Cboe jest w przypadku kontraktów na Bitcoina większy niż na CME i jest to widoczne również w szerszej perspektywie czasowej. Wynika to raczej nie z tego, że Cboe uruchomiła kontrakty terminowe na BTC jako pierwsza giełda, ale z niższego progu wejścia (ze względu na mniejszą wartość kontraktu). Pomimo tego, społeczność kryptowalut wydaje się większą uwagę przywiązywać do giełdy CME, co prawdopodobnie wynika z tego, że CME Group dużo wcześniej zapowiedział wprowadzenie kontraktów futures na BTC, zyskując markę pioniera i stając się w tym kontekście bardziej rozpoznawalnym podmiotem w środowisku kryptowalut.

 

Zauważmy, że dla 5 ostatnich dni średni obrót na bitcoinowych kontraktach futures wynosił 10 tys. BTC dziennie. Jak to się ma do rynku spot? W tym samym okresie obroty ‘fizyczną’ kryptowalutą wynosiły 600-700 tys. BTC dziennie. Były więc kilkadziesiąt razy większe niż na rynku futures. Widzimy więc, że oba rynki dzieli prawdziwa przepaść, która tylko nieznacznie zmniejsza się w okresach dużej zmienności na rynku i w punktach zwrotnych.

Dane te dobitnie pokazują, że uczestnicy rynku futures praktycznie nie mają możliwości wpływać na wahania cen Bitcoina na rynku kasowym. Aby dokonać manipulacji ceną spot, w celu wygenerowania zysku na rynku terminowym, szeroko pojęte ‘Wall Street’ na czele z ‘banksterami’ musiałoby zaangażować na rynku kasowym dużo większy kapitał niż na rynku kontraktów. To nie dawałoby im żadnej przewagi, a wiązałoby się z ogromnym ryzykiem związanym z zamknięciem pozycji.

 

Problem ‘nie fizycznych’ kontraktów

Rynek kontraktów terminowych mógłby mieć nieznaczny wpływ na zachowanie się ceny Bitcoina, gdyby kontrakty rozliczane były fizycznie, a nie gotówkowo (o co zaczęli zabiegać niektórzy uczestnicy rynku terminowego). Obecnie kontrakty futures na Bitcoina rozliczane są gotówkowo, co oznacza, że w momencie wygaśnięcia danej serii kontraktów następuje rozliczenie różnicy pomiędzy ceną nabycia kontraktu, a ceną na rynku kasowym.

Część osób dopatruje się wpływu wygasania kontraktów na CME lub Cboe na zachowanie ceny Bitcoina. W tych okresach nie dochodzi jednak do żadnych działań uczestników rynku terminowego na rynku kasowym (chyba, że niektórzy z nich np. zamykają pozycje hedgowane kontraktem terminowym). Ten wpływ mógłby być widoczny, gdyby dochodziło do fizycznego rozliczenia kontraktu. W takiej sytuacji, strona sprzedająca byłaby zobowiązana do przekazania stronie kupującej jednostek Bitcoina zakupionych w ramach kontraktu. Na rynku spot miałby więc miejsce zakup kryptowalut przez jedną ze stron transakcji terminowych i/lub sprzedaż przez drugą stronę.

 

Mały rynek terminowy

Regułą dotyczącą rynku spot i rynku futures jest to, że to cena spot kształtuje cenę terminową. Od tej reguły możliwe są wyjątki. Jednak taki wyjątek wymaga, by to rynek futures na dane aktywo był większy od rynku spot (jak np. w przypadku rynku złota). W przypadku kontraktów na Bitcoina daleko jest do takiego stanu i nic nie wskazuje na to, by miało się to szybko zmienić.


Jakub Wilk

Redaktor portalu FXMAG. Zwolennik łączenia analizy technicznej i fundamentalnej, ze szczególnym uwzględnieniem polityki banków centralnych. Pasjonat rynku metali szlachetnych.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk